Nieoczekiwane spotkanie - Warszawa Żoliborz

20.09.07, 17:25
Kochane, spotkałam dziś tę motaczkę, co mi o niej mąż wspominał ze dwa
tygodnie temu.
Normalnie szła moją ulicą!!! Dwa lata noszę, a nieoczekiwanie jeszcze nigdy
chuściaków nie spotkałam, szok!
Piękne błękity Nati, ja poświeciłam moją Limą, moim HammockBagiem pod kolor i
nieaktualną czapką a la Nairob. Poleciłam pokrótce forum, spotkania tygodniowe
i weekendowe, podciągnęłam chustę, pomądrzyłam się :D i poszłam.
A jak wysoko podskakiwałam z niespodziewanej radości...

Mam nadzieję, że się Mama zgłosi wkrótce, jak nie w realu, to choć wirtualnie.
Pozdrawiam serdecznie!

PS. A mąż mnie zadziwił: mówi, że widział kkobietę z dzieckiem w chuście i NIE
zagadał, NIE zapytał, NIE zaprosił.... A jak ja wtedy wybiegłam na ulicę, już
jej nie było.
Powiedzcie, kto powinien nad sobą popracować? ;-)
    • vega_k_w Re: Nieoczekiwane spotkanie - Warszawa Żoliborz 20.09.07, 17:31
      No jak to kto :) Ty - trzeba szybciej biegać :))))))

      A poważnie, to musisz popracować nad mężem - jak tak można minąć
      inną motaczkę bez słowa... :( ja bym mu tam nie dała kolacji...
    • zaisa Re: Nieoczekiwane spotkanie - Warszawa Żoliborz 20.09.07, 18:32
      A ja nieoczekiwanie i pierwszy raz bez umawiania spotkałam zamotaną mamę w
      poniedziałek 17.IX na Wałbrzyskiej przy bramie cmentarza. Odruchowo już wołałam
      "Cześć!" ale jakoś się chyba śpieszyła, więc skończyło się na połowie ("Cze..."
      i uśmiechach. Miała hoppa antigue a ja świeciłam havaną na czarnym ubiorze.
      • abepe Re: Nieoczekiwane spotkanie - Warszawa Żoliborz 21.09.07, 19:49
        zaisa napisała:


        ja świeciłam havaną na czarnym ubiorze.

        Havana na czarnym to mój ulubiony zestaw:)
    • aniuki To mi przypomina... 20.09.07, 20:50
      ... jak mój mąż pozdrawia kierowcę nadjeżdżającego z przeciwka samochodu. Tamten
      tez mu macha. Pytam: Ej, znasz tego gosćia?
      On: Nieeee...VOLVO TEAM !!!! :) i sie szczerzy...

      No cóż, każdy ma jakiegoś bzika :D

      teraz sama uśmiecham się do nieznajomych chustowników na ulicy.
      Chusty team...
      • zaisa Re: To mi przypomina... 20.09.07, 21:10
        To moje dziecię dziś w tramwaju zaczepiało ludzi. Panią obok pociągnęło za
        rękaw, do pani z tyłu śmiał się i machał jej po obu stronach mojej głowy (jak
        wysiadła był niepocieszony - następna nie była taka towarzyska i olała jego
        zabiegi) a tą przed nami ciągnął za blond włosy...
        A mama ma tylko dwie ręce i nie we wszystkim zdąży przeszkodzić...
        • lizzy9 My wczoraj bylismy na Placu Willsona 20.09.07, 21:13
          Wczoraj chodzilismy zamotani po Placu Willsona, jechalismy metrem do
          kina...
          • grimma Re: My wczoraj bylismy na Placu Willsona 20.09.07, 22:09
            ja chodze prawie codziennie po pl wilsona i na nikogo nie trafilam, poza kilka
            razy timbuku:)
            • zaisa Re: My wczoraj bylismy na Placu Willsona - Grimma 20.09.07, 22:52
              W okolicach Pl. Wilsona to my bywamy z wózkiem najczęściej - do Zielonego
              Bociana po zakupy chodzimy.
            • mamalina Re: My wczoraj bylismy na Placu Willsona 20.09.07, 23:12
              Timbuktu k. Wilsoniaka to nasza znajoma, więc się nie liczy ;-) Poza tym nie
              spotkałyśmy się nigdy bez umawiania.. Rozumiecie moją radość, prawda?
              Z tym bieganiem będzie coraz słabiej do kwietnia... ale wcale mnie to nie martwi!
              • abepe Re: My wczoraj bylismy na Placu Willsona 21.09.07, 19:54
                mamalina napisała:


                > Z tym bieganiem będzie coraz słabiej do kwietnia... ale wcale mnie to nie martw
                > i!

                Co Ty, Mamalina, ja jeszcze w lutym biegałam na kolejkę,żeby do pracy zdążyć:)A
                Kacper z kwietnia jest. Jedziesz na targi do Krakowa? Z Beą pochustujemy, hehe.
                A Ty już pewnie nie?
          • mamamada Re: My wczoraj bylismy na Placu Willsona 20.09.07, 23:11
            Nam też się zdarza chustowanie na Wilsonie, choć częściej w
            okolicach hali Marymonckiej można nas spotkać. Po Delhi nas
            poznacie :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja