alexkieszek
14.10.08, 17:47
ubrać mu półśpiochy ze sciągaczem, nie skumać czemu płacze i wsadzić do ciasno
zamotanego elastyka... efekt niechęci, spazmów i ciężkiej obrazy na widok
chusty gwarantowany...
nic tylko sobie mogę gratulować... ech mam nadzieję, że za kilka tygodni mu
minie bo piękne milleflori na mnie czeka :D