Dziecko odmawia współpracy :(((( ratunkuuuuu

19.09.08, 16:08
Do tej pory nosiłam go w kieszonce albo podwójnym X, od niedawna ( ma 8
miesięcy) noszę go też w pouchu na biodrze, no i mały bojkotuje wiązaną, nie
da sie zamotać, nawet na dworze się wije i płacze. Co tu robić? Na biodrze
siedzieć lubi, chyba dlatego, że więcej widzi w tej pozycji. Czy takie
zjawisko to rzecz normalna? Nie chciałabm się pozbywać wymarzonego wiązanego
didka.
    • sabciass Re: Dziecko odmawia współpracy :(((( ratunkuuuuu 19.09.08, 17:00
      To może być przez to, że mało widzi. 8 miesięcy to juz całkiem
      odpowiedni wiek na plecy :D tam będzie lepiej widział, a tobie
      będzie lżej, bo taki duży dzieć z produ to już i ciężko i zasłania.
      • kejzi-mejzi Re: Dziecko odmawia współpracy :(((( ratunkuuuuu 19.09.08, 21:49
        No właśnie, o tym myślałam. Ale za chiny ludowe nie zawiążę na plecach, nie
        umiem. Jak tylko próbuję położyć go sobie na plecach to wierci się i wije, nie
        idzie nic zrobić. Ale nie poddam się, będę próbować.
        • agamamaani Re: Dziecko odmawia współpracy :(((( ratunkuuuuu 20.09.08, 21:04
          poszukaj spotkań w okolicy lub jakichś warsztatów .. na pewno ktoś ci pomoze
          wsadzić dziecia na plecy :) albo spróbuj z mej tajem - łatwiej się wiąże, a
          potem.. z ochotą wraca sie do wiązanki :)
        • ithilhin Re: Dziecko odmawia współpracy :(((( ratunkuuuuu 20.09.08, 21:14
          czeste proby to klucz do sukcesu :-)
          bede trzymac kciuki!
          • ekomama Re: Dziecko odmawia współpracy :(((( ratunkuuuuu 22.09.08, 14:37
            Może popróbuj przyzyczaić dziecko do pozycji na plecach przez zabawy bez chusty:
            typu wkładania na plecy i krótki spacerek po pokoju, jazda na koniku, etc. Aby
            dziecko zobaczyło, że ta strona mamy też może być ciekawa.

            Powodzenia!

            Dla wiercipiętów faktycznie Mt lub ergonomiczne możę być łatwiejszym
            rozwiązaniem, ale i plecaczek z X szybko "każe" przytulić się dziecku do Twoich
            pleców.
        • roneczka Re: Dziecko odmawia współpracy :(((( ratunkuuuuu 28.09.08, 00:26
          kejzi-mejzi napisała:

          > No właśnie, o tym myślałam. Ale za chiny ludowe nie zawiążę na
          plecach, nie
          > umiem. Jak tylko próbuję położyć go sobie na plecach to wierci się
          i wije, nie
          > idzie nic zrobić. Ale nie poddam się, będę próbować.


          Mój też sie wił w tym wieku jak taki mały robal. Ja sie poddałam,
          teraz żąłuję. Teraz ma rok, też sie wije, ale znalazłam sposób by go
          jakoś zamotać:-)
    • kejzi-mejzi Re: Dziecko odmawia współpracy :(((( ratunkuuuuu 27.09.08, 01:46
      Do tej pory plecaczek wiązałam dwa razy, pomagał mąż, ale jakoś ciężko mi było i
      ogólnie niewygodnie. To pewnie przez to, ze za słabo dociągnęłam chustę, prawda?
      A co do mei taia, to owszem, zamówiłam sobie bajeranckiego babyhawka:)))),
      czekam właśnie na niego. Zobaczymy jak się sprawdzi. Bo te plecaczki to dla mnie
      jakiś kosmos, już nawet nie chodzi o buntujące się dziecko, ale ja chyba jakaś
      niegramotna ruchowo jestem bo niczego na tych plecach sięgnąć nie mogę. Jak
      oglądam te Wasze perfekcyjne wiązania to wyjść z podziwu nie mogę. A moj
      żakardowy didek piękny jest i cienki, ale jakoś ciężko go dociągnąć.
      • kejzi-mejzi Re: Dziecko odmawia współpracy :(((( ratunkuuuuu 13.10.08, 18:22
        No i nie poddałam się, i dzis wyszliśmy po raz pierwszy w plecaczku. Przychówek
        zasnął :)
        Jedno materiał strasznie wpijał mi się w ramiona, co zrobiłam źle?
        • ithilhin Re: Dziecko odmawia współpracy :(((( ratunkuuuuu 13.10.08, 19:35
          fajnie, ze sie udalo wyjsc. moze sie wpijac jak jest niedociagniete. im wiecej
          plecaczkow zamotasz tym bedzie lepiej.
    • mysia125 Re: Dziecko odmawia współpracy :(((( ratunkuuuuu 14.10.08, 08:26
      Sluchaj, Kejzi, to zupelnie normalne - na plecach nie masz takiego dobrego
      czucia jak z przodu. Moge Ci zagwarantowac, ze nikt nie jest od razu mistrzem
      plecaczkow, a te "perfekcyjne" wiazania robia najczesciej albo mamy noszace od
      urodzenia albo te, ktore sie odwazyly wiazac plecaki przy kolejnym dziecku.
      Wtedy obycie z potomstwem jest troche wieksze.

      Zwracaj uwage na rozkladanie materialu na ramionach. Jesli sie wrzyna, to jest
      cos nie tak. Dobry plecaczek to trzy rzeczy - dobre dociagniecie, niewpijanie
      sie na ramionach i duzo pod pupa materialu. Cala reszta to juz wariacje na temat.

      Jesli chcesz nabyc wprawy w samych ruchach, kotrych sie przeciez trzeba nauczyc,
      zeby spokojnie moc wiazac, to wez sobie do chusty misia lub poduszke.
      Przecwiczysz sekwencje ruchow i bedziesz z wieksza pewnoscia zabierac sie za
      dziecie.

      A co do przyzwyczajania do plecow - sadzaj malca na biodrze i przekladaj z
      biodra na plecy. Powort druga strona. Mozna z tego zrobic niezla frajde, a
      dziecie sie osowi z sytuacja "widze druga strone mamy".

      --
      Kasia z Chustomanii
Inne wątki na temat:
Pełna wersja