Z ciekawości- Czy jest ktoś zadowolony z Bebelulu?

30.01.08, 16:25
Tak sobie czytam to forum i co jakiś czas można trafić na wątek o
tym jak to mama jedna z drugą usłyszały coś o chustach i kupiły
bebelulu i mimo najszczerszych chęci poszła ona w kąt. No ale jednak
chusty chyba się sprzedają. Czy jest tu ktoś kto miała bebelulu i
może powiedzieć, że był zadowolony?
    • witbor Re: Z ciekawości- Czy jest ktoś zadowolony z Bebe 30.01.08, 16:30
      Przy średniej używałam często lnianą Hamalu na krótkie wypady do hipermarketów -
      byłam zadowolona, bo ręce wolne, a Malwa podjadała sobie dyskretnie. Ale
      sznurków wszytych w boki jakoś nie używałam - wręcz mogą one przeszkadzać (
      wżynać się w nóżki dziecka), ale można się ich pozbyć:)
      • sabciass Re: Z ciekawości- Czy jest ktoś zadowolony z Bebe 30.01.08, 16:34
        No wsumie Hamalu to taka zwykła kółkowa, chodziło mi bardziej o tą
        niepodobną do niczego lulu.
        • kakot z hamalu - bardzo 30.01.08, 16:41
          Hamalu to nasza pierwsza chusta, przez 9 miesięcy nie miałam nic innego - bo o niczym innym nie wiedziałam. Była znakomita przez pierwsze 3, może 4 miesiące, a potem ponownie, gdzieś tak od 11 mies. Używam jej do dziś. Co do sznurków - rzeczywiście, ja też uważam, że są zbędnym bajerem.
    • agnen Re: Z ciekawości- Czy jest ktoś zadowolony z Bebe 30.01.08, 16:39
      Lulu to moja pierwsza chusta. Ciężko było w tym ułożyć takie malutkie maleństwo
      (Alicja miała 2 tygodnie), instrukcje zasadniczo nie sprawdzały się wcale. Za to
      jak już się nauczyłam układać córcię chociaż w miarę sensownie, lulu pomogła mi
      przetrwać kolki. Niestety Przy niecałych pięciu kg młodej już niemiłosiernie
      wrzynała się w ramię. Wtedy zrobiłam sobie długą i ciągle jej używam...
      Więc częściowo jestem zadowolona, dzięki bebelulu dowiedziałam się o istnieniu
      chust no i przeżyłam kolki.
    • lucy_cu Re: Z ciekawości- Czy jest ktoś zadowolony z Bebe 30.01.08, 16:58
      Ja swoją przygodę z chustami zaczynałam od sztruksowej Kangoo,
      konstrukcja identyczna jak Bebelulu Lulu. I byłam zadowolona. Od
      momentu, kiedy odkryłam, że poduszeczkę należy zignorować, a dziecko
      układac lekko w poprzek, nosiło mi się fajnie. Pierwszy miesiąc
      życia Małej to była właśnie Kangoo, noszenie w kołysce. A potem były
      już wiązanki. :-)
    • mariken tak, z kangalu :)) nt 30.01.08, 18:31

    • kajkasz1 Re: Z ciekawości- Czy jest ktoś zadowolony z Bebe 30.01.08, 21:34
      Jasne! Ja!
      Nie raz pisałam o mojej przygodzie chustowej, która zaczęła się od
      Lulu i Kangalu.
      Lulu podpasiła mi od początku, a jak się przesiadłam z kołyski na
      pozycję na biodrze to już byłam zachwycona, zwłaszcza zimą, bo gruba
      bawełna była idealnym materiałem.
      Obie moje chusty poszły do innych dzieci, kiedy zakochałam się w
      kółkowych Oppamamy i wiązankach.
      Ale tak sobie przemyśliwam, że jesli kolejny berbeć mi się trafi, to
      może i Bebelulu także. Zwłaszcza, że Hamalu jeszcze nie testowałam.
Pełna wersja