Dodaj do ulubionych

poczucie rownowagi - do mam dwojki

05.04.08, 09:57
lub wiekszej ilosci :-)
ale chodzi mi o sytuacje, kiedy straszak nie byl noszony w chuscie, a mlodszy
na spacery glownie w chuscie.
bo w ogole dzoecka nie nosic to sie nie da.

obserwujac Michala mam wrazenie, ze on robi pare rzeczy inaczej niz jego
rdzenstwo na podobnym etapie rozwoju. pomijam juz fakt, ze robi to wczesniej.
chodzi mo o sposob w jaki asekuruje sie przed upadkiemm, o lapanie rownowagi -
tego typu rzeczy.

Michal jest sprawniejszy na tym polu - umial sie podeprzec rekami, zeby nie
upasc duzo wczesniej niz rodzenstwo, zlapac rownowage kiedy sie zachwial, jak
zaczynal chodzic to nie upadal "bezmyslnie" - to bylo widac, ze ma "pomysl"
jak to zrobic, zeby sie nie potluc za bardzo.

poza tym zadne z moich dzieci nie mialo pedu do wspinania sie na wszystko.
Michal ma niestety od jakiekos czasu a mi przybywa siwych wlosow.

oczywiscie nie twierdze, ze TYLKO chusta sie do tego przyczynila. ale na pewno
w jakims stopniu.

ciekawa jestem obserwacji innych.
Obserwuj wątek
    • kruszynka301 Re: poczucie rownowagi - do mam dwojki 05.04.08, 10:24
      Moje 2 córeczki (różnica między nimi 7 lat) mają diametralnie różny temperament i charakter, więc trudno mi powiedzieć, czy cokolwiek zawdzięczam chustowaniu młodszej;). Młodsza (11 miesięcy) jest cycoholikiem, potrzebuje bliskości, przytulania (pół nocy spędza na piersi), starsza była niesamowitym śpiochem, nic jej nie było w stanie obudzić, pierś odrzuciła w 6-tym miesiącu. Młodsza od urodzenia tak się zachowuje, więc moim zdaniem nie ma tutaj wpływu noszenie w chuście.
      Co do raczkowania, wstawania, to nie widzę większych róznic - obie córeczki są bardzo ostrożne, obie w wieku 11 m-cy są mistrzyniami raczkowania;))).
    • asia889 Re: poczucie rownowagi - do mam dwojki 05.04.08, 10:58
      Nie mam jeszcze doświadczeń chustowych. Ale pozwolę sobie dodać moje 3 grosze. Moim zdaniem chusta chusta przyczynia się do poprawy poczucia równowagi poprzez stymulację błędnika dziecka - noszący porusza się wraz dzieckiem. Podobno dzieci mam które przed porodem musiały leżeć mogą mieć właśnie problemy z równowagą.

      A z obserwacji moich dzieci. Ważną rolę odgrywają geny np. syn bardzo szybko stanął na nogi, zaczął raczkować i wcześnie chodzić, jego siostra bliźniaczka (z innym zestawem genów) niechętnie się ruszała ale również dogoniła brata w chodzeniu po miesiącu, trzecie dziecię zaczęło chodzić później czyli przed ukończeniem roku, ale znacznie ostrożniej niż starszaki (taki uważny typ). Oczywiście dzieci noszone i lulane, więc ta stymulacja błędnika też jakaś była.
      • mbober2 Re: poczucie rownowagi - do mam dwojki 05.04.08, 11:55
        kolejne trzy grosze chciałam dołożyć:))
        Marysia jest za mała na jakieś konkretne wnioski,ale zgadzam się co
        do błędnika.
        natomiast w reszcie wydaje mi się że za duży wpływ mają tu też inne
        czynniki. ja leżałam pół ciąży, a Maria na przykład od drugiego
        miesiąca wykazuje mnóstwo odwagi-kocha robienie jej samolotów i
        bycie na dużych wysokościach,ale nie potrzebuje też nadto
        przytulania,jest bardzo samodzielna-jak na swój wiek oczywiście.
        Majka momo niechustowania, była cały czas na rękach, przy cycu
        nonstop,od urodzenia,do dziś jest bardzo przywiązana i wręcz
        uzależniona od mojej obecności,mało samodzielna i bojaźliwa.
        Maria jest wcześniakiem, mamy zdjęcia z datami postępów starszej
        Majki, więc porónujemy, kiedy pierwszy raz unosiły główki itd.
        Marysia chustowana wszystko robi z opóźnieniem.
        wnioskując na dziś- wydaje mi się że za duży wpływ mają geny, cechy
        charakteru,żeby porównania z chustą w tle były miarodajne.
        ale dzięki temu wątkowi będę dokładniej obserwować Marię w tym
        kierunku.
        • petisu Re: poczucie rownowagi - do mam dwojki 05.04.08, 18:21
          Też mi się wydaje, ze to głównie geny. Porównywac narazie nie mogę,
          bo mam tylko jedną sztukę. :) Nosiłam tylko w lulu jak była malutka,
          a potem cały czas na rękach. Moje dziecko z tych co to muszą byc na
          rękach, a ręce oczywiście muszą się przemieszczac.
          Raczkowała jak miała 8 miesięcy, chodziła jak miała 11, chociaż od
          10 robiła po 2-3 kroczki jak jej się zabawkę odsunęło. Jak już
          zaczęła chodzic, to odrazu przez cały pokój. Groźnych upadków było
          sztuk jeden. Reszta wszystkie kontrolowane.
    • sylwiksylwik u mnie na odwrot 05.04.08, 18:15
      Starsza nie noszona w chuscie ale noszona na rekach duzo zaczela stawac pozniej
      - miala 9 i pol miesiaca i odrzu umiala spadac na pupe, byla bardzo ostrozna
      zawsze (nadal jest) i malo sie przewracala. Wlasciwie nie stawala pzy czyms, nie
      chodzila przy czyms. Stawala na srodku pokoju i bila sobie brawo....
      Mlodsza, chustowana od 4 tygodnia zycia, duzo, zaczela wstawac przy czyms na
      poczatku osmego miesiaca, w ogole nie przejmowala sie tym ze jak juz przy czyms
      wstanie to musi sie trzymac bo nie umie sama stac i leciala.... w zasadzie
      ciagle musialam przy niej byc bo ciagle sie puszczala i leciala jak kloda....
      Dopiero od niedawna (ma 10 miesiecy) umie upadac na pupe, ale np jak jest na
      lozku/kanapie to schodzi/leci, sie nie przejmje ze nie umie....
      pozdrawiam
      sylwia
    • hki1 Re: poczucie rownowagi - do mam dwojki 05.04.08, 22:45
      O wplywie chusty na mojego synka trudno cos sensownego napisac.

      Starszy - bezchustowy - zaczal chodzic zanim skonczyl rok, zawsze
      byl i cagle jest bardzo ruchliwy i sprawny.

      Mlodszy - chustowy - zaczal chodzic tuz po pierwszych urodzinach
      (ale mogly go nieco przystopowac choroby). Wieksze odleglosci ciagle
      jeszcze odbywa na czworakach.

      Poza chustami chlopaków roznia tez opiekunowie. Starszemu
      poswiecalam cale dnie ja, mlodszym zajmuje sie moj maz. Kazdy ma
      troche inny styl i podejscie, co pewnie tez wplywa na rozwój. Poza
      tym jak wspominalam mlodzy wiecej choruje. No i ma inny charakter.

      Krotko mowiac u nas nie da sie wydzielic wplywu chusty. Za duzo
      innych zmiennych.
    • andziulindzia Re: poczucie rownowagi - do mam dwojki 06.04.08, 19:06
      Młodsza chustowa zaczęła chodzić bez trzymania bardzo wcześnie
      (miała 9 miesięcy), ale obie są sprawne, zwinne, ładnie biegają,
      skaczą. Asekurowały upadki szybko tylko, że moim zdaniem dzieki
      temu, że pozwoliłam im się od poczatku przewracać. Różnią się
      temperamentem, ale moim zdaniem chusta ma tu niewielki wpływ. Dużo
      ważniejsze jest wychowanie i geny
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka