Mąż mi "porywa" dziecko wieczorami;)))

12.08.07, 10:20
Już od 3 miesięcy noszę maleńką Izę w chuście - mąż ciągle mi się podejrzanie przyglądał, ale w koncu podjął męską decyzję - też chce. Zamotałam mu hoppa, z zazdrością popatrzyłam na 20-centymetrowy ogon (u mnie ogon kończy się w okolicy kolan;), i poszedł.
Tak mu się to spodobało, że teraz mi bierze Izę po 20.00 i idzie z nią na spacer, efektem czego 3-miesięczna córa wariuje potem szczęśliwa do 22.00;)). Ale oboje są zachwyceni;)).
    • anggie2 Re: Mąż mi "porywa" dziecko wieczorami;))) 12.08.07, 21:37
      super :) szkoda ze moj nie chce sie zarazic:((
      • abepe Re: Mąż mi "porywa" dziecko wieczorami;))) 12.08.07, 23:25
        Pięknie:))

        Anggie - a możemu zaproponuj zawiązanie na próbę? Chyba nic tak nie działa jak
        czucie tego małego ciepełka:))
    • mysia125 Re: Mąż mi "porywa" dziecko wieczorami;))) 13.08.07, 08:42
      Nie ma jak tatus lansujacy sie z chusta ;)
      Moj zawsze powtarzal, ze chusta lepsza niz labrador na smyczy - wszystkie laski
      mdleja ;)

      Gdy maly byl maly, a dobrze nakarmiony - tata bral chuste i z kolegami na
      spacer, a ja moglam skoczyc do fryzjera.

      --
      Kasia & Felix & Chustomania
      www.kasiamarcin.com
    • annzala Re: Mąż mi "porywa" dziecko wieczorami;))) 13.08.07, 09:04
      mój ma podobnie,kupuje sobie piwko po drodze do pobliskiego lasku i sobie
      spacerują,tylko wcześniej po wypuszczam ich o 6,coby spanko o jakiejś
      przyzwoitej godzinie było:)
    • martina.15 Re: Mąż mi "porywa" dziecko wieczorami;))) 13.08.07, 10:31
      jak mojego omotalam i po jakims czasie zlapalam za reke to on: opinie mi psujesz
      ;P nie ma nic przeciwko chuscie ale wreszcie najczesciej ja jestem zamotana i na
      mnie juz chusta zostaje a on Hanie nosi hmmm w roznych pozycjach :) na barana
      przede wszystkim :)
Pełna wersja