aniuki
10.06.07, 13:45
Wczoraj wieczorem poznałyśmy miłych bębniarzy (grali na steel drums). Polunia
spała sobie w chuście, wiec ustawiłam sie z 15 m od bębnow i obserwowalam czy
jej nie obudzą, ale reakcji brak. Nic, absolutnie nic jej nie budzi w chuście
:))) może oprócz głodu hehe
No i bębniarz był pierwszą osobą, która zareagowala na chustę megapozytywnie a
nawet ze znawstwem. Oznajmił, że na warsztatach u Słomy często dziewczyny tak
nosiły, że to jest naturalne i ze bardzo wygodnie jest np. strugać bęben z
dzieckiem w chuście na plecach.
Bylo mi miło że wreszcie ktoś nas zrozumiał od pierwszego wejrzenia. A Pola
dalej reklamowała chusty spiąc słodko wsród bębnienia :)))))
Opowiedziałam tę historię mojej Mamie, którą nawracam uporczywie na chustę
(idzie nieźle). Stwierdziła, że jeśli zafunduję mojej teściowej obrazek pt.
wnuczka na plecach a synowa dłubie bęben, to lepiej żebym tego nie robiła.....
He faktycznie tego moja konserwatywna teściowa mogłaby nie przeżyć.... Nawet
nie wie o chuście jeszcze - duuzo jeszcze przed nia niespodzianek.
Chusta + bębny = spokojny sen ;)