a moje dziecko...

11.12.07, 12:45
wlazło przed chwilą do swojego stolikokrzesełka i zaczęło się bawić dwiema małymi laleczkami. Dziecko ma 21 mies., przypominam. Zajęłam się swoimi sprawami i nagle słyszę następującą opowieść:

tup-tup-tup
ała, pomóć, pomóć [wyraźnie nie prośba do mnie, tylko jako komentarz do zabawy]
uuu, płacie
plecii
chuśta
patataj, patataj!

I już jedna lala niesie drugą :))) I wszyscy zadowoleni :)
    • kajkasz1 Re: a moje dziecko... 11.12.07, 13:02
      Fajne!
      Kuba na mikołaja dostał od babci misia dużego i małego,identycznie
      ubrane, w spodenkach, z czapami na głowie. Duży został ochrzczony
      tati-mami, mały dzidzi. No i mój synek coś tam majstrował,
      popłakiwał, złościł się i po kilku próbach pokazania mi, o co
      chodzi, zczaiłam. Jak wzięłam bandankę, przywiązałam małego do
      starszego w prowizorycznej chuście, to dopiero był spokój.
      • donkaczka Re: a moje dziecko... 11.12.07, 13:15
        :)))
        moja nie gadająca i misia ma jednego, ale jak gdzieś szmatę przyuważy leżącą, to
        dawaj się w nią motać :)
        • scharon Re: a moje dziecko... 11.12.07, 13:39
          rewelacyjne....usmialam sie :)))
          hehe
    • budzik11 Re: a moje dziecko... 11.12.07, 13:45
      Super :)
      Moja mota się sama w moją chustę lub mota się z ukochaną maskotką - żabą w
      szalik, czy jedwabny długi szal (poza tym, że karmi tę żabę piersią).
      • guruburu Re: a moje dziecko... 11.12.07, 20:36
        Moje dziecko nosi czasem pluszowego psa w szaliku w kołysce z
        przodu - na ogół pies 'śpi', ale ostatnio też stwierdziła, że 'je
        pierś'.
    • primamama Re: a moje dziecko... 11.12.07, 22:00
      no proszę jakie te dzieciaki przesiąknięte chustowaniem :))- mam nadzieję, że mój też taki będzie :)
      • abepe Re: a moje dziecko... 11.12.07, 22:39
        Mój starszy kiedyś się bawił pluszakami i jeden drugiemu opowiadał,
        że mamy nie ma, bo pojechała się uczyć chustę wiązać.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja