dziwowisko

14.09.07, 09:11
czy tez tak macie? wszedzie gdzie się pojawię z chusta wzbudzam sensację,że
się ludzie ogladają. jak dziecię nie śpi to pół biedy ale jak spi to nawet
potrafią zagladać! czasem mnie to śmieszy ale czasem po 100 pytaniu
zainteresowanych gapiów czy się małe nie udusi albo czy mu wygodnie mam ochote
gryżć!!
    • agamamaani Re: dziwowisko 14.09.07, 09:18
      mamy.. i jak nas za bardzo denerwują to reakcje moje są skrajne.. albo ulotki
      rozdajemy ( jak mam pod ręką) albo burczymy coś pod nosem
    • ithilhin Re: dziwowisko 14.09.07, 09:49
      a wraz z rozpoczeciem jesieni, kiedy to pojawily sie stada mlodziezy
      gimnazjalnej galopujace po "naszym" parku w drodze do szkoly, okazalo sie, ze
      kraczace mohery to maly pikus - najwiecej negatywnych komentarzy generuje ta
      wlasnie mlodziez.
      coz taki wiek, ze sie widzi biale i czarne i mysli stereotypami, mam nadzieje,
      ze im przejdzie zanim beda miec dzieci :-)
    • kj32 Re: dziwowisko 14.09.07, 10:04
      Z różnymi komentarzami się już spotkałam - a to, że dziecko zaduszę,
      że jej niewygodnie, że dziecko męczę ("męczy cię ta mama"), że to
      głupota bo nogi jej ścierpną. Byłam też obiektem pożałowania - kiedy
      sprawdzałam godziny otwarcia komisu z rzeczami dla dzieci, to
      usłyszałam od pana stojacego w pobliskiej bramie, że piękne rzeczy
      tam mają i wózki też. Raz nawet usłyszałam, że noszę dziecko w
      ręczniku!!! Czasami coś odpowiem, a czasami ignoruję i uśmiecham się
      do Kajki, która błogo śpi przytulona do mnie.
    • kachna2001 Re: dziwowisko 14.09.07, 10:08
      juz przestalam na to zwracac uwage: w koncu najwazniejsze jest to, ze nam jest
      wygodnie:))) aaa i wziecie hanki w chuste jak ide do jakiegos urzedu gwarantuje
      mi, ze pani zosia czy inna szybciej mnie zalatwia:)
    • hanti Re: dziwowisko 14.09.07, 10:13
      ja już się przyzwyczaiłam że ludzie patrzą na mnie z politowaniem jak niosę moje
      dwie laseczki :)
      jeśli ktokolwiek odważy się na przykry komentarz robię się baaaardzo wredna ;P
    • budzik11 Re: dziwowisko 14.09.07, 10:49
      Taaaa... jak zamotałam się z misiem, to mąż stwierdził kategorycznie, że dziecko
      się udusi. hahaha :) Ja też spodziewam się przynajmniej ciekawych spojrzeń,
      mieszkam na wsi (takiej prawdziwej) i nikt tu o chustach nie słyszał, a na pewno
      nie widział. Za kilka tygodni zobaczymy, jakie będę reakcje :)
    • mary-anne Re: dziwowisko 14.09.07, 15:08
      Ja zauważyłam, że ludzie bardziej gapią się na mnie, jak wybiorę się do stolicy,
      niż w moim pipidówku. A przecież mam chustowych w Warszawie juz trochę jest i
      nie powinno to już wzbudzać takiej sensacji. U siebie nie widziałam jeszcze
      nikogo z taką chustą, chociaż mapa, którą widziałam na chustomanii twierdziła,
      że ktoś przede nną miał tu Hoppa.
      W każdym razie - też jestem widowiskiem :D . Nie przejmuję się tym zbytnio. nie
      przejmuję się też uprzejmymi pytaniami, czy się dziecko nie udusi albo czy mu
      aby wygodnie. Wtedy również uprzejmie i cierpliwie tłumaczę.
      • kajka78 ja przerazam.... 14.09.07, 16:57
        Ja dzisiaj spacerowalam w chuscie po miescie (w parku mniej ludzi i
        mniej komantarzy;) i budzilam raczej pozytwne emocje.
        Ale weszlam do sklepu, gdzie zazwyczaj kupuje pierdolki spozywcze i
        obslugujaca mnie ekspedientka stwierdzila, ze wyglada to
        strasznie... Karola smacznie spala, dyndaly tylko nozki.
        Hmmm jaki wniosek???
        Chusta niektorych przeraza........
      • ariana7 Re: mary-anne 14.09.07, 18:43
        to ja - mam hoppa dublin, ale krążę zazwyczaj w okolicach "5". Ale Ciebie też
        nigdzie nie widziałam...
        • mary-anne Re: mary-anne 14.09.07, 19:00
          Ariana, to dziwne, że się nie spotkałyśmy nigdzie - ja wprawdzie mieszkam na
          tzw. mieście, ale ma na Pólku i rodziców, i teściów i dosyć często tam się
          pojawiam, 9 na 10 przypadków w chuście - mnie można zobaczyć w Nati Savana albo
          (częsciej) w Hoppie Curacao. Dublin był moim drugim typem - może dobrze, że
          jednak go nie kupiłam ;-)
          Kto wie, może nawet się znamy, przynajmniej z widzenia?
          • ariana7 Re: mary-anne 14.09.07, 20:44
            kto wie. ja rodzina wielodzietna, więc rzucam się w oczy. A na mamy w
            chustach zwracam uwagę. Ale właśnie mąż mówi, że Cie widział. Maluch w
            chuście, a starszy obok (koło TPSA w zeszl?m tygodniu).
            • mary-anne Re: mary-anne 14.09.07, 20:50
              A bardzo możliwe :D
              Bez starszego się nigdzie nie ruszam ;-)
              Jeśli chodzi o TPSA przy Warszawskiej to tym bardziej możliwe, bo mieszkamy
              bardzo niedaleko :)
    • aniuki Re: dziwowisko 14.09.07, 17:14
      a ja sie przeliczylam ostatnio:)
      schodzilam sobie po schodach w metrze, na peronie ludzie
      wszyscy na mnie patrza jak na ufo
      no nic mysle , normalne, ludzie patrza na chuste. jakos tak mi sie wydawalo ze
      bardziej niz zwykle, zwlaszcza ci ktorzy mnie mijali wchodzac na gore

      i ekhm... jakby to powiedziec....okazalo sie ze zrobilam show pt rozpiety
      rozporek w spodniach....:P

      i nikt, nikt! mi nie powiedzial!
      • akole Re: dziwowisko 14.09.07, 20:49
        No właśnie to takie zdradliwe jest... człowiek myśli że się gapią bo
        w chuście a to może chodzić o coś nieprzyjemnego na twarzy na
        przykład...:)
      • abepe Aniuki-jeśli byłaś w koali to ogony zasłaniały:) 14.09.07, 22:16
        Mi to się przydarzyło przedwczoraj:))
        • aniuki No wlasnie niestety ogon dlugi, wiec go wiaze 14.09.07, 23:11
        • aniuki No wlasne ogon za dlugi, wiec go wiaze 14.09.07, 23:12
          wokol talii i mam wezel drugi na brzuchu
          wiec wszystko swietnie widac :D

          poprzednio za szybko enter
          • abepe Re: No wlasne ogon za dlugi, wiec go wiaze 14.09.07, 23:16
            hem hem, cóż, w takim razie skucha:)))))))

            Aniuki - jedziesz do Biskupina? Pogoda cienka, co?
    • grimma Re: dziwowisko 14.09.07, 19:19
      a na mnie sie nie gapia.,.. albo ja tego nie widze
      rzadko kto mnie zaczepia. moze jestem malo kontaktowa albo wygladam jak Rumunka;p
      • kanga_roo Re: dziwowisko 14.09.07, 22:34
        hm, nam zawsze towarzyszyły pozytywne komentarze. no może z
        wyjątkiem pani w sklepie z wózkami, ale to mogę zrozumieć :-)
        dziś wpakowałam mojego prawie dwulatka w chustę, bo szliśmy z psem
        na spacer, a pora była wieczorowa - i wiecie, bardzo miło mi się z
        dzieckiem gadało... kiedy jest puszczony luzem nie ma czasu na
        konwersacje z rodzicielką :-P
        • abepe Re: dziwowisko 14.09.07, 22:57
          Hehe, ja też chodzę i do Kacpra gadam (choć on raczej nie odpowiada po ludzku:)
          I to jest dodatkowy atut chusty. Jak jeździłam z Grzesiem w wózku-cały czas do
          niego mówiłam, dlatego nie mogłam mieć wózka z dzieckiem tyłem do mnie:))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja