Dodaj do ulubionych

Wreszcie Informacje o Adasiu Szunke

16.12.08, 21:38
Wklejam informacje ze stronki Adasia Szunke:

''Przepraszamy że dopiero teraz napiszemy kilka słów o naszym pobycie w
Monachium, ale dopiero od trzech tygodni jesteśmy w Polsce. Myśleliśmy, że
nasz pobyt będzie trwał dwa tygodnie, a trwał dwa miesiące. 11 września
przyjechaliśmy do Monachium. Najpierw trzeba było przejść podstawowe
badania-morfologia, RTG, waga, temperatura, itp, rejestracja dziecka na
oddziale. Po takich formalnościach mogliśmy wziąć Adasia do hotelu
przyszpitalnego i w poniedziałek pojawić się na oddziale. Warunki w hotelu
były bardzo dobre,ładne pokoje, place zabaw dla dzieci. Przed operacją te
kilka dni nasz Adaś spędzał właśnie na fantastycznej zabawie w sali zabaw. 14
września wróciliśmy na oddział i na nowo przeszedł badania, oraz najważniejsze
- cewnikowanie serduszka. Po cewnikowaniu poznaliśmy naszego cudotwórcę pana
profesora Edwarda Malca,i jego fantastyczną asystentkę panią dr. K
Januszewską. Ten zespół ludzi potrafi tak delikatnie, elokwentnie i spokojnie
wytłumaczyć, objaśnić cały tok planowanej operacji, że jakiekolwiek
wątpliwości zostają rozwiane. Dzień operacji, to dzień kiedy tulisz tak mocno
swoje dziecko, całujesz jakbyś chciał przedłużyć ostatnie chwile przed
przekazaniem dziecka w najlepsze ręce ludzi, którzy ratują chore serduszka.
Przed operacją Adaś został poddany całkowitej narkozie i kiedy przekazywaliśmy
go anestezjologom i zrobiliśmy znak Krzyża na czółku -cały czas jakby się
śmiał. Z takim samym uśmiechem na spokojnej buźce przywie�li go z powrotem po
operacji na oddział. Po operacji przyszedł profesor Malec i ze swoim stoickim
spokojem opowiedział cały przebieg operacji i inne informacje które nas
interesowały. To były najpiękniejsze słowa jakie usłyszeliśmy, że tak jak
zakładano, tak też operacja przebiegła - zrekonstruowano aortę i utrzymano
dwie komory serca. Reszta rekonwalenscencji zależy od organizmu dziecka.
Potrzeba trochę czasu aby ciśnienia w komorach serca wyrównały się, aby rany
zagoiły się i Adaś będzie biegać. Pani dr.Januszewska to prawa ręka profesora
Malca i to ona, wyjaśnia każdą wątpliwość, tłumaczy i uspakaja swoim głosem,
mogłaby zahipnotyzować każdego nerwowego rodzica. To są cudowni ludzie którzy
zachowują się jak pasjonaci swojego zawodu. Kochają to co robią i są
bezgranicznie oddani swoim małym pacjentom. Przez te miesiące widzieliśmy
wiele i nawet nasz Adaś odczuł to co znaczy miłość prof. Malca i dr
Januszewskiej do swoich pacjentów. Gdy zaczynają się jakieś wątpliwości po
operacji,profesor Malec i dr Januszewska potrafią siedzieć na zmianę przez
całą noc przy dziecku. Gdy z naszym Adasiem pojawiły się problemy od razu był
profesor Malec i dr Januszewska, czuwali debatowali, robili wyniki. Ach o tych
ludziach można pisać poematy. Niestety nasz pobyt tak jak wcześniej pisaliśmy
przedłużył się do dwóch miesięcy dlatego że przeszliśmy trochę powiększone
ciśnienia w komorach serca, pózniej ząbkowanie, pózniej niestety grypę
jelitową, ale najważniejsze, że ADAś MA ZDROWE SERCE Z REKONSTRUOWANą AORTĘ,
UTRZYMANE ZOSTAŁY DWIE KOMORY SERCA, LEKKO POSZERZONA TĘTNICA PŁUCNA I MAMY
TERAZ SATURACJE 98%. To wszystko to cud i nieważne jakie są koszta, bo jak
widzisz te cudowne oczka, uśmiech dziecka,to zapominasz o wszystkich złych
myślach, cierpieniach i tylko ta radość się liczy. Chcieliśmy teraz
podziękować wszystkim ludziom i instytucjom, którzy na nasz apel o pomoc
zareagowali spontanicznie. Dzięki Wam wszystkim mogliśmy wyjechać i ratować
życie naszego jedynego dziecka. Nie wiem czy same słowa dziękuję oddadzą naszą
radość i szczęście, że są jeszcze osoby, które potrafią pomóc i wesprzeć nas w
tych trudnych chwilach, ofiarować kilka grosików, ciepłych słów wsparcia, oraz
zaufanie jakim nas obdarzyliście. Wiem że na naszej drodze pojawiły się
Anioły, naprawdę dzięki Wam wszystkim - Naszym Dobrym Aniołom, mamy
uśmiechniętego, szczęśliwego Adasia w domu. Będziemy zawsze modlić się i
dziękować Bogu, za wasze wielkie serca.

Wdzięczni za wszelką pomoc rodzice Adasia
Elżbieta i Przemysław Szunke''

Na stronce www.pomocdlaadasia.zgora.pl sa takze zdjecia aktualne Adasia

Pozdrawiam i jeszcze raz dziekuje wam wszystkim za pomoc okazana temu
maluszkowi, ktory notabene niedawno świetował swoje 1 urodzinki!!!!
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka