aniasia
12.10.07, 10:54
"Jeśli mogę coś doradzić, to proszę dziecko jak najmniej nosić, bo
ja nosiłam synka w nosidełku i ma początki skoliozy" - powiedziała
do mnie jakaś pani na poczcie, stojąca przede mną, ja ze śpiącą
Majką w chuście za nią.
"No właśnie dlatego, że nosiła go pani w nosidełku" -odpowiedziałam,
a pani na to się odwróciłą juz bez słowa ;-))
Powoli przyzywczajam się, że co któraś przechodząca osoba MUSI coś
powiedzieć na temat chusty, nie mówiąc już o tych spojrzeniach
ludzi, którzy udają, że wcale nie patrzą ;-)))