jak przekonać dziecko do chusty??:-(

16.08.08, 21:03
Moją dziecine (4 miesiące) chustuje od 2 tygodni codzienie po 5
mninut jak się do włożyć to 2 razy dziennie i ciągle tylko płacze a
do tego drzegi chusty wkłada do buzi i pół chusty zawsze mokre. Na
razie tylko 2X bo nic innego mi nie wychodzi, wiąże z instrukcji
nati i z chustomani ale może i tak robie coś źle, smutne to bo
chustowanie bardzo spodabało się mi ale boję się że tylko mi. Miała
któraś z Was tak ze swoją kruszynką?
Pozdrawiam Danuta mama Mai
    • padthai Re: jak przekonać dziecko do chusty??:-( 16.08.08, 22:43
      wszystki dzieci obgryzaja chusty :)
      zrob sobie przerwe
      uzyj chusty do zabay z gdzieckiem w cos przyjemnego
      popros o spostkanie z mam ktora ma juz doswiadcznie
    • kachape Re: jak przekonać dziecko do chusty??:-( 17.08.08, 09:33
      ja zaczęłam od usypiania synka w hamaczku zrobionym z chusty. Bo jak
      zabrałam sie za motanie od razu to płacz był i zgrzytanie zębów.
      Chyba musisz odpuścić na kilka dni, bo pewnie jest już tak, że
      wiążąc denerwujesz się, że zaraz będzie płacz.. a nasze maluchy to
      baaardzo szybko wyczuwają. I płacz się rzeczywiście zaczyna.
      Ale głowa do góry, da radę - u nas też nie była to miłość od
      pierwszego włożenia:) a teraz mamy za sobą 2 godzinne spacery w
      chuście wzdłuż brzegu morza!
    • danutap13 Re: jak przekonać dziecko do chusty??:-( 17.08.08, 20:50
      Tak, chyba muszę zrobić przerwę bo może to przez to że tak mi się
      spieszyło na spacery no i zacznę jakieś zabawy z chustą to się może
      trochę dziecina oswoi chociaż z kolorami:-) Dzięki
    • bydzia5 Re: jak przekonać dziecko do chusty??:-( 17.08.08, 21:54
      moja na początku jak testowałam w domu też nie była zachwycona,
      ale wystarczyło wyjść na powietrze i już była szczęśliwa:))
      czyli radzę wyjść z domu:))
    • alilaa Re: jak przekonać dziecko do chusty??:-( 18.08.08, 12:11
      Moja na początku bardziej akceptowała kieszonkę - mniej jej zasłaniała po bokach, w 2x też sie złościła. Może u ciebie tez tak jest. Poza tym w kieszonce łatwiej poprawnie zawiązać, żeby nic nie osiadało i żeby dzidzia nie odstawała, bo wtedy nie czuje się bezpiecznie.
      Poza tym po włożeniu trzeba ja jakoś zabawić - moja uwielbiała muzykę i tany. No i czasem warto spróbować poczekać dłużej niż to 5 min, nawet kiedy marudzi (oczywiście jeśli uda ci się powstrzymać ją od płaczu, np bujaniem i śpiewaniem). Może za chwilę załapie bluesa ;)
      Mi tak naprawdę 1 raz udało sie dopiero na spotkaniu chustowym, kiedy dziewczyny pomogły mi zamotać dobrze kieszonkę, naokoło dużo sie działo, wiec mała była zaciekawiona, po chwili zrobiła sie senna i po prostu zasnęła! No ale najpierw trochę pomarudziła. Od tego dnia wychodziłyśmy juz na spacerki, niezbyt dalekie na początku, bo jeszcze zdarzało się jej buntować na spacerze. Ale przeważnie ciekawość zwyciężała - z chusty tyle widać! :)
      Powodzenia! początki mogą zniechecać, ale warto próbować.
Pełna wersja