lidkamamakuby
16.11.07, 11:50
... oczywiście SANKI :)
Mój młodszy brzdąc dzisiaj pierwszy raz zaliczył wyjście na sanki :)
Pobiegałam 20 min jako konik pociągowy, ku uciesze Bartka.
Niestety tak zakręcona byłam przy wychodzeniu (łatwe to nie było z
kombinezonowym bałwankiem pod pachą ;), sankami, śpiworkiem, że zapomniałam
aparatu, żeby uwiecznić ten pierwszy sankowy spacer:(
Pozdrawiam z zasypanego śniegiem Śląska !