emocje ukojone :)..........................długa we

01.07.07, 09:06
Karolka od zawsze miała problem z emocjami, których nie potrafiła opanować.
Ponieważ tak ma większość dzieci z uszkodzeniem ośrodkowego układu nerwowego
myślałam że tak musi być i trzeba to zaakceptować i pogodzić się z faktem.
Wszystko powodowało u niej płacz, wręcz histerie. To że Kuba wziął jakąś
zabawkę, o której ona myślała (a nie mówiła!!!), to że chciała coś zrobić, a
ja sie nie domyśliłam że mam jej pomóc, to że łyżka wypadła jej z dłoni....i
tak cały dzień. Jedyne miejsce gdzie była spokojna to plac zabaw, tam
zagrzebywała się w piachu i nie miałam dziecka. Od trzech lat pracowałyśmy z
psychologiem, co przynosiło niewielkie rezultaty.
No i odkąd mamy chustę, nosimy nie tylko Kinię, ale również Karolkę i wczoraj
wieczorem mnie oświeciło, Karolka jest o wiele spokojniejsza, mniej płacze,
rzadziej zdarzają sie histerie i łatwiej ją uspokoić :)))) jeśli to naprawdę
chusta będę ją nosić dopóki dam radę :))))
Rozpropagowałam chustę w środowisku rodziców dzieci niepełnosprawnych, którzy
potwierdzają że dzieci stały się spokojniejsze :) ależ to proste :) kawał
szmaty, który z powodzeniem walczy z układem nerwowym :)
    • kiwi_77 Re: emocje ukojone :)..........................dł 01.07.07, 09:24
      fantastycznie :) dalszych chustowych spokojów Wam życzę :)
      i powiem Ci, że coś w tym jest bo mam wrażenie, że mój nerwusek jak sobie pośpi
      w chuście jest też spokojniejsza i jakaś taka bardziej uśmiechnięta (jak już się
      da do tej chusty zapakować ;) a na szczęście udaje się to coraz częściej:))
      ja też jestem bardziej uśmiechnięta bo to cudowne móc się tak poprzytulać :)
      • anggie2 Re: emocje ukojone :)..........................dł 01.07.07, 10:20
        nie ma jak to poczucie bezpieczenstwa i bliskosc mamy :) cudownie ze wam pomaga :)
    • andziulindzia Re: emocje ukojone :)..........................dł 01.07.07, 11:53
      A wszystko dzięki temu, ze chusta ułatwia noszenie i daje poczucie
      bezpieczeństwa :) Fantastyczne jest to co piszesz. Hanti! ty i twoje dzieciaki
      jesteście żywą i chyba najlepszą reklamą chustonoszenia.
    • starogardzka_mama żałuję 01.07.07, 17:10
      Moja najstarsza córka ma, powiedzmy, podobne problemy zdrowotne. I żałuję, że
      nie znalazł się nikt, kto "pomógłby" mi ją wpakować do chusty, gdy była
      niemowlakiem.

      Jestem więcej niż pewna, że pomogło by to lepiej obserwować takie dziecko,
      reagować, koić etc. Dlatego też założyłam ten wacik:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44603&w=65170441
Pełna wersja