chusta NIEpotrzebna aktywnej, pracującej mamie?

28.11.08, 14:58
hmm tak stwierdzili oceniający moje projekty dla mam w woj.
zachodniopomorskim, które oprócz szkoleń i doradztwa z zakresu rozwoju
osobistego i zawodowego przewidywały zajęcia z chustowania i chustę wiązaną.
Projekt dostał wymagane punkty i kwalifikuje się do dofinansowania z UE, ale
niestety nie rekomendowano go m.in. z tego powodu. Doczepili się jeszcze
trenera z Warszawy, ale to jeszcze jakoś uzasadnię.
Proszę Was o pomoc w odwołaniu się i uzasadnieniu, szukam dodatkowych
argumentów ZA tym, że chusta pomaga w pracy i aktywnym funkcjonowaniu młodej
matki.
Muszę je dostarczyć do PONIEDZIAŁKU tj. 1 grudnia.

Nie interesują mnie argumenty dot. spraw zdrowotnych i wpływu pozytywnego na
dziecko, tego mam sporo i nie jest to teraz ważne.
Podważono sens chusty jako ważnego elementu dla matki. Mogę pisać od siebie i
tak piszę, bo mi osobiście pozwalała chusta na pracę przy komputerze,
odbieranie telefonów i załatwianie podstawowych spraw, jak np. przychodzi
listonosz i trzeba podpisać odbiór listów poleconych a ja mam 2 miesięczne
maleństwo hmmm gdyby nie chusta to musiałabym chyba wsadzić dziecko w wózek i
lecieć z wózkiem do bramy (mam 10 metrów od drzwi a listonosz się przecież nie
ruszy).

Proszę Was o linki do artykułów i dokumentów na ten temat. Mile widziane także
na maila, może być vipunia@gazeta.pl

Jeśli się uda ... to w każdej z 6 gmin w zachodniopomorskim 24 mamy wezmą
udział w projekcie, w którym m.in. otrzymają chustę wiązaną.

Z góry dziękuję.
    • wiewioreczkamala Re: chusta NIEpotrzebna aktywnej, pracującej mami 28.11.08, 18:51
      Hmmm... to mi jeszcze do głowy przychodzi, że aktywna mama to taka, która musi
      pójść na pocztę, do urzędów, do banku itd... wejście z wózkiem jest czasem
      bardzo trudne lub w ogóle niemożliwe z powodu schodów, wąskich drzwi, braku
      podjazdu itd.
      • gmmazur bariery architektoniczne 28.11.08, 21:46
        bariery architektoniczne utrudniają załatwianie wielu spraw w urzędach , wąskie
        schody, małe windy - warto dać przykłady takich budynków w gminie (ZUS, UM,
        skarbowy itp..)
        komunikacja miejska - szybciej, łatwiej i bezpieczniej w chuście niż w wózku -
        przykład
        miasta.gazeta.pl/warszawa/1,95190,5911380,Kraksa_autobusu__niemowle_wypadlo_z_wozka.html
    • andziulindzia Re: chusta NIEpotrzebna aktywnej, pracującej mami 28.11.08, 22:33
      a może jeszcze o możliwości równoczesnego zaspokajania potrzeby bycia blisko
      dziecka (zwłaszcza takiego maluszka) i aktywnego funkcjonowania w domu, pracy i
      społeczeństwie?
      • vipunia Re: chusta NIEpotrzebna aktywnej, pracującej mami 29.11.08, 00:45
        ehhh no tego argumentu użyłam, na dodatek pisalam że ze względu na wolne ręce
        pozwala na swobodną pracę - zwłaszcza w pierwszych miesiącach życia dziecka

        jakoś ten argument nie trafił, chyba teraz podrukuję co się da i załączę - wtedy
        nie można było nic załączyć.
        • yoaha Re: chusta NIEpotrzebna aktywnej, pracującej mami 29.11.08, 08:48
          mieszkam w białogardzie-miescie bez wind, to byl i jest podstawowy
          argument dla mnie do kupienia chusty, a mieszkam na czwartym
          pietrze, nadal wychodzę na dwor z Alą w chuście
          kolejny argument, to oczywiscie beznadziejne chodniki, jest wiele
          miejsc, gdzie strach jeździć wózkiem z obawy przed wstrząsem mózgu u
          dzieciatka :)
          tylko tak sobie myślę, ze dziewczyny w moim miescie chyba nie bardzo
          chcialyby chustowac, moze jestem zlym dla nich przykladem? jakos
          żadna się jeszcze nie "zaraziła" :(
    • gandzia4 Re: chusta NIEpotrzebna aktywnej, pracującej mami 29.11.08, 11:57
      W moim miescie US znajduje się na 2 piętrze, wąskie wysokie schody, brak windy,
      wszelkie załatwienia jakie tam mam tylko z dzieciem w chuście inaczej brak
      wolnych rąk by przekładać dokumenty, podpisywać je. Wizyta w hurtowni, wolne
      ręce, swoboda przemieszczania się pomiędzy często ciasno ustawionymi regałami w
      części wystawowej. Wizyta w biurze rachunkowym, mieszczącym się na poddaszu,
      podobnie jak w US swobodne dotarcie tam i wolne ręce do przekładania i
      wypełniania papierków. Wizyta w ratuszu swobodny wstęp do często małych pokoi
      biurowych i jak powyżej wolne ręce. Do tego bardzo ważna kwestia malutkie
      dziecko w chuście nie zauważa prawie wcale zmiany otoczenia i nie płacze, nie ma
      też problemu takiego jak z wózkiem, że dziecko właśnie usnęło w wózku, a ty
      musisz wejśc do pomieszczenia, bądź budynku, do którego nie da się wjechać
      wózkiem i musisz je wyciągnąć, co jest równoznaczne z obudzeniem, a obudzenie
      jest równoznaczne z rykiem a ryk jest równoznaczny z poważnym utrudnieniem w
      załatwieniu spraw, bo zagłusza i rozprasza, nie mówiac już o tym że denerwuje.
      No tyle mi przyszło do głowy z moich własnych doświadczeń. Powodzenie i jak ci
      się uda tam na północy to pomyśl o lubelszczyźnie:))
    • gandzia4 Re: chusta NIEpotrzebna aktywnej, pracującej mami 29.11.08, 12:06
      A i jeszcze jedno często w czasie gdy jesteś gdzieś i własnie jakieś papiery
      przeglądasz musisz jeszcze równocześnie odebrać ważny telefon, jak nic nie da
      się tego wykonać bez obu wolnych rak. do tego często załatwianie pewnych spraw
      wiąże się ze zgromadzeniem odpowiedniej dokumentacji, a to czasami wiąże się z
      przemieszczaniem się owszem w obrębie jednego budynku, ale po różnych jego
      piętrach (ZUS w Lublinie posiada windę, ale dość awaryjną i kilka razy w życiu
      zdarzyło mi się tam spędzic pół dnia na załatwianiu spraw ganiając po kolejnych
      piętrach gromadząc kolejne świstki lub pieczątki i parafki), a naprawdę
      większość budynków w których są różne urzędy w Polsce nie jest jeszcze
      przystosowana dla osób niepełnosprawnych a co za tym idzie i dla matek z wózkami.
    • adaja1 Re: chusta NIEpotrzebna aktywnej, pracującej mami 29.11.08, 12:09
      Dokładnie - bariery architektoniczne do urzędów, komunikacji, nic
      nie jest dostosowane ( lub prawie nic) dla ludzi na wózkach i dla
      matek z wózkami. Chyba na to kładłabym główny nacisk w
      argumentacji... powodzenia
      • vipunia Re: chusta NIEpotrzebna aktywnej, pracującej mami 29.11.08, 14:26
        dzięki dziewczyny,
        adaja - właśnie tak sobie pomyślałam, ze trochę muszę nawiązać jak do barier dla
        niepełnosprawnych
        gandzia - dzięki za świetne przykłady, spróbuję to mniej więcej w ten sposób
        napisać.

        Pisałam na swoich przykładach, bo pracuję głównie w domu i biegam na
        konferencje, itp., ale im więcej róznych tym lepiej! Super z tymi urzędami
        podałyście.
    • monicus potrzebna - prowadze firme 29.11.08, 22:41
      niezbedna wrecz. mam w kuchni firme i dwoje malych dzieci (3,5 roku i 10
      miesiecy) bez chusty nie dalabym rady pracowac i siedziec z nimi.
      zarabiam naprawde duzo - jestem graikiem komputerowym. jezdze z dziecmi np. do
      drukarni na akcept. dziecko w chuscie mi nie przeszkadza, nie wlezie w maszyny.
      ostatnio skladalam z malym scianke na konferencje. taka jebiszcza 3x4 m. razem z
      kolega i jakimis pomagierami - jednakowoz bylam w stanie rozkladac konstrukcje,
      podawac panele itp. zleceniodawaca byl mocno zdziwiony i chyba pozytywnie
      zaskoczony. poza tym kiedy musze popracowac a mlodszy nie chce spac w lozku
      (znaczy chce, ale ze mna) wiaze go na plecach, usypiam, sadzam starszego obok
      siebie a sama pracuje na kompie z dzieckiem na plecach.
      poczty i urzedy sa juz wymienione.
      inna sprawa to te slynne wolne rece - np. ostatnio musialam poskladac 250
      pudelek i powsadzac w nie chusteczki - oczywiscie z dzieckiem na plecach :D
      najwazniejsza cecha chusty wymieniana wielokrotnie: to jednoczesne zaspokajanie
      potrzbey bliskosci dziecka i swoboda dzialania. i nie chodzi tylko o mozliwosc
      malowania oka:)
      jakbym chciala prowadzic firme lepiaca pierogi to chusta tez mi pomoze, jakbym
      chciala byc pania myjaca okna - to samo.
      moze trzeba panom biurokratom rozszerzyc pole widzenia, ze praca to nie tylko
      siedzenie przy biurku i dokladanie do pieca hutniczego. praca jest rowniez
      prasowanie, gotowanie, hakanie w polu, zamiatanie - ludzie wynajmuja innych do
      pomocy przy rzeczach ktorych nie chca robic, a mama z dzieckiem moze. to tez
      jest aktywnosc zawodowa.
      mozna tez miec taka firme jak ja :) wielu klientow nie wie i nie wiedzialo ze ja
      siedze z dziecmi.
      a dzieki chuscie nie przerwalam pracy nawet po narodzinach dzieci. kiedy tylko
      moglam siedziec - pracowalam.
      powodzenia
      • pieluszkoland Re: potrzebna - prowadze firme 30.11.08, 10:13
        100 % racji !
        Nie wiem jakbym dala rade z wozkiem biegac po urzedach, w US
        musialabym chyba wozek niesc na plecach, dziecko lzejsze od
        wozka :lol
        • abepe Dziecko lepiej zostawić w domu;) 02.12.08, 01:17
          W zeszłym roku na Bałtyckie Spotkania Ilustratorów zabrałam
          półroczniaka w chuście. Byłam widzem, nie pracowałam, ale na pewno
          można mnie było zaliczyć do aktywnych matek. Podeszła do mnie pani w
          w wieku babcinym (pisałam o tym, ale pewnie nie pamiętacie) i
          najpierw pytała co ja tu w ogólę z tym dzieckiem robię, potem
          nawracała mnie na nosidło, a w końcu zaproponowała, że chętnie się
          małym zajmie, w domyśle, żebym mogła sobie po spotkniach biegać nie
          męcząc dziecka (dziecko raczej było zadowolone, Mamalina świadkiem:)

          I tu jest pies pogrzebany - jak chcesz matko być aktywna - wynajmij
          nanię, zostaw dziecko w domu:((
          To dziwactwo przecież jest - pracować przy dziecku, ciągać je po
          dziwnych miejscach. Dziecko ma grzecznie i ślicznie się uśmiechając
          spędzać czas w domu na stymulującej jego rozwój matce (nie Matce)
          edukacyjnej.
          • egac Re: Dziecko lepiej zostawić w domu;) 03.12.08, 20:25
            W dziiejszych czasach opcje sa dwie: albo babo pracujesz i wynajmujesz nianie i
            nie targasz dzieci ze sobą, albo siedzisz w domu i jesteś przez wielu wyśmiewaną
            kurą domową. A chusta jest alternatywą. Ja akurat pracuję w domu, młody jest już
            w takim wieku (10mies), że nie chce siedzieć w chuście, ale sprawy w urządach
            itp. jak najbardziej. Wybralam się wczoraj wózkiem cos załatwić. Winda
            nieczynna, 3 piętro, wózek 13 kg plus młody jakies 10kg. Spasowałam. Zdarza mi
            się zmywać podłogę z małym na plecach. Widać to, co oczywiste dla ludów
            pierwotnych, w główkach urzędników jest nie do przeskoczenia.
            Zobaczcie aktywną mamę :)www.wedrujacyswiat.pl/gallery/45a.jpg
            • vipunia Re: Dziecko lepiej zostawić w domu;) 04.12.08, 00:42
              Oczywiście przy regularnej pracy w grę wchodzi opieka nad dzieckiem. Niemniej
              jednak powrót do aktywności (zawodowej i osobistej) dzięki chuście jest po
              prostu BEZPROBLEMOWY.
              Chusta po prostu pozwala nam stopniowo wracać do tej aktywności, zwłaszcza w
              pierwszych tygodniach życia maleństwa, kiedy dziecko potrzebuje bliskości, a my
              chcemy chociażby poforumować, załatwić coś na poczcie, czy - iść po PESEL i
              odebrać becikowe :)
              Zdarza się, że wiele babek się uwstecznia i myślę, że chusta pozwala przełamać
              taką bierność i to że nie wiemy jak sobie poradzić, gdy trzeba wyjść do urzędu
              czy innych miejsc, gdzie "z dzieckiem się tu pcha?" nie jest normalne (np. bank,
              ZUS)
Pełna wersja