chusta zimą a chodzące już dziecko

01.09.07, 22:10
Wlasnie zastanawiam sie jak to bedzie zimą. Pisalyscie niedawno, ze
zima jest super w chuscie, bo nie trzeba nawet dzieciaka ubierac w
kurtke. Przypuszczam, ze nasz Wojtaszek bedzie juz chcial chodzic,
wiec musi miec ubrany kombinezon, ja zimowa kurtke. Czy takiego
szkraba ubranego da sie wlozyc w chuste? Lepiej w koali czy w
plecaczku? Wygodnie Wam w takich warunkach? Pozdrawiam, Ewa
    • martina.15 Re: chusta zimą a chodzące już dziecko 01.09.07, 22:38
      ja to widze tak- Hanka w rozpietej kurtce i spodenkach cieplych i ja w
      kurtce.tez rozpietej bo i tak czesto tak chodze. a jak trzeba od spodu
      przynajmniej podepne kurtke zeby mloda mocniej opatulalo.
      no i na sterczace nozki, nawet w bucikach jeszcze moje duze welniane skarpety
      dla ochrony przed zimnem :)

      tyle ze moja bedzie miala juz prawie 2 lata
      a jak mlody bedzie chodzil to wybieraj sie na osobne rekreacyjne spacerki na
      nozkach i osobne w chuscie, bez wyciagania malego.
      • guruburu Re: chusta zimą a chodzące już dziecko 01.09.07, 22:43
        A właśnie - jeśli chcesz z przodu nosić, to właśnie dobrze sie
        sprawdza, jak dziecko ma swoją kurtkę, a Ty swoją zasuwasz na
        dziecku aż pod pachy. Tylko sama potrzebujesz wtedy lepszego szala
        na szyję i tors.
    • guruburu Re: chusta zimą a chodzące już dziecko 01.09.07, 22:41
      Ja nie kupowalam kombinezonu. Owszem, zima lagodniejsza w Belgii,
      śnieg był raz, ale... Córka jest z września. Zaczęła chodzić jak
      miała 10 miesięcy, ale mimo wszystko, takiemu dziecku to imo
      trudniej się chodzi w pufiastym kombinezonie. Miała ocieplane
      spodnie ewentualnie nieprzemakalne spodnie (z podszewka, a pod nie
      mozna zmiescic spokojnie zwykle spodnie - bo rajstop nie
      zakladam ;). Jak szłyśmy do parku, to ubierałam na siebie, bo była
      tez ubrana na wyjscie. Ale czasem jest tak, ze wiesz, że idziesz na
      zakupy, do muzeum czy coś tam i ze dzieć nie będzie po dworze latał.
      Wtedy normalnie ja brałam pod kurtkę, ewentualnie do plecaka spodnie
      te nieprzemakalne (u nas zima=deszcz, duuuużo) i kurtkę, bo kurtki
      tez kupuje takie mało napakowane, ale np. z podpinką polarową, więc
      ciepłe. A w plecaku to takie małe ubranka dużo miejsca nie zajmują.
      Jak dla mnie genialne jest też, spokojnie aż do zera, polar a na to
      bezrękawnik, tylko tez z tych mniej napakowanych a podszytych
      polarem, bo to mało ogranicza swobodę ruchów.
      • rassia Re: chusta zimą a chodzące już dziecko 04.09.07, 08:49
        W zeszłą zimę mój synek jeszcze nie chodził i ubierałam płaszcz rozpięty na
        chustę, do chusty pakowałam synka w cieńszym kombinezonie.
        Mieliśmy dwa kombinezony , grubszy do wózka , cieńszy do chusty.Synek nie
        marzł,ale zima była taka słaba. Jak jest bardzo zimno i pogoda nie sprzyja , to
        ja nie wychodzę jak nie muszę.Teraz też sie zastanawiam jak to zrobić ,żeby mnie
        synek obuwiem nie obsmarował bo niebawem zacznie chodzić.Myślałam żeby
        zorganizować jakieś skórzane ocieplane wysokie buciki tylko do chusty i nosić ze
        sobą na zmianę.JAk bedzie chciał do chusty to mu przebiorę, albo będę chodzić
        obsmarowana ;)
        ps. Guru, czemu rajstop nie stosujesz? Ja tylko rajstopki i na nie kombinezon,ew
        jeszcze dodatkowo długie skarpetki
        • guruburu Re: chusta zimą a chodzące już dziecko 04.09.07, 21:49
          rassia napisała:
          > ps. Guru, czemu rajstop nie stosujesz? Ja tylko rajstopki i na nie
          kombinezon,e
          > w
          > jeszcze dodatkowo długie skarpetki

          Bo nie znosze rajstop :) Rozumiem - zima pod sukienke, spodnice, ale
          Emma jeszcze nie jest taka strojnisia, zeby sie sukienek domagac.
          Do zera to starczaja grubsze spodnie i grubsze skarpetki, poniżej
          lub około to ocieplane spodnie, a jak juz jest baardzo zimno to
          ciensze spodnie pod ocieplane nieprzemakalne :) Niższe temperatury u
          nas już nie występują. Rajstopy to ostatecznosc.
    • agamamaani Re: chusta zimą a chodzące już dziecko 01.09.07, 22:57
      ja zamierza m robić tak
      nosze głównie na plecach
      więc młody będzie w swoim kombinezonie ( wolę te gdzie oddzielnie są ocieplane
      spodnie i oddzielnie kurtka i taki zakupię albo Fanko bedzie latał w
      kombinezonie po siostrze - co prawda błekitnym ale z domieszką różu :/)
      wiązać bede raczej NA kurtkę.
      do torby będę brać zapasową parę gruuubaśnych skarpet bo po "bieganiu" przeciez
      buty będą brudne .. buty w reklamówki a na nogi ciepłe skarpety- inaczej IMO
      moja kurtka będzie koszmarnie brudna
      • guruburu Re: chusta zimą a chodzące już dziecko 01.09.07, 23:12
        Możesz same buty obwiązać cieńkimi torebkami ;)
    • visenna2 Re: chusta zimą a chodzące już dziecko 02.09.07, 08:00
      Nad tym się własnie zastanawiałam:) Chyba będe brac kółkową chuste
      do torby i w razie czego wyciągnę. Nie lubię się motać na kurtkę.
      • martina.15 Re: chusta zimą a chodzące już dziecko 04.09.07, 12:36
        ja pewnie motajac z tylu bene na moje cieple ciuchy dawac, ale wtedy jest inny
        myk- polar na swetrze. tak samo cieplo z dziecku milej przed twarza :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja