dziecko się dusi

17.07.08, 20:51
Dziewczyny, co mówicie na odzywki starych babsztyli, że męczycie
dziecko i że ono powietrza nie ma i że je dusicie, męczycie itd...
Niestety zdarza się to słyszeć, a ja już nie wiem co lepsze
odpowiedź dowcipna (nie zrozumie), złośliwa (wtedy jestem jak ona),
zignorowanie (trochę niedosytu pozostaje)
    • ithilhin Re: dziecko się dusi 17.07.08, 21:00
      rozumiem Cie - kiedys i mnie takie komentarze irytowaly. potem nauczylam sie nie
      zwracac uwagi. usmiecham sie i ide dalej (fakt, ze teraz mniej komentuja, bo
      poltoraroczniak na plecach juz takich emocji jakos nie budzi).
    • annamamaalexa Re: dziecko się dusi 17.07.08, 21:29
      ostatnio miałam taki przypadek w centrum handlowym: mój synek spał
      na plecach, na głowie miał kapturek od mei tai. podbiegła do nas
      pewna pani i krzyknęła, ze przecież to dziecko się udusi i zaczęła
      się nawet nieco szarpać z kapturkiem. grzecznie, ale zdecydowanie
      jej podziękowałam i powiedziałam, że dziecku jest wygodnie.
    • sabciass Re: dziecko się dusi 17.07.08, 22:04
      Ja na pytanie czy się nie udusi, odpowiadam stanowczo "Nie, nie
      udusi się" i idę w swoją stronę, taka ignorancja bez niedosytu.
      • monicus Re: dziecko się dusi 17.07.08, 23:46
        a ja mowie, ze juz drugie tak nosze - chociaz to pol prawdy, bo pierwsze w
        kolkowej noszone. ale co tam :) niech sie bujają.
        • agamamaani Re: dziecko się dusi 17.07.08, 23:52
          monicus napisała:

          > a ja mowie, ze juz drugie tak nosze - chociaz to pol prawdy, bo pierwsze w
          > kolkowej noszone. ale co tam :) niech sie bujają.

          no to ja mam tak samo :) w dodatku pokazuje swoją 4 latkę i mówię oto ŻYWY dowód , że się nie udusiło :)
    • dioneja Re: dziecko się dusi 18.07.08, 11:59
      a ja odpowiadam, że skoro pierwsze przeżyło noszenie w chuście, to i
      drugiemu nic nie będzie :D.
      a najczęściej takie pytania ignoruję...
    • majarzeszow Re: dziecko się dusi 18.07.08, 13:04
      kurcze, z obcymi babsztylami to nie mam problemu - zawsze cos
      dowcipnego wymysle (np. ostatnio na molo w pucku wyrosla przede mna
      baba i krzyczy "jezu ! tam jest dziecko ! nie udusi sie ?" - nioslam
      w 2X z zakryta lepetyna, bo spala).

      ale co zrobic z wlasna babcia, ktora co kilka dni prawie na kolanach
      prosi, zebym nie nosila, nie zwijala dziecka w klebek, nie dusila.
      wpienia mnie to okropnie.
      • enka12 Re: dziecko się dusi 18.07.08, 14:29
        mamy to samo. ;/

        wkurza mnie to jeszcze... ale odpowiadam stanowczo ze nic mu nie bedzie. i ide
        czym predzej w swoja strone...

        ze tez ludzie maja czelnosc sie wchrzaniac nie majac kompletnie zadnej wiedzy na
        dany temat. wrrrrrrrrrr..
    • mamalina prosze bez alarmujacych tytulow watkow!!! ;-) 18.07.08, 17:50
      bo się przestraszyłam na chwilę

      myślę, że uniwersalnej odpowiedzi nie ma: wiele zależy od intencji osoby, która
      Was zaczepia – jak jest miła, nie ma co od razu z paszczą lecieć
      a jak namolna, to można upuścić sobie trochę pary i oddać pięknym za nadobne

      ja np. jak katarynka odpowiadam, że naukowcy sprawę badali i dzieci pobierają
      tylko jeden procent tlenu mniej niż jak płaczą samotne w wózkach
      a czasem mówię, że dziecku wygodnie – bo śpi, jak widać na załączonym obrazku
      a czasem daję posłuchać, jak sapie – od razu wiadomo, że oddycha ;-)

      swoją drogą zastanawiałyśmy się z koleżankami, że jak dziecko płacze w wózku –
      to normalne, a jak płacze w chuście – to znaczy chusta zawiniła

      nie ma się co przejmować obcymi babami (i chłopami, ale oni jakoś rzadziej
      się wtrącają), a domowe trzeba powoli oswajać
      • gavagai1 Re: prosze bez alarmujacych tytulow watkow!!! ;-) 19.07.08, 02:17
        Kiedyś jedna z Was podała "sposób" który sobie przyswoiłam:)
        Zawiera w sobie wszystko - oznaczenie swojego stanowiska i brak chęci do dyskusji
        "Mam na ten temat inne zdanie" i jakby to powiedział mój synek "ide swoją drogą,
        Luka(pies) swoją";-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja