kania_kania
02.07.07, 21:43
Czuje sie jak niedouczona czy cos w ten desen... Patrze na obarzki, a i tak
nie umiem Malej w chuscie ulozyc... Ale od poczatku...
Kupilam sobie chuste kolkowa. Planowalismy polazic po Szczawnicy a tam nie
wszedzie z wozkiem da sie wejsc, wiec zainwestowalam w chuste. Zostalam na
szybko przeszkolona osobiscie, przez osobe od ktorej kupowalam, jak rowniez
dostalam plytke do reki (zeby bylo lepiej, chyba gdzies ja posialam :/)
I co? I nic... Probuje, testuje i nie umiem Magdy ulozyc w chuscie wygodnie
dla mnie i dla niej... To co mi wychodzi nie nadaje sie na zadne dluzsze
trasy. Szlag mnie trafia. Boje sie testowac i probowac bez konca, zeby Magda
sie do tego ustrojstwa nie zrazila...
Co zrobic, zeby pokonac te "gore", ktora wyrosla przede mna?? A moze jestem po
prostu beztalenciem i w chuscie nie bede dziecka nosic?
Kania