Dodaj do ulubionych

plecaczek prosty - wieszam dziecko :(

01.11.07, 19:50
Witam,
mam problem z plecaczkiem prostym, ale inny niż niedawno tu poruszany, więc
napiszę.

Kładę dziecko na kolana, składam szmaty w "pakunek" i tak moje maleństwo
przerzucam przez lewe ramię... i problem - błąd, ktory 4 razy powtórzyłam!
Jakaś szmata zostaje małemy pod szyją, nie wiem jak ją wyciągnąć.
Za każdym razem zawiązałam plecaczek podchodzę do lustra a tu dziecko ma
niebezpiecznie szal wokół szyi.

Pewnie jakoś szmaty nie w tej ręce trzymam co trzeba, juz nie wiem jak. Może
ktoś mi na głupiego powiedzieć, która ręka gdzie ma być?
Nie chcę pewnego dnia dziecka powiesić na chuście, bo w TV czarny PR chustom
zrobią i co ? :P
Obserwuj wątek
    • anifloda Re: plecaczek prosty - wieszam dziecko :( 01.11.07, 20:09
      Nie potrafię sobie tego jakoś wyobrazić. Filmik poproszę, tylko może na jakieś
      maskotce, żebym nie miała dziecka na sumieniu ;-). Ja łapię chustę prawą ręką i
      zarzucam na lewe ramię, ale chyba można też odwrotnie. Może wyciągasz potem złą
      połę? Jak chcesz to dysponuję wiekopomnym dziełem pt."Agata zarzuca na plecy
      czteromiesięcznego Kostka". Nie byłam wtedy supersprawnym motaczem, ale dziecko
      przeżyło ;-).
    • zulam3 Re: plecaczek prosty - wieszam dziecko :( 01.11.07, 21:05
      Ja przerzucam jak Ty, czyli "w pakunku". Jako że przerzucam przez
      prawe ramię zawsze robię tak, że obie poły prawą i lewą kieruję na
      lewą stronę dziecka, a lewa (patrząc na ręce dziecka) jest na
      wierzchu i ciut do góry-porównując do tarczy zegarowej prawa poła
      jako duża wskazówka jest na 9, a lewa jako mała na wierzchu na 11.
      Myślę że u Ciebie powinno być odpowiednio prawa na górze na 1 a lewa
      pod spodem na 3. Trzymając pakunek dłonią wiem, że lewa jest wyżej w
      garści. Zarzucam dziecko i mam jeszcze rękę prawą na prawym
      ramieniu, lewa poła znajduje się blizej mojej szyi. Lewą ręką sięgam
      przed szyja z przodu, biorę lewą połę sobie lewą ręką i przekładam
      na lewą stronę od strony karku ofkorz, cały czas trzymając napięcie
      chusty. Potem jak mam juz prawą w prawej ręce, a lewą w lewej
      zjeżdżam nimi nieco niżej wzdłuż materiałów (napięcie cały czas!), i
      podnoszę poły w boki i do góry jednocześnie, robiąc jakby "V" z rąk.
      Ma to służyć temu, żeby ew. zagięty pod dzieckiem materiał wyciągnął
      się spod niego. Mysia na warsztatach pokazywała żeby materiał z
      tej "górnej" czyli u mnie lewej poły zaplątać dookoła palca
      wskazującego, ale ja się nauczyłam wcześniej po swojemu i inaczej
      nie umiem.
      Mam nadzieję że nie spłodziłam bełkotu :)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka