Czy dziecko nie wypadnie?

19.06.07, 14:10

Jestem podczytywaczką forum, ale rzadko się udzielam, bo doświadczenie
marniuteńkie, więc jedynie rad Waszych mogę słucha tzn czytać. Jestem
posiadaczką chusty kółkowej – bebelulu lulu i mam też 5 m metrów lekko
elastycznej (rozciągliwej w szerz) bawełny – niestety trochę za grubej na
taką pogodę :(. Chustą wstyd mi ją nazwać, bo nawet brzegów nie zaobrębiłam.
Ale mam teraz ogroooomny problem – uwielbiam je sobie stwarzać – jak mawia
mój mąż.
Przewrażliwiona to ja jestem – to fakt, wyobraźnie mam bujną – to kolejny
fakt i z tych dwóch niepodważalnych faktów zrodził się dylemat – czy mi
dziecko nie wypadnie? Bo ja już sceny z horrorów mam przed oczami, jak mi
dziecko dołem chusty się wyślizguje na schodach brrrry, – mimo, że pod
kolankami ma brzeg chusty a kolanka wyżej niż pupę. Dokładnie chodzi o
pozycję "brzuszek do brzuszka" w chuście kółkowej. Noszony będzie w takiej
pozycji 3,5 miesięczny tłuścioszek 7300 g trzymający sztywno główkę. Ale on
się strasznie wierci zawsze i nie dlatego, że niewygodnie tylko dlatego, że
wiercioch z Niego straszny :).
Nie dał się za Chiny Ludowe do noszenia, na leżąco przekonać, w
pozycji "brzuszek do brzuszka" wytrzymuje do 5 minut a to czas, który
potrzebuję, aby wyjść z domu z wózkiem. Nie daję rady już znosić po schodach
go razem z wózkiem i wymyśliłam sobie, że wsadzę go do chusty a wózek albo
zniosę albo schodek po schodku będę sprowadzać. Nie mam sumienia sprowadzać
wózka z Maksiem w środku.

Proszę przekonajcie, że nie wypadnie dołem lub doradźcie inne rozwiązanie,
proszę.
    • agamamaani Re: Czy dziecko nie wypadnie? 19.06.07, 14:17
      szczerze mówiąc, to ja bym w kółkowej 3,5 miesięczniaka w pozycji brzuszek do
      brzuszka nie nosiła :/ w tej pozycji dizecko raczej siedzi i jest to obciążenie
      dla kregosłupa.. dodatkowo te sznureczki w lulu :/
      spróbuj ułożyć go w kołysce na boku ( jak do karmienia) moze to pomoże..
      a jak nie to obwiąz się tym co masz ( tym materiałem ) w podwójny x i zakryj
      główkę.. tylko obwiąż się mocno.. dwie warstwy materiału pod pupą sprawią, że
      nikt ci dołem nie wypadnie :) na 100 %
      • a_g_u_s_k_a Re: Czy dziecko nie wypadnie? 19.06.07, 14:24
        Tak też myślałam (bo z koali to raczej nie miałby jak wypaść dołem), ale
        kółkową szybciej się zakłada:(. A ten mój brzdąc to już sam chce siedzieć
        leżących pozycji nawet w czasie noszenia na rękach nie toleruje.
        • agamamaani Re: Czy dziecko nie wypadnie? 19.06.07, 14:40
          a czy jeść sam też już chce?? szczerze - za wcześnie na siedzenie!!
          • a_g_u_s_k_a Re: Czy dziecko nie wypadnie? 19.06.07, 19:16
            Z tym jedzeniem to nie wiem :) łyżeczkę ostatnio wkładał sam do buzi :) Jak się
            dogadam to powiem . Nie sadzam jak już pisałam sądziłam, że w pozycji żabki
            można w kółkowej. Ale jak nie to nie będziemy. I dziękujemy za rady z pokorą
            słuchamy mądrzejszych.
        • ajk10 Re: Czy dziecko nie wypadnie? 19.06.07, 15:12
          a_g_u_s_k_a napisała:

          > Tak też myślałam (bo z koali to raczej nie miałby jak wypaść dołem), ale
          > kółkową szybciej się zakłada:(. A ten mój brzdąc to już sam chce siedzieć
          > leżących pozycji nawet w czasie noszenia na rękach nie toleruje.

          co innego noszenie dziecka w pionie a co innego sadzanie. Nosić w pionie uczą już w szpitalu a dziecko wolno sadzać dopiero kiedy będzie s a m o potrafiło usiąść :)
          Nie znam tej kółkowej, ale jeżeli rzeczywiście dziecko w niej siedzi to moim zdaniem a wcześnie.
          • anggie2 Re: Czy dziecko nie wypadnie? 19.06.07, 16:49
            szczerze mówiac to w kółkowej "brzuch do brzucha" mozna tak umiescic dziecko , ze ma plecki całe zasłoniete chusta, nózki lelkko rozchylone, ale nie powiedzialabym ze to siedzenie. Hmmm teraz zgłupialam...

            Moj młody lubi pozycje brzuch do brzucha, a ja dodatkowo podtrzymuje mu główke, no i nie za długo w takiej pozyji. A ma 3 m-ce
            • anifloda Re: Czy dziecko nie wypadnie? 19.06.07, 16:52
              W kółkowej nie, w wiązanej tak. Kółkowa ma po pierwsze tylko jedną warstwę
              materiału idącą przez plecy dziecka, a po drugie nie można tego materiału
              naciągnąć tak mocno jak w wiązanej. Ja zaczęłam pionizować w kółkowej dopiero
              jak same siedziały.
            • a_g_u_s_k_a Re: Czy dziecko nie wypadnie? 19.06.07, 19:13
              Ja tak nosiłam – całe plecki zasłonięte a nóżki w pozycji na żabkę – myślałam,
              że tak jest OK :(.
    • a_g_u_s_k_a Re: Czy dziecko nie wypadnie? 19.06.07, 19:09
      Zamotałam w koalę i tak zeszliśmy po schodach z wózkiem (ten całe szczęście po
      pierwszym kilku schodach pomógł znieść sąsiad). Bałam się w kółkowej, że mi
      wypadnie a skoro piszecie, że za wcześnie na „brzuszek do brzuszka” to w domu
      też nie będziemy tak chodzić zaczekamy :).

      Zamotani w koalę chodziliśmy też w babci w ogródku – babci się nawet podobało –
      komentarz „cyganki też tak chodziły i jeszcze na plecy zarzucały :).” Nie umiem
      jeszcze innych wiązań motać, ale będziemy się uczyć. Kieszonkę jeszcze chyba z
      pionowych możemy? Ale do niej mam jakąś niejasną instrukcję – poszukać muszę
      jakiejś dla opornych :).

      Nie sadzam i nie hamuje tego, co sam ćwiczy – sam potrafi z leżenia podnieść
      się o 60 stopni – może więcej tak prawie do siadu; jak podciąga się rączkami to
      siada i utrzymuje się w takiej pozycji trzymany tylko za rączkę – bez
      podpierania poduszkami. Na takie siadanie – z moją pomocą przy podciąganiu
      pozwalam góra raz dziennie – choć lekarka nakazała ćwiczyć tak z nim. Ale mamy
      czas.
      • ajk10 Re: Czy dziecko nie wypadnie? 19.06.07, 19:14
        a_g_u_s_k_a napisała:

        >
        >
        > Nie sadzam i nie hamuje tego, co sam ćwiczy – sam potrafi z leżenia podni
        > eść
        > się o 60 stopni – może więcej tak prawie do siadu;

        to super, kłaść na siłę przecież nie będziesz :)

        jak podciąga się rączk
        > ami to
        > siada i utrzymuje się w takiej pozycji trzymany tylko za rączkę – bez
        > podpierania poduszkami. Na takie siadanie – z moją pomocą przy podciągani
        > u
        > pozwalam góra raz dziennie – choć lekarka nakazała ćwiczyć tak z nim.

        ćwiczyć - oczywiście, nam też lekarz kazał ćwiczyć. Ale poduszki to przestępstwo ;), więc dobrze że nie sadzasz tak (przy okazji ostrzeżenie - starsze ciotki lubią sie czaić z poduszkami :D )

        -
Inne wątki na temat:
Pełna wersja