Szalone wygibasy

16.10.07, 23:28
Mój Kacper doprowadził mnie dziś do chęci wyciagnięcia wózka.
Usiłowałam go wsadzić do kieszonki a on usiłował spojrzeć za mnie,
za siebie, w górę, w dół. Najlepiej maksymalnie sie od mamy
odepchnąć i zawisnąć głową w dół. Jak już udało mi się go wsadzić do
poziomego pasa od kieszonki okazało się, że jest tak powyginany, że
rany. Jedna noga wyżej, cały jakoś z boku. Wyciagnęłam i wzięłam się
do 2X. Wcale mu się na wolności nie podobało. Udało mi się go włożyć
do koali ale przez cały spacer usiłował zrobić fikołka do tyłu. O
przyciągnięciu go do mnie mowy nie było. Tak sie odpychał, że
musiałam w kółko poprawiać. Miałam wrażenie, że ma głowę pod kątem
90% do tułowia. Uffffff, nie ma jeszcze pół roku i taki cyrk. Co
będzie za kilka miesięcy?????????A plecak??????????
Na rękach też tak cuduje:((((((((

A jak tam u Was z wygibasami?
    • petisu Re: Szalone wygibasy 16.10.07, 23:38
      Później się bedzie znowu przytulał. :)
      • sylwiksylwik Re: Szalone wygibasy 17.10.07, 08:09
        My tez tak mamy. Do kieszonki jej juz nie wsadze bo jest powyginana. Wsadzam do
        2x i zostawiam rece na wierzchu jakis czas asekurujac. Jak wychodzimy z domu
        szybko to wsadzam jej te rece. Na dworze jak sie szybko idzie to ok. Ale jak
        stalam ze starsza na podworku to wyciagnela sama rece (ma 4,5 miesiaca...) Ma
        taki wiek ze wszystko bardzo interesuje. Malo ma czasu na jedzenie w dzien np i
        w nocy nadrabia.
        Za miesiac - dwa przejzie.
        pozdrawiam
        sylwia
        ps ale chusta w domu odpada.
        Chyba ze na biodrze.
    • gdulaw Re: Szalone wygibasy 17.10.07, 08:46
      U nas identycznie. Najciekawsze jest z reguły to, co znajduje się z
      tyłu głowy, a obejrzeć to można tylko i wyłącznie maksymalnie się
      odchylając. Ale zauważyłam, że takie cyrki zaczynają się najczęściej
      jak Mały jest zmęczony i rozdrażniony. Z tym przemijaniem to nie
      wiem ... Z czasem zmieniło się jedynie to, że Dzieć ma więcej siły i
      odkrył, że żeby się mocniej wychylić trzeba się odepchnąć rękoma od
      klatki piersiowej noszącego :-).
    • agamamaani Re: Szalone wygibasy 17.10.07, 08:52
      Franek co jakiś czas przechodzi taką fazę (teraz też ma)
      zazwyczaj dzieje się to wtedy gdy nauczy się nowej rzeczy ( raczkować, chodzić,
      siadać itp_
      teraz chciałby najchętniej sam chodzić na spacery, ale za dobrze mu to chodzenie
      jeszcze nie wychodzi :p

      jak ma taki etap to biorę wózek i chustę pod wózek :p
      jak zaczyna w wózku protestować to idzie do chusty i vice cersa
      w takich sytuacjach dobra jest kółkowa

      BTW - 4,5 miesięczniaka ( jak któraś napisała wyżej) nie powinno się nosić z
      rękami wyjętymi NAWET z podtrzymywaniem
      to zbytnio obciąża kręgosłup, bo dziecko jednak siedzi wtedy a nie powinno - to
      tak jakbyś go posadziła w krzesełko z lekkim podparciem.
      • sylwiksylwik ale z rekami na wierzchu 17.10.07, 10:21
        i z moim podtrzymywaniem jest lepiej podparta niz na rekach bez chusty (tyle
        widze i czuje) pozatym to trwa chwile.
        ps. Wczoraj na spacerze sama wyciagnela rece z chusty a bylo zimno a ona pod
        moja kurtka :-) i musialysmy sie ewakuowac dosc szybko.
        pozdrawiam.
        s.
        • abepe dziś w wózku 17.10.07, 23:52
          Zainstalowałam małego do wózka na dzisiejsze wyjscie. Ale nie przez
          wygibasy chustowe tylko dlatego,że chciałam zakupy większe zrobić.
          Trochę się bałam wyjscia z wózkiem, bo od 3 miesięcy chodzimy tylko
          w chuście. A mały zadowolony, leżał sobie i podziwiał niebo.
          Ech, te dzieci:))

          Czekam, żeby zaczął siedzieć i na biodro go wrzucę. Będzie mógł się
          pokręcić:))Ekomama na warsztatach pokazywała taki fajny sposób
          noszenia dziecka na biodrze. Niestety w domu juz nie pamietałam:((
          • abepe sposób na wygibasy 24.10.07, 00:13
            Wystarczy dziecko wrzucić pod polar mamy dopięty aż po dziecięcą
            potyliczkę. A jeszcze na wierzch zarzucić kurtkę przeciwdeszczową i
            też zamek zapiąć. Nie ruszy się:))
            • katarzynabobak Re: sposób na wygibasy 24.10.07, 10:04
              Mojego ostatnio wsadziłam na plecy w chuście, żeby pozmywać, bo
              demolował dom i bałam się go spóścić z oczu, to usiłował mi zamkąć
              głowę w szafce, zmywać ze mną, a w końcu postanowił zajrzeć do
              lodówki za nami. Koszmar.
    • my_cha1 Re: Szalone wygibasy 24.10.07, 19:21
      Mój Kuba (8,5 m-ca) też się lubi wyginać do tył.
      Dziś odchylał się niemal pod kątem 90 stopni. To go spacyfikowałam, włożyłam
      ręce pod chustę, trochę pomarudził i usnął.
      Ale on niestety lubi się w chuście wiercić i czasem mam stresa :(
      • roneczka Re: Szalone wygibasy 27.10.07, 00:15
        Kurczę moj ja miał już kilka tygodni to sie wychylał do tyłu
        odpychając sie rączkami od mojej klatki piersiowej... To to jeszcze
        pikuś, ale od jakiegoś czas zauważyłam, że jak kłade go do łóżeczka
        to też wygina głowę do tyłu i tak zasypia. Boję sie, ze to coś na
        tle nurologicznym. Jak przyśnie to go prostuję, ale czy to normalne?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja