hanti
01.07.07, 09:06
Karolka od zawsze miała problem z emocjami, których nie potrafiła opanować.
Ponieważ tak ma większość dzieci z uszkodzeniem ośrodkowego układu nerwowego
myślałam że tak musi być i trzeba to zaakceptować i pogodzić się z faktem.
Wszystko powodowało u niej płacz, wręcz histerie. To że Kuba wziął jakąś
zabawkę, o której ona myślała (a nie mówiła!!!), to że chciała coś zrobić, a
ja sie nie domyśliłam że mam jej pomóc, to że łyżka wypadła jej z dłoni....i
tak cały dzień. Jedyne miejsce gdzie była spokojna to plac zabaw, tam
zagrzebywała się w piachu i nie miałam dziecka. Od trzech lat pracowałyśmy z
psychologiem, co przynosiło niewielkie rezultaty.
No i odkąd mamy chustę, nosimy nie tylko Kinię, ale również Karolkę i wczoraj
wieczorem mnie oświeciło, Karolka jest o wiele spokojniejsza, mniej płacze,
rzadziej zdarzają sie histerie i łatwiej ją uspokoić :)))) jeśli to naprawdę
chusta będę ją nosić dopóki dam radę :))))
Rozpropagowałam chustę w środowisku rodziców dzieci niepełnosprawnych, którzy
potwierdzają że dzieci stały się spokojniejsze :) ależ to proste :) kawał
szmaty, który z powodzeniem walczy z układem nerwowym :)