Niechustowe - jak wygląda sesja do "Dziecka"???

30.09.07, 20:40
Dziewczyny opowiedzcie troche. Ja dopiero teraz zauważyłam, że jakaś kobietka
z Dziecka zostawiła mi wiadomość na fotoforum, że zaprasza nas na sesję :) No
i tak się zastanawiam czy się wybrać :)
    • mariken :) 01.10.07, 00:37
      jeśli masz tak jak ja mobilne dziecko - to masz przewalone ;-PPP
      kalina cały czas uciekała im sprzed obiektywu, ściągała czapkę,
      pluła zamiast się uśmiechać ;-P
      ogólnie było fajnie, trzeba się wygłupiać żeby dziecko się w
      obiektyw patrzyło :)

      przygoda ciekawa ;)

      j.
      • wegielek Re: :) 01.10.07, 08:29
        ja nie bylam na sesji chustowej z moimi dziecmo, ale bylam na sesji
        takiej zwyklej, tzn. Edyta Kilis - stylistka z Dziecka - zaprosila
        nas (mnie i kolezanke z dziecmi) na sesje o zabawie ruchowej. nasze
        zdjecia sa w ostatnim Dziecku z pazdziernika. sesja byla super - na
        swiezym powietrzu, duzo zabaw, no i Edyta - przesympatyczna, ciepla
        osoba, jej rodzina tez, a zwlaszcza maz :)
        powiem, ze moj maz mial obawy, bo to nigdy nie iwadomo coto, kto to,
        ale pozniej byl bardzo zadowolony, a ja jeszcze bardziej - ciekawe
        doswiadczenie, fajni ludzie. polecam.
        • antusiowa_mama Re: :) 01.10.07, 10:12
          No właśnie mnie też Edyta Kilis zaprosiła :) Zaraz będę dzwonić o szczegóły.
          Dzięki za info dziewczyny. A październikowe dziecko zaraz przeszukam w celach
          poznawczych :)
    • zuza112 Re: Niechustowe - jak wygląda sesja do "Dziecka"? 01.10.07, 17:20
      sama sesja ok, p. Edyta również - przesympatyczna osoba. Jedyny
      minus to to, że od czerwca nie możemy się doczekać na komplet zdjęć
      z sesji, które nam obiecano. My w sumie jesteśmy w niezłej sytuacji
      bo mamy pamiątkę w postaci Kuby na okładce wrześniowego numeru i
      zdjęcia z jednej sesji. Są jednak dziewczyny, które nie dostały
      zdjęć wogóle :( To trochę przykre, zwłaszcza, że zdjęcia miały być
      jedyną nagrodą dla nas za udział w sesji (bo przecież żadnego
      wynagrodzenia za to się nie dostaje).
Pełna wersja