Wilgotna i wietrzna pogoda a specery w chuscie

27.11.07, 10:37
Cz wy wychodzicie w taka pluche, kiedy jeszcze strasznie wieje?. ja
wychodze, bo musze poodbierac dzieci z przedszkola (wojtus ma 1,5
roku). Zawiazuje chuste i choc sie sobie nie podobam w kurtce
(wojtus tez w kurtce), ide. Nie ukrywam, ze jednak boje sie
przeziebien... Ewa
    • vandene Re: Wilgotna i wietrzna pogoda a specery w chusci 27.11.07, 11:00
      wczoraj wyszliśmy i mały płakał przy każdym mocniejszym podmuchu (tak wiało, że
      aż parasolkę nam wygięło)więc dziś już sobie darujemy :)
    • sabciass Re: Wilgotna i wietrzna pogoda a specery w chusci 27.11.07, 11:20
      co tam plucha, u mnie juz sniegu po kolana i dalej pada, ale my mamy
      taką duża kurtke po mezu, małej wystaje tylko koniuszek nosa.
      • vandene Re: Wilgotna i wietrzna pogoda a specery w chusci 27.11.07, 11:41
        ocho, jakbym mojego tak schowała, żeby tylko nosek wystawał to dopiero byłby ryk
        :) on musi wszystko widzieć (jak mu rączki chowam to już jest wielce urażony;))
    • agamamaani Re: Wilgotna i wietrzna pogoda a specery w chusci 27.11.07, 11:29
      na taką pogodę najlepiej pożyczyc od męża wielką kurtkę ( albo kupić w limpeksie
      :) i dziecko pod kurtkę swoją schować ( nie trzeba go ubierać w nic oprócz
      czapki iszalika ) do tego parasol i git.
      • nordynka Re: Wilgotna i wietrzna pogoda a specery w chusci 27.11.07, 14:15
        jak Wy to robicie ze Wasze dzieci chca byc pod kurtka. Wojtusia
        nawet niewielkie skrepowanie wyprowadza z rownowagi? Nie moge nawet
        noze spiac pod kurtka, nie mowie juz o raczkach, ramionach itd...
        • agamamaani Re: Wilgotna i wietrzna pogoda a specery w chusci 27.11.07, 14:21
          no jak był mały to nie protestował :) pozatym dosć luźna miałam kurtkę..
          spokojnie łapkami mógł machac..
          a jak zaczął rosnąć to zaczęłam mu zakładac kurtkę na górę i nie dopinałam
          swojej kurtki aż do samej góry. mógł rękami machac ile chciał.
          teraz zazwyczaj nosze go na plecach na kurtkę.. bo często chce wyjśc i pochodzić.
    • aniuki A ja jak zwyke w rozterce! 27.11.07, 14:25
      Do wiązanej pod kurtkę (dzieć tylko czapka i szalik)
      czy w pouchu na kurtkę (dziec w kurtce swej cieplej) ????????

      najgorsze że musze jechać autem kawałek bo mamy parę sklepów do obskoczenia ...
      uff... no chyba monetą rzucę zaraz

      w sumie do poucha to łatwiej mi bedzie z fotelika przełożyc na szybko

      matko ja jakies problemy mam z tym ubieraniem
      tak samo medytuje nad kombinezonikami i kocykami jesli (rzadko) wózkiem wyjeżdzam...

      (podejrzewam że źródło mych rozterek leży w tym, że dostałam za dużo ubranek od
      rodziny - za dużo kurtek, kombinezonów, bezrękawników, bluz z kapturem... gdybym
      miala dwie na krzyż to bym miała mniej możliwosci heh)
      • buns Re: A ja jak zwyke w rozterce! 27.11.07, 17:28
        Ja w kurtce męża się gubię, więc noszę swoją rozpiętą, Aga ma
        rajstopy+spodnie,ciepłe skarpety i "paputki", kurtkę, mini golfik,rękawiczki, a
        jak jest b. zimno i wieje to zakładam na nią takie dziecięce ponczo z
        kapturkiem:)I jest jej ciepło:) Ja oczywiście też zakładam taki mini golf (a
        właściwie kominiarkę z czasów dzieciństwa) zamiast szalika.
        • nordynka Re: A ja jak zwyke w rozterce! 27.11.07, 20:20
          Hej Ania, musimy sie spotakac na chustowym zimowym spacerku przed
          poludniem:)), bedzie mi razniej, hehe
Inne wątki na temat:
Pełna wersja