m.a.p
05.02.08, 21:00
dziewczyny,
mam dwumiesięczną córeczkę, którą jak na razie noszę głównie w kieszonce. i
mam z nią taki problem, że za nic nie chce ona oprzeć o mnie główki bokiem.
jak ją motam to głowa zawsze jest na wprost mojego ciała, a rączki opiera o
mnie piąstkami tak jakby się zapierała. i gdy potem przyśnie - głowa jej się
zapada między te rączki i nosem jest wtulona we mnie.
jest na wysokości całuskowej i jest zamotana na tyle mocno, że gdy się
przechylam kontrolnie w przód to w ogóle ode mnie nie odstaje.
na wszystkich zdjęciach, które ja widziałam dzieci mają główki oparte bokiem.
co Wy robicie z główkami i rączkami Waszych pociech (dwa miesiące ma dziecię,
zaznaczam)?
i jeszcze mam pytanie czy kiedy dziecko zaśnie w chuście udaje się Wam je
odłożyć i dalej śpi samo? ja moją małą odkładam i bez względu na to ile
wcześniej spała w chuście to i tk po dwóch trzech minutach się przebudza i
płacze...
z góry dziękuję za wszystkie porady!
pozdrawiam,
gosia