vega_k_w
30.05.07, 07:45
Witam i proszę o radę doświadczone mamy.
W sumie już się nauczyłam dwóch wiązań :) kieszonkę i podwójny x, tylko mam
problem z wyjmowaniem Małego z chusty.
W domu po prostu go przytrzymuję za plecki i rozplatam chustę, która
malowniczo rozwala się po podłodze.
W poniedziałek pojechałam na zakupy do Arkadii i tu problem - chusta
oczywiście wylądowała na ziemi i zaraz po powrocie do domu w pralce. Ale to
chyba nie najlepsze dla chusty ciągle lądować w pralce - szczególnie że nie
mam suszarki i trochę ona schnie...
Z podwójnego x to jeszcze się uda wyciągnąć dziecię górą, ale teraz
próbowałam z kieszonki i Mały mi się rozwrzeszczał.
Jaki macie patent na wyjmowanie dziecia ( ;) ) z chusty na mieście?
Z góry dziękuję za podpowiedzi.
pozdrawiam, Kasia