zuza112
28.08.07, 21:51
i co ja najlepszego zrobiłam, i po co mi to było? Od dzisiaj jestem
mamą pracującą i wcale, ale to wcale się z tego nie cieszę. Cały
poranek przeryczany i odruch wymiotny na widok znajomego budynku...
A przecież tak już tęskniłam, tak chciałam wpaść znów w wir pracy
zawodowej... Wszystko gdzieś prysło i gdybym mogła, przedłużyłabym
jeszcze to moje sielskie życie w domu, z ukochanym Kubusiem. Oj, żal
mi bardzo tych chwil :(