budzik11
22.12.07, 21:28
Jest taki mianowicie, że jak je się np. kruche ciastko, to dziecko ma potem
okruszki we włosach ;-))) dziś musiałam nakryć młodego serwetką :-)))
A plus, tak już poważnie, jest taki, że po ponad 2 miesiącach regularnego,
codziennego, długiego noszenia wyprostowałam się, nie garbię się już nawet bez
chusty jak zgnębiona 70-latka. Jeszcze kilka tygodni i będę chodziła
wyprostowana jak afrykańska królowa :-)