Minus noszenia dziecka w chuście ;-)

22.12.07, 21:28
Jest taki mianowicie, że jak je się np. kruche ciastko, to dziecko ma potem
okruszki we włosach ;-))) dziś musiałam nakryć młodego serwetką :-)))
A plus, tak już poważnie, jest taki, że po ponad 2 miesiącach regularnego,
codziennego, długiego noszenia wyprostowałam się, nie garbię się już nawet bez
chusty jak zgnębiona 70-latka. Jeszcze kilka tygodni i będę chodziła
wyprostowana jak afrykańska królowa :-)
    • nelles Re: Minus noszenia dziecka w chuście ;-) 22.12.07, 21:37
      To może i ja się wyprostuję bo w ciążach brzuch mnie do przodu ciągnął i
      pochyliłam sie trochę:)
      • guruburu Re: Minus noszenia dziecka w chuście ;-) 22.12.07, 22:05
        Mnie niestety na garbienie się noszenie nie pomogło - w chuście też
        się garbię :P.
    • agamamaani mój największy minus 22.12.07, 23:28
      stałam dziś w kolejce w carrefourze.. dziecko pewnej pani za mną się rozpłakało
      - została przepuszczona bez kolejki.. mój Franca, mimo godzinnego prawie stania
      w kolejce nie cchciał za chiny ludowe się rozpłakać.. :p (przyznaję nawet
      próbowałam go podszczypywać ;) żeby jakiś dźwięk wydał.. był szczęśliwy i
      rozdawał uśmiechy wkoło.. na koniec zasnął.. a ja musiałam prawie godzinę stać w
      kolejce.. :P

      kolejny minus - zagilony człowiek zawiązany na plecach potrafi zxostawić ślady
      we... włosach :fuj...
    • roneczka Re: Minus noszenia dziecka w chuście ;-) 22.12.07, 23:41
      A mnie jeden pan przepuścił w Biedronce jak Borys był w chuście z
      przodu:-))) Potraktował mnie jak kobietę z dzieckiem na ręku:-)))
      Hihihi.... Skorzystałam
      :-)))
      • abepe Re: Minus noszenia dziecka w chuście ;-) 23.12.07, 18:12
        Hehe, Kacprowi się ostatnio syrena włączyła na poczcie po 5 minutach
        siedzenia w wózku, wszyscy nagle postanowili mnie przepuścić,
        zwłaszcza, że miałam jeszcze ze sobą starszego.
        Ale teraz mało chustujemy, muszę sobie większą kurtkę kupić, bo w
        tej, którą mam, zamek mi się nie dopina na dziecku:(((
        • roneczka Re: Minus noszenia dziecka w chuście ;-) 23.12.07, 22:32
          Ja też miałam nie nosić póki nie kupię wiekszej kurtki.
          Póki co jeszcze nie kupiłam kurtki a jak było tak ciepło to nosiłam
          małego w kombinezonie na kurtce, tzn. na płaszczu:-)))
          Myślałam, że jeszcze go tak ponoszę a tu nagle mróz sie zrobił:-(
          Trochę sie boje nosić na kurtce jak tak mroźno.
          Chyba pomyślę o kurtce:-))))
    • undomestic_goddess Re: Minus noszenia dziecka w chuście ;-) 24.12.07, 11:22

      Znalazlam okruszki w pieluszce i make w skarpetkach.

      Plus trace centymetry w talii i biodrach <bardzo pozadane> :-)
      • mik_i Re: Minus noszenia dziecka w chuście ;-) 26.12.07, 11:51
        u mnie minusem jest to ze ja mam mloda zawiazana na plecach to mi wlosy wyrywa i
        strasznie szczypie po szyi.
      • budzik11 Re: Minus noszenia dziecka w chuście ;-) 29.12.07, 23:06
        undomestic_goddess napisała:

        >
        > Znalazlam okruszki w pieluszce i make w skarpetkach.
        Principessa robi zapasy na czarną godzinę ;-)))
        >
        > Plus trace centymetry w talii i biodrach <bardzo pozadane> :-)
        U mnie najbardziej pracują uda i pośladki (a dobrze im tak!) bo robię dziennie
        dziesiątki przysiadów z małym w chuście sprzątając po zabawie starszej ;-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja