Dodaj do ulubionych

byly bóle i juz nie ma, hura!!!

22.08.07, 21:51
Witajcie, tydzien temu pisalam, ze noszac w chuscie bolą mnie
lędzwie. Pojechalismy nad morze pod namiot bez wozka. Kregoslup
przestal mnie bolec. Dostosowalam sie do Waszych bezcennych rad tzn.
naciagalam bardziej poly chusty na plecki i pupe Wojteczka i
przestalam chyba sie odchylac do tylu (podswiadomie). Moj maz,
zdecydowany przeciwnik wiazania plecaczka, kazal sobie wrzucic
Wojtasa na plecy. Obydwoje byli zadowoleni i maz nie pozwalal mi
nosic synka. Tak sie ciesze, zwlaszcza, ze te bole kregoslupa sie
skonczyly. Pozdrawiam i obiecuje niebawem zdjecia, Ewa
Obserwuj wątek
      • nordynka Dzieki mysiu, 23.08.07, 13:13
        niestety mam dosc czeste ataki rwy kulszowej, zwyrodnienia
        kregoslupa ze wskazaniem na dyskopatie. Nalog noszenia w chuscie
        jest u mnie wiekszy niz racjonalizm. Ostatnio moj lekarz nawet
        powiedzial, ze noszac w chuscie moze nawet wzmocnie kregoslup, bo
        sie automatycznie prostuje:))
        • mysia125 Re: Dzieki mysiu, 23.08.07, 13:46
          No bo to szczera prawda - noszenie wymusza poprawna postawe i wmacnia miesnie.
          Tylko wszystko trzeba robic z umiarem.

          --
          Kasia & Felix & Chustomania
          www.kasiamarcin.com
          • starogardzka_mama Re: Dzieki mysiu, 23.08.07, 15:21
            Często mnie ludzie pytają czy od noszenia w chuście nie boli mnie kręgosłup.

            Opowiadam. Jak jest dobrze, prawidłowo zawiązany to nie boli. Dlatego noszę w
            wiązaniach, które symetrycznie obciążają kręgosłup. To wymusza prawidłową
            postawę, prostowanie i wciąganie mięśni brzucha ;)Przyjemne z pożytecznym.


            Ps. Mysiu, mam nadzieję, że list na priv dotarł?
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka