Plecaczek chyba nie dla nas;-)

28.06.07, 14:08
Próbowałam się dzisiaj zamotać w plecaczek. Lena trochę protestowała, zmęczone
dziecko było, a matka wyrodna męczyła i męczyła. Skłoniła mnie do tego góra
prania piętrząca się obok pralki....bo jak tu pranie robić jak dziecie płacze
i nie chce usnąć. A z przodu jakoś nie za wygodnie mi było upychać to w
pralce. No i jakoś nam się nawet udało zamotać, upychamy ile się da i nagle
mama poczuła na swoich plecach ciepłą strugę niczego innego jak mleka wypitego
przez Lene. Bo ja głupia matka jestem i prosto po jedzeniu dzieciaka w plecak
chciałam zachustować.....;-)
    • agamamaani Re: Plecaczek chyba nie dla nas;-) 28.06.07, 14:10
      hehe oj to się chusta pobrudziła :>

      a na serio bardzo wygodnie się robi pranie z dzieckiem na biodrze.. starsze
      pomaga,mlode ciekawie wyrywa majtasy :)
    • michalkowa1 Re: Plecaczek chyba nie dla nas;-) 28.06.07, 14:27
      Mnie plecaczki tez kiedyś nie wychodziły, teraz to moje ulubione wiazania,
      zwłaszcza kangoropodobne. Michałek jest zachwycony, dla niego to rodzaj zabawy,
      że może sobie na plecach mamy posiedzieć.
    • anifloda Re: Plecaczek chyba nie dla nas;-) 28.06.07, 16:08
      Znaczy, że odpowiednio mocno była zawiązana ;-). Kostek mnie opluwa prawie za
      każdym razem, czy po jedzeniu, czy bez. Opracowałam nawet specjalny unik z
      pochyłem do przodu, żeby zminimalizować skutki oplucia ;-). Swoją drogą ciesz
      się, że to nie była marchewka. Zaczynam nienawidzić tego sympatycznego skądinąd
      warzywa...
      • kakot Re: Plecaczek chyba nie dla nas;-) 28.06.07, 18:08
        a ja z plecaczków lubię i używam wyłącznie podegi :) Chustowe nijak mi nie wychodziły, a jak już wyszły, to Młoda protestowała albo gibała się na wszystkie strony, wiertulec jeden
      • seala1 Re: Plecaczek chyba nie dla nas;-) 28.06.07, 21:34
        ja już też zaczynam nienawidziec.....i szpinaku!i szpinaku!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja