zuza160478
20.08.07, 11:16
Rzadko tu pisze bo mam przewaznie mało czasu, czasem czytam i całym sercem
polubiłam chustowanie
chusta bardzo mi pomaga w codziennym funkcjonowaniu z dzickiem, co tu pisac,
wy przeciez wiecie najlepiej jak to jest
ale dzis miałam tak nieprzyjemne zajscie, ze chciałam sie wygadac
dawno już nikt mnie tak nie wyprowadził z równowagi jak moja sasiadka
stara baba (nie ublizajac starszym kobietom, ale sama sobie wystawiła obraz )
powiedziała, ze mecze moje dziecko w chuście
stałam z moja znajoma przed klatka i rozmawiałyśmy
miałam oczywiście ze sobą psa, bo wracałam z nim z porannego specerku,
a mój pies szczeka na inne psy i ludzi czasem
i to zbudziło czujność mojej sąsiadki, która wygląda z okna na parterze, która
stwierdziła, ze mecze psa i dziecko (pies był na długiej, rozciąganej smyczy).
Powiedziała, ze dziecko jest bardzo ściśnięte i "chyba pani nie chciałaby być
tak scisnieta jak ono". Odpowiedziałam jej ze nie życzę sobie żeby komentowała
w jaki sposób wychowuje moje dziecko i zakończyłam rozmowę, ale tak sie
wkurzyłam, ze sie poryczałam w domu
niesamowite, ta "Pani" wie lepiej niz ja czego potrzebuje moje dziecko
"na pewno nie az takiej bliskości" z matka
Shocked
delikatnie mówiac )(^*)%O%^&^OP$%^&*(&%^&*(
i wcale mi nie ulzyło Crying or Very sad
_________________