jak wasi mężowie patrzą na wasze chustomanię

26.06.07, 22:17
no własnie , bo moj na razie bardzo sceptycznie :) chociaz pouch mu sie bardzo podoba, kółkowa też. Ale jak zobaczył te metry matriału którymi sie zaczełam motac, to oniemiał.
Ciekawe czy kiedys da sie zamotać, hehe :)

A sa tu jaies przypadki , które pomimo pierwotnej niecheci dały sie oczarowac szmatą:DDD
    • kiwi_77 Re: jak wasi mężowie patrzą na wasze chustomanię 26.06.07, 22:24
      mój mąż się przekonał jak zobaczył jak Nadia słodko śpi w chuście - i chyba mi
      tego pozazdrościł i się współchustuje ze mną ;)
      początkujemy, czasami jest ciężko bo mamy małego nerwuska ;) ale jak zaśnie ten
      nerwusek to jesteśmy wniebowzięci :)
      mąż chyba bardziej :) w końcu mężczyzna tylko z chustą może być aż tak blisko
      dzieciątka, kobieta ma więcej przywilejów bliskości (ciąża, karmienie piersią).
      Pokaż Mężowi śpiące dziecko to też się zachwyci :)
      • anggie2 Re: jak wasi mężowie patrzą na wasze chustomanię 26.06.07, 22:28
        widział, juz spiace dziecko :))
        ale na razie jest na etapie- ze przyzwyczaje dziecko no noszenia to bede miała:)

        ale ja mysle ze w koncu da sie nakręcić - jak przekonałam Go do zakupu chusty oryginalnej to juz jest dobrze:D
    • hanti Re: jak wasi mężowie patrzą na wasze chustomanię 26.06.07, 22:29
      jak kupiłam pierwszą chustę, mój mąż stwierdził że kupiłam kolejną zabawkę która
      za chwilę mi się znudzi, jak zobaczył że przez kilka tygodni nie używałam wózka,
      sam zamówił mi drugą chustę i dał się omotać :)))))) Teraz sam uczy się motać,
      bo zobaczył jaka to frajda, tak więc przed każdym wyjściem dzielimy się dziećmi
      i nosimy :))))
      Mąż obnosi się jak paw pławiąc się w spojrzeniach ludzi, ba nawet bierze udział
      w konkursie chustowym na chustomanii. W życiu nie powiedziałabym że stanie się
      chustmaniakiem jak kupowałam pierwszą chustę.
      A dwa dni temu dał się namówić na trzecią chustę, będę ją miała w przyszłym
      tygodniu :)))
    • kaszka13 Re: jak wasi mężowie patrzą na wasze chustomanię 26.06.07, 22:31
      w dlugiej chuscie nie chce sie motac, ale Mei Tai bardzo przypadl mu do gustu i
      czasem sobie core na spacer wynosi jak matka potrzebuje cos w chalupie podzialac
      :) na poczatku tez z dystansem bylo, ale jakos sie nawrocil ;P
      • anggie2 Re: hanti 26.06.07, 22:34
        wasze rodzinne zdjecie to moj maz sobie obejrzał i był mile zaskoczony waszym synkeim który niósł Misia w chuscie:DD

        chyba nie pomylilam osób:D
        • hanti mój syn ;) 26.06.07, 22:49
          bo ja wdrażam syna od dziecka, żeby potem był tatą pełną gębą :))) jak zacznie
          nosić już teraz to jest szansa że w przyszłości z takim samym uwielbieniem jak
          teraz nosi misia, będzie nosił swoje dziecię :)))
          Bo do mojego syna już teraz baby powinny się ustawiać w kolejce ;)
          - brudne ciuchy wrzuca do kosza na bieliznę,
          - ścieli swoje łóżko,
          - wynosi śmieci (to największa frajda w ciągu dnia),
          - nosi w chuście misia,

          Wychowuje ideał, kurcze aż mi będzie szkoda go jakiejś babie oddać ;))))
    • ithilhin Re: jak wasi mężowie patrzą na wasze chustomanię 26.06.07, 22:40
      moj przeszedl z funkcji <nie widze co robisz z ta szmata>
      do funkcji:
      <ale ja go teraz nosze!>
      <ktora chuste bierzemy?>
      <kiedy bedzie ta chusta dla mnie????>

      i na forum sie zapisal :-D
    • andziulindzia Re: jak wasi mężowie patrzą na wasze chustomanię 26.06.07, 22:53
      Mój mąż korzysta sporadycznie z chusty (zapowiedział że MT to będzie bardziej
      jego) ale sprzeciwów nie zgłasza. Idea noszenia bardzo mu do gustu przypadła a
      jak mu się uda dobrze dziecko w chustę wsadzić to cały dumny opowiada wszystkim
      naokoło.
    • kruszynka301 Re: jak wasi mężowie patrzą na wasze chustomanię 27.06.07, 08:37
      Ja na razie jestem tak zafascynowana noszeniem Izy w chuście, że mąż jeszcze nie został dopuszczony, chociaż chce;).
      W sierpniu jedziemy z 4-miesięczną Izą w góry, więc pewnie dopiero tam będzie miał okazję.
    • bodzinka Re: jak wasi mężowie patrzą na wasze chustomanię 27.06.07, 08:50
      Moj tez jest na etapi, ze jak przyzwyczaje do noszenia to bede miala, ze zaraz
      mi sie znudzi, orginalnej wiazanej nie chce kupic puka sie palcem w czolo, a
      jak cos robie i daje mu malego to stwierdza"masz chuste to rob z nim":(Jeszcze
      kolkowa mu sie podoba i laskawie swierdza, ze fajnie wygladamy w chuscie(mamy
      poucha).Ale jak ostatnio jechalismy bez wozka to mu pasowalo.Ale co sie dziwic,
      jak tesciowa mnie w chuscie, bez wozka na ulicy spotkala to krzyk
      podniosla"Czemu ty wozka nie wzielas!".Dobrze, ze moja mama jest zachustowana
      bo bym sie wykonczyla psychicznie chyba.Strasznie zachamowany ten moj maz i
      jego rodzina.Na zlot dal sie zabrac ale siedzial z boku i stwierdzil, ze za nic
      nie da tego zalozyc na siebie, i ze zwarjowalam calkiem.Ale sie nie poddaje
      nosze dalej i przymiezam sie do wiazanej:)Niech mowi co che:)

      Bodzia i Karolek 4.11.2006
      foto.onet.pl/fed2m
      [url=www.suwaczek.pl/]https://www.suwaczek.pl/cache/67db9a22db.png[/url]
    • agamamaani Re: jak wasi mężowie patrzą na wasze chustomanię 27.06.07, 08:55
      mój na początku nawet nie tyle co sceptyczny co nawet i przeciwny był ( bo
      przecież po to wymyślono wózki aby dzieci wozić a nie sobie utrudniać - i inne.. )
      potem jak juz został pełnoetatowym kogutem domowym chuste polubił - wiązaną -
      kółkowej się boi. Jak pierwszy raz wyszedl to sie zawstydził bo ciągle go pytano
      co to i skąd takie pomysły na noszenie.. ostatnio nosi coraz częściej..
      ale jak Ja jestem to mi daje młodego ponosić, bo wie, że ja lubię bardzo :)
      on wtedy starszą bierrze np na barana :)
      • buns Re: jak wasi mężowie patrzą na wasze chustomanię 27.06.07, 09:08
        Zaczynaliśmy od poucha, ale ponieważ różnimy się rozmiarami mój Marek nie mógł
        nosić, więc się bez problemu zgodził na wiązana. Pierwsza była od Marty, teraz
        mamy Hoppa (sam wybrał kolor nairobi).Nosi wprawdzie w domu, ale nosi i sam
        potrafi się omotać (koala):) I zapowiada że na wakacjach (jedziemy w góry)
        będzie nosić częściej:)I jak opowiadam o kupieniu MT jak Mała będzie starsza to
        się uśmiecha i mówi czemu nie:)
      • kruszynka301 Re: jak wasi mężowie patrzą na wasze chustomanię 27.06.07, 09:09
        agamamaani napisała:
        Jak pierwszy raz wyszedl to sie zawstydził bo ciągle go pytan
        > o
        > co to i skąd takie pomysły na noszenie..


        O właśnie.... Obawiam się, co to będzie, kiedy mój wyjdzie z maleństwem w chuście - on i bez tego jest ciągle zaczepiany, z różnych błahych powodów - za przystojny jest;))))).

        Więc może to, że nie daję mu na razie Izy do noszenia, wypływa z mojej podświadomej zazdrości??????
    • hki1 Re: jak wasi mężowie patrzą na wasze chustomanię 27.06.07, 09:13
      moj maz nosi w wiazance prawie od poczatku (montreal super pasuje do indygo,
      ktore dominuje w jego szafie :). zanim kupilam chuste twierdzil, ze on woli
      super nosidlo karrimora. teraz jest na etapie, ze szkoda pieniedzy na nosidlo,
      skoro w chuscie jest tak wygodnie :)

      PS: jak Krzys skonczy pol roku musze wrocic do pracy. mlodym w pelnym wymiarze
      zajmie sie maz. dopiero po roku wdrazamy nianie (tylko pod nadzorem i na krotko)
      • agamamaani Re: jak wasi mężowie patrzą na wasze chustomanię 27.06.07, 09:57
        > PS: jak Krzys skonczy pol roku musze wrocic do pracy. mlodym w pelnym wymiarze
        > zajmie sie maz. dopiero po roku wdrazamy nianie (tylko pod nadzorem i na krotko
        > )

        u mnie to rozwiązanie świetnie się sprawdziło i przy Ani i przy Franku ..
        Fakt, że małżonek awansował i musi częściej chodzić teraz do roboty ale na
        szczęście mamy babcie :)
    • novaaga Re: jak wasi mężowie patrzą na wasze chustomanię 27.06.07, 10:59
      halo,
      mój mąż daje się zachustować, ale nie w naszym mieście :)
      tzn. w zasadzie tylko na wyjazdach jest okazja żeby się zamotać. Więc nie jest
      przeciwny, chociaż sam się do tego za bardzo nie rwie... Ostatnio byliśmy nad
      jeziorem i był podział :pół dnia on, pół dnia ja...
    • kakot Re: jak wasi mężowie patrzą na wasze chustomanię 27.06.07, 11:47
      Mój nigdy nie zgłaszał sprzeciwów. Najpierw było "chcesz to noś", tym bardziej, że Młoda ryczała w wózku, ryczała w łóżeczku i nie ryczała tylko na mamie. Do hamalu się zraził, bo jak wyżej - jeżdżenie na tacie było tak samo do d... jak leżenie w wózku i łózeczku, niestety. Jak kupiłam długą oppamamę, to tylko skwitował: "O, masz nową chustę. I co, wygodna?" Zamotać się nie dał, ale ostatnio jak mała marudziła, a ja musiałam pilnie coś zrobić, wziął ją na ręce i powiada: "Daj mi to żółte, będzie wygodniej" A "to żółte" to pouch, o dwa rozmiary na niego za mały :) Ale o szyję udało się zaczepić ;) I tu największe zaskoczenie - zaproponowałam z głupia frant, że uszyję mu na jego rozmiar: "A uszyj, czemu nie" :)
      • mamuk1 Re: jak wasi mężowie patrzą na wasze chustomanię 27.06.07, 12:46
        Moj maz sam jest chustomaniakiem, zreszta to on znalazl to forum. Lubi nosic
        nasza Basie, czego dal dowod na chustowym spotkaniu w Chorzowie. Poza tym z co
        najmniej rowna czestotliwoscia, o ile nie czesciej, wspominal o potrzebie
        zakupu kolejnej chusty na zmiane, co tez uczynilismy:)
    • agawikk Re: jak wasi mężowie patrzą na wasze chustomanię 27.06.07, 12:54
      Mamy chustę wiązaną. Meżowi się podoba, ale sam jeszcze nie nosił. Jak
      wychodzimy gdzieś do ludzi w chuście, wstydzi się trochę bo twierdzi, że
      wszyscy na nas patrzą. W piątek wyjeżdżamy w góry i mam nadzieję, że tam w
      końcu się przekona i ponosi dzieciątko. Tym bardziej, że nasza mała nie lubi
      wózka a w chuście czuje się fantastycznie. Po urlopie zamierzam kupić męzowi MT
      a sobie coś mniejszego i szybszego żeby nosić na specery w torbie do wózka i
      mieć na wypadek buntu. Ale mąz jeszcze nie wie o moich planach.
      • hki1 Re: jak wasi mężowie patrzą na wasze chustomanię 27.06.07, 14:19
        > Mamy chustę wiązaną. Meżowi się podoba, ale sam jeszcze nie nosił. Jak
        > wychodzimy gdzieś do ludzi w chuście, wstydzi się trochę bo twierdzi, że
        > wszyscy na nas patrzą.

        a mi sie wydaje, ze R. tak sie rwie do noszenia, bo wszyscy sie na niego patrza
        • aneta_s2 Re: jak wasi mężowie patrzą na wasze chustomanię 27.06.07, 20:59
          Mój mąż sam chodzi z chustą i Igorkiem.Wyglądają fantastycznie,a on żartuje do
          znajomych kumpli,że pracuje za murzynkę:))
          • seala1 Re: jak wasi mężowie patrzą na wasze chustomanię 27.06.07, 21:18
            Mój M. nosi Lenę bardzo chętnie, tak samo chętnie wypowiada się o didymosie na
            którego zachorowałam;-) Powiedziałabym nawet, że trochę się w tej chuście
            "lansuje":-). Mamy Rio, tatuś ma bardzo ciemną karnację i ciemne włosy i wygląda
            świetnie. Mówi mi że jestem uzależniona od forum, ale ostatnio go przyłapałam że
            też podczytuje. 14 lipca mamy swój ślub, później wyjeżdzamy na wakacje, bierzemy
            moją mamę i mam nadzieję ją też zachustować!
    • grimma Re: jak wasi mężowie patrzą na wasze chustomanię 28.06.07, 08:23
      moj maz zakup chusty nazywa jednym z najlepszych jakich dokonalismy, bo to
      przedmiot bardzo uzytkowy, pozyteczny i wojtus w nim jest bardzo zadowolony
      co do rozszerzania liczby chust to jest sceptyczny, uwaza ze ta jedna jest
      zupelnie wspaniala i powinna wystarczyc. ale wymusze druga jak bedziemy miec
      drugie dziecko:D
Inne wątki na temat:
Pełna wersja