co robicie gdy macie te wolne rece?

22.08.07, 14:46
chciałabym sie dowiedzic co robicie gdy dzieciaczki siedza w chuście? Bo ja
mysle o niej w kontekscie spacerów, zakupów, chodzenia w miejsca niedostepne
dla wózka np. góry, plaża. Ale oczywiscie dziecko moze tez byc w chuscie
noszone w domu. mama może wtedy wykonywac rózne prace. jednak gdy dzieciak
jest "z przodu" a nie na plecach...to odpada :prasowanie(para, gorace
żelazko), gotowanie(to samo), odkurzanie,pranie itp (schylamy sie). Mam tez
ogódek i wszystkie prace ogródkowe też odpadają (schylanie)
Czyli wykorzystam te wolne rece czy nie? Troche sie obawaim wrzucenia dziecka
na plecy bo nie widze wtedy co on robi(dobra tak szczerze to sie przyznam ze
bałabym sie ze mi wyleci!)
Jak jest u was?
    • kachna2001 Re: co robicie gdy macie te wolne rece? 22.08.07, 14:57
      jak hania zasnie w chuscie mi z przodu, to na ogol siedze przy kompie lub
      czytam ksiazke :)) oo, albo kawe pije i sie relaksuje, i do tego delektuje swoim
      maluchem:))) a to juz cos:)
    • visenna2 Re: co robicie gdy macie te wolne rece? 22.08.07, 14:57
      Do prac domowych zazwyczaj noszę na biodrze. Odkurzałam i prałam,
      wieszałam pranie itd również z młoda siedzącą z przodu, dla mnie
      żaden problem.
    • hodos Re: co robicie gdy macie te wolne rece? 22.08.07, 15:00
      jeśli chodzi o mnie to od jakiegoś czasu to nie ja mam wolne ręce
      jak mała siedzi w chuście;) rzeczywiście im mniejsze dziecko tym
      więcej można zrobić, można zetrzeć kurze, takie drobne porządki ale
      można tez odkurzać z dzieckiem w chuście, wystarczy mieć dość długą
      rurkę i odkurzać wyprostowaną ale też można jedną ręką i drugą
      przytrzymywać dziecko; zależy od okoliczności; sama zadawałam sobie
      to pytanie o dwie wolne ręce wiele razy ale w chuście nie chodzi
      tylko o to by coś robić kiedy dziecko w niej siedzi; mi się wydaje,
      że najbardziej chodzi o bliskość którą maluszek najbardziej
      potrzebuje.. ja wiem że codziennie musimy się ponosić w chuście ok
      godziny, bo wtedy czuję jakbysmy obie nładowały wzajemnie swoje
      baterie:) a inne sprawy przeważnie leżą odłogiem;)
      • visenna2 :) 22.08.07, 15:11
        Ładnie napisałas o tych bateriach:)
        To może ja nietypowa, bo dla mnie w noszeniu chodzi przede wszystkim
        o moje wolne ręce i wygodę:) Tudzież ciszę w domu;P
    • agamamaani Re: co robicie gdy macie te wolne rece? 22.08.07, 15:11
      jak Franko był mały to mogłam zrobić z nim wszystko w domu .. czytałam książki
      jak zasnął siadałam do kompa.. baaa.. mogłam spokojnie porozmawiac z koleżanką w
      kawiarni :D bo on włożony do chusty praktycznie od razu zasypiał.. albo jadłam
      śniadanie :D
      wyjątkiem było faktycznie gotowanie - bo to robiłam z Frankiem na plecach ;D

      wrzucanie na plecy nie jest trudne.. aaaa .. schylać się też można z małym
      dzieckiem z przodu (zwłaszcza gdy zaśnie a główkę mu schowasz "pod połę"
      chusty.. jasne lepiej podtrzymywać.. ale zawsze tą jedną rękę masz w pełni wolną
      .. :D
      pranie - jak najbardziej rozwieszałam ( i do dziś rozwieszam) tylko mając
      dziecko w chuście.. inaczej mój łobuz mi "roznosi" pranie po całej kuchni i nic
      nie mogę powiesić bo znów musze prać :D
    • ithilhin Re: co robicie gdy macie te wolne rece? 22.08.07, 15:19
      ogrodek mozna podlewac i zrobic saltki na obiad czy kolacje - to z dzieckiem z
      przodu. z tylu juz jest wiecej mozliwosci. czy na biodrze.
      ja odkurzalam wieszlam pranie, nastawialam zmywarke z dzieckiem z przodu...
      albo po prostu siedzialam i czytalam i ladowalam baterie swoje :-)
      no i nie zapominajmy o forum :-D
      • miko_mama Re: co robicie gdy macie te wolne rece? 22.08.07, 16:08
        Dzieki dziewczyny!
        Mnie równiez chodzi o bliskośc z dzidzią, choć nie ukrywam że chciałabym
        połączyc przyjemne z pożytecznym.... Chusta juz sie szyje (babcia wspaniała
        "instytucja" !)

        • seala1 Re: co robicie gdy macie te wolne rece? 22.08.07, 17:01
          ja w domu zazwyczaj z Leną w chuście piorę. Generalnie jestem jakaś
          wybitnie brudząca bo ja non stop piorę. Codziennie piorę! (a może ja
          po prostu prać lubie, hahhah). Nauczyłam też się zmywać w chuście,
          rozładowywać zmywarkę w chuście, podlewać kwiatki w chuście,
          sprzątać w chuście różne drobiazgi porozwalane po domu. Nie prasuję
          i nie gotuję w chuście
          • abepe Re: co robicie gdy macie te wolne rece? 23.08.07, 00:56
            seala1 napisała:

            > ja w domu zazwyczaj z Leną w chuście piorę. Generalnie jestem
            jakaś
            > wybitnie brudząca bo ja non stop piorę. Codziennie piorę! (a może
            ja
            > po prostu prać lubie, hahhah).

            Ale ręcznie pierzesz???:)))
            Mnie się raz zdarzyło z Kacprem w chuście płukać jakieś pranie
            ręcznie - siedziałam na kolanch przy wannie i jedna ręką płukałam.
            Wieszam pranie w ogródku z Kacprem, nie muszę go w domu samego
            zostawiać. Tylko musi mi ktoś kosz z praniem znieść, bo ja na
            strychu (3 piętro) mieszkam i ciężko nieść i kosz i dziecko:)

            Ale Kacper świetnie się sam bawi i chusta jest bardziej spacerowa.

            Szkoda, ze przy starszym nie miałam chusty - ten to z rąk nie
            schodził, kanapki nie mogłam zrobić bo w tle była nieustajaca syrena.
            • seala1 Re: co robicie gdy macie te wolne rece? 23.08.07, 20:11
              prać ręcznie to ja już od wieków nie piorę!! a uchowaj mnie Boże!!
              a tak naprawdę to ja nic w chuście nie robię innego tylko tą kawę
              piję;-)))
              • abepe Re: co robicie gdy macie te wolne rece? 23.08.07, 23:28
                seala1 napisała:

                > prać ręcznie to ja już od wieków nie piorę!! a uchowaj mnie Boże!!
                > a tak naprawdę to ja nic w chuście nie robię innego tylko tą kawę
                > piję;-)))

                Myślałam, że jak jesteś taką fanką prania...:))
    • mamakio Re: co robicie gdy macie te wolne rece? 22.08.07, 17:16
      Na początku to właściwie wszystko musiałam robić z Olą w chuście, bo
      łóżeczko ją "parzyło";-) Szykowałam obiad tzn. obierałam, tarłam
      itp. Żeby zamieszać w garach podchodziłam na wysięg ręki i bokiem.
      Sprzątałam - mopowałam podłogę, scierałam kurze, myłam lustra, ba
      nawet okno. Nastawiałam pranie. Wieszałam pranie. Mogłam zająć się
      starszą córką, która miała wakacje od przedszkola, więc grałam w
      grzybobranie, piotrusia itp. Rysowałam. Czytałam bajki. A jak
      starsza mnie nie potrzebowała, to siadałam do komputera:-)))
      Generalnie poza czynnościami wymagającymi bardzo gwałtownych ruchów
      da się zrobić wszystko. Zwłaszcza jak dziecko małe i łebek ma
      schowany.
    • aniuki ja szyję na ten przykład :) 22.08.07, 18:42
      ale nie chustę niestety....

      ale na pewno da się szyc chuste z dzieckiem w chuscie - pewnie marta_nie_martka
      powiedziałaby coś na ten temat
      • lola_22 a ja kombinuję... 22.08.07, 21:22
        (oczywiscie z dzieckiem w chuscie ) jak ukryc ten watek , zeby moj
        slubny przy okazyjnym podczytywaniu na niego nie wpadł ! Dziewczyny
        jak sie rozpisalyscie to wychodzi, ze za wyjatkiem prasowania i
        gotowania kobieta majaca chuste moze zrobic WSZYSTKO ! Slubny
        wydrukuje, powiesi na lodowce i bedzie uzywal jako argument w
        rozmowach typu - zrob to i to bo ja caly dzien zajmowalam sie
        dzieckiem... Jesli wiec mogę prosic to napiszcie wiecej o piciu kawy
        i czytaniu ksiazek ;-P
        ---------------------------------
        ***vatanai***ellaroo***
        Matylda
        • hodos Re: a ja kombinuję... :-))) 22.08.07, 21:27
          jak już wcześniej pisałam i jeszcze dodam, dwie wolne ręce to moim
          zdaniem ma mały chustownik szczególnie teraz i szczególnie daje się
          to we znaki w sklepach;) ja zanim miałam chustę to jak mała
          zasypiała przy piersi to czytałam książki albo przeglądałam
          internet, potem z chustą było łatwiej, mogłam siedzieć na forum i
          pisać dwiema rękami;))) to chyba o te dwie wolne ręce chodzi i w
          dodatku lewe do roboty domowej;) z chustą czy bez zawsze wolne.. od
          roboty.. i zawsze wolne do wypicia kawy;-)
        • abepe Re: a ja kombinuję... 23.08.07, 00:58
          lola_22 napisała:

          Jesli wiec mogę prosic to napiszcie wiecej o piciu kawy
          > i czytaniu ksiazek ;-P

          No właśnie z piciem kawy mam problem, bo boję się młodego oblać.
          • mamakio Re: a ja kombinuję... 23.08.07, 20:03
            Spróbuj przez słomkę do drinków;-))))
      • marta_nie_martka Re: ja szyję na ten przykład :) 25.08.07, 11:47
        Sama nie próbowałam, ale widziałam na zdjęciach na TBW, że dziewczyny szyły z
        maluchami na piersi. Teraz, to nie mogę otworzyć maszyny przy dzieciach, bo mi
        dwóch mechaników ją rozkręca ;)
    • gdulaw Re: co robicie gdy macie te wolne rece? 22.08.07, 21:54
      no więc ja dziś np. pchałam pusty wózek ;-). W połowie spaceru moje
      Dziecię (9 m-cy) dość intensywnie zakomunikowało, że w wózku jest
      bee, a jednak do domu trzeba było jakoś wrócić. Choć po drodze
      zastanawiałam się co wzbudzałoby mniejsze zainteresowanie wśród
      przechodniów: zachustowana mama z uśmiechniętym dzieckiem, czy drące
      się w niebogłosy dziecko w wózku?
      A tak swoją drogą wykorzystanie wolnych rąk do odpoczynku (to taki
      skrót myślowy :-)) to super sprawa, ja niestety mam chustę z opcją
      włóż i chodź...
    • wiola500 Re: co robicie gdy macie te wolne rece? 22.08.07, 22:08
      Najczęsciej misiek zasypia,jak jestesmy na zakupach.Mogę je
      spokojnie zrobić.A w domu zdarzało mi sie robić różne
      rzeczy.Prasowałam,gotowałam,zmywałam,wycierałam kurze,podlewałam
      kwiatki,zmywałam podłogę mopem.Wszystko oczywiscie dużo wolniej,niż
      bym robiła to sama,ze względu na bezpieczeństwo miska.Ale
      przekonałam się,że chusta daje niesamowite możliwosci.
    • marta_nie_martka Re: co robicie gdy macie te wolne rece? 25.08.07, 11:55
      Noszony z przodu, to: zakupy, zakupy, zakupy. Oczywiście jak był mniejszy, bo
      teraz zasłania mi widok, i nosimy się na plecach. A w domu, jak poprzedniczki,
      wieszałam pranie, odkurzałam, robiłam jedzenie na zimno. Unikalam wszystkiego
      gorącego, bo niezdara jestem i bałam się, że poparzę. Piszę w czasie przeszłym,
      bo to zamierzchłe czasy były, to noszenie Igiego na brzuchu. Teraz w domu nie
      pozwala się nosić. Zazdroszczę tym kawkującym, Ignaś nie dawał mi usiąść w
      chuście. Hmm, chyba chustowy terrorysta <rotfl>

      PS. Noszenie na plecach to wspaniała sprawa, dopiero wtedy czuje się naprawdę
      wolna :) i cały świat stoi otworem.
      • abepe Re: co robicie gdy macie te wolne rece? 26.08.07, 22:34
        W piątek robiłam z Kacprem w chuście pomidory na zimę. Udało się chusty nie
        zachlapać i dziecko uśpić:))
Pełna wersja