Dziecko w plecaczek i na rower ?

03.05.09, 23:02
co o tym myślicie? Próbowałyście ?
    • agamamaani Re: Dziecko w plecaczek i na rower ? 03.05.09, 23:37
      lepszym rozwiązaniem jest jednak fotelik lub przyczepka rowerowa - są do tego
      przystosowane ;)
      • roziii Re: Dziecko w plecaczek i na rower ? 03.05.09, 23:55
        czyli jednak nie bardzo. Szkoda na fotelik mój mały za mały jeszcze nie siedzi,
        a mi już tak na rower się chce ;-)
    • moofka Re: Dziecko w plecaczek i na rower ? 04.05.09, 08:18
      ja bym sie nie odwazyla
      • 80misia Re: Dziecko w plecaczek i na rower ? 04.05.09, 09:13
        No ja też bym się nie odważyła, chociaż też o tym myslałam. Pewnie
        kupię fotelik ale dopiero jak mała skończy rok. Czasami boję się
        nawet jak idę z małą po dziurawych chodnikach,, żeby się nie potknąć.
    • run_away83 Re: Dziecko w plecaczek i na rower ? 04.05.09, 10:30
      to bardzo zły pomysł - niezależnie od tego czy zamotasz malucha z
      przodu czy z tyłu, w razie upadku w żaden sposób nie jest
      zabezpieczony przed urazami kończyn, czy głowy! do wożenia dziecka
      rowerem służy specjelny fotelik lub przyczepka, poza tym maluch
      obowiązkowo powinien mieć kask!
      • anel_ma Re: Dziecko w plecaczek i na rower ? 04.05.09, 11:20
        zgadzam się w 100%, zbyt ryzykowne; lepiej na razie spraedać dziecko
        tacie, opiekunce, babci... na godzinkę,czy dwie i pojeżdzić samej
        mi też się chce...
        ale rower zafoliowany stoi u mamy, bo u nas nie ma na niego miejsca :
        ( (teraz w przedpokoiku stoi wózek)
    • vipunia Re: Dziecko w plecaczek i na rower ? 04.05.09, 13:00
      Wiesz, jak dla mnie to jest jednak spore ryzyko. Niemniej jednak nei chodzi o to
      czy fotelik czy dziecko w chuście. Po prostu rower sam w sobie jest ryzykowny.
      Natomiast gdybym miała sama decydować fotelik czy chusta, to wolałabym chusta na
      plecach. Dlatego, że wg mnie mam go tam bardziej pod kontrolą anizeli w
      foteliku, urazowość też mniejsza.

      Co nie zmienia faktu, że małemu niedługo stuknie 2 latka i jeszcze nie
      jeździliśmy razem na rowerze. Najpewniej kupimy teraz fotelik, gdyż już chłopak
      wie jak się trzymać, jak sobie radzić i ewentualne wstrząsy też inaczej
      amortyzować będzie fotelik i jego ciałko.
      • run_away83 Re: Dziecko w plecaczek i na rower ? 04.05.09, 14:38
        >Natomiast gdybym miała sama decydować fotelik czy chusta, to
        >wolałabym chusta na
        >plecach. Dlatego, że wg mnie mam go tam bardziej pod kontrolą
        >anizeli w
        >foteliku, urazowość też mniejsza

        jesteś pewna?

        sytuacja nr 1: upadek na bok

        dziecko na plecach w chuście - swoim ciałem przygniatasz dziecku nogę
        do podłoża - ryzyko złamania; głowa dziecka uderza o podłoże z dużą
        siłą - ryzyko poważnego, nawet śmiertelnego urazu

        dziecko prawidłowo zapięte w porządnym foteliku (trzypunktowe pasy,
        zabudowane boki, wysokie oparcie osłaniające głowę, zabudowane
        podnóżki) i w kasku na głowie wyjdzie z tekiej kraksy mocno
        wystraszone, ale raczej bez szwanku, ewentualnie z kilkoma siniakami

        sytuacja nr 2: coś ci blokuje przednie koło, robisz "salto w przód"
        przez kierownicę i lądujesz na plecach

        dziecko na plecach w chuście - duże prawdopodobieństwo śmiertelnych
        obrażeń (z pęknęciem czaszki, krwiakiem mózgu, złamaniem kręgosłupa
        włącznie)

        dziecko jadące w foteliku dociąża tył roweru, na pewno nie przeleci
        przez kierownicę razem z rowerzystą, rower w takiej sytuacji upada na
        bok, jeżeli dziecko jest prawidłowo zapięte i ma kask na głowie
        ryzyko obrażeń jest minimalne

        chusta służy do bezpiecznego i wygodnego noszenia dzieci i
        świetnie się w tym sprawdza. nie nadaje się do wożenia dziecka
        rowerem - od tego są foteliki i przyczepki rowerowe; tak jak
        nie nadaje się do wożenia dziecka w samochodzie - od tego są
        foteliki samochodowe.

        • mamatrojcy Re: Dziecko w plecaczek i na rower ? 04.05.09, 20:27
          fotelik średnio, chusta nie, za to przyczepka tak - zdecydowanie najezpieczniejsza, najwygodniejsza itd. Trzeba tylko dobrą kupić. Poza tym można dzięki niej zapakować się na wakacje ;), przebieżyliśmy tak 500 km w 10 dni 2 lata temu z 3-latkiem, planujemy powtórzyć z maleństwami.
          • kirah2 Re: Dziecko w plecaczek i na rower ? 04.05.09, 20:49
            Możesz tę przyczepkę opisać dokładniej? Czy chodzi o takie coś z przodu roweru,
            z czym jeżdżą w Holandii? Widziałam wożone w tym dzieci, ale raczej większe, i
            żadnych zabezpieczeń typu pasy nie zauważyłam, po prostu siedziały jak w
            taczkach. Idea bezpiecznej przyczepki bardzo mnie interesuje, zwłaszcza takiej,
            w której da się 500km zrobić! Super pomysł na wakacje! A gdzie jeździliście?
            • carolinecat Re: Dziecko w plecaczek i na rower ? 04.05.09, 21:09
              aha, to ja też nadstawię ucha (a raczej oka), bo pomysł na wakacje fantastyczny!
              • roneczka Re: Dziecko w plecaczek i na rower ? 04.05.09, 22:14
                Na allegro trochę jest:-)
                Np.
                allegro.pl/search.php?string=przyczepka&category=16414
                Można zobaczyć co to i po co ta przyczepka:-)
                • gavagai1 Re: Dziecko w plecaczek i na rower ? 04.05.09, 23:39
                  przyczepka pomysł rewelacyjny, ale imho nie na nasze realia. Prostych zadbanych ścieżek jak na lekarstwo, chodzniki jak tor do konkursu konia wierzchowego, krawężniki mordercze, nie mówiąc już o tym na jakiej wysokości podrużuje dziecko, z nosem na poziomie rur wydechowych.

                  Gdybym mieszkała w niezmotoryzowanej okolicy z pięknymi drogami i ścieżkami, to baaardzo chętnie, ale takie rzeczy to chyba tylko... w Holandii;-) Nie wspominając już o kulturze jazdy i "współżycia" na drogach rowerzystów, kierowców i pieszych...
                  • gavagai1 Re: Dziecko w plecaczek i na rower ? 04.05.09, 23:40
                    nie wierzę, że napisałam podróżuje przez "u". Chyba czas spać;-)
                  • mamatrojcy Re: Dziecko w plecaczek i na rower ? 05.05.09, 17:00
                    tak, dlatego podróżowaliśmy po Niemczech. Na sz\częście już po przekroczeniu granicy otworzył się zupełnie inny świat dla rowerzystów - szosy rowerowe z dala od wszelakich spalin i smrodów, przez lasy, jeziora, ech.... tylko czekamy na kolejną wyprawę...
            • mamatrojcy Re: Dziecko w plecaczek i na rower ? 05.05.09, 16:57
              niestety w Polsce przednia przyczepka jest nieomal nie do dostania. My mieliśmy tylnią, taką o:
              grono.net/gallery/3748867/#1
              Zresztą w tej galerii pod linkiem można obejrzeć co nieco z naszej wyprawy (Brandenburgia i Saksonia):-). Ta przyczepka nie była jakaś superhiper (koszt zaledwie 300 zł), ale dla 3-4 latka jest ok. Produkcja polska, jest łatwo dostępna np. na allegro. Natomiast nawet w Polsce dostępne są fullwypasy, np. kid car comfort (amortyzacja, rozkładane siedzenia...) lub chariot.

              Jeśli chcecie popróbować, czy idea podróży takiej Wam odpowiada i jesteście z Wawy, to możemy pożyczyć przyczepkę na przejażdżkę :)). Carolinecat natomiast polecam kid cara - bo Zosieńkę można wozić w specjalnym foteliku dla niemowląt :).
              • vipunia Re: Dziecko w plecaczek i na rower ? 06.05.09, 08:44
                Ehhh... narobiliście mi smaka na podróżowanie rowerowe poza Polską, do wakacji
                jeszcze trochę czasu, moze sie z mężem zdecydujemy :)
          • vipunia Re: Dziecko w plecaczek i na rower ? 06.05.09, 08:38
            Warto wiedzieć, ze przyczepka w Polsce jest nielegalna, oprócz mandatu mozesz
            mieć sprawę w kolegium za narażenie życia dziecka.
            • mamatrojcy Re: Dziecko w plecaczek i na rower ? 06.05.09, 10:54
              ano, choc nie przyczepka jako taka, tylko przewóz osób w niej :), psa możesz wieźć legalnie.
              Nie trzeba chyba dodawać, że jesteśmy jedynym krajem w Europie, gdzie prawo takie obowiązuje, w większości natomiast krajów przyczepka jest zalecana jako główny środek transportu dzieci na rowerach.

              A teraz z praktyki: mijaliśmy setki razy policję, straż miejską itd z wyszczerzem młodego na ustach (w przyczepce). Nigdy nie mieli ochoty nas zatrzymać. Znajomy, który jeździ znacznie więcej z przyczepką po Polsce, raz dostał "pouczenie", że teoretycznie nie powinien. Więc na szczęście ten bubel prawny nie jest szeroko wykorzystywany.
        • vipunia Re: Dziecko w plecaczek i na rower ? 06.05.09, 08:37
          Hmm może warto zaznaczyć, że do tej pory nie wsadziłam dziecka w fotelik, mimo
          że z mężem pokonujemy tygodniowo kilkadziesiąt kilometrów, a bywało, ze
          jeździlam dziennie 10-15km podobnie mój mąż. Maks ma 2 latka i wydaje mi się, że
          powoli nadchodzi czas, żeby go wsadzić w fotelik. To chyba przemawia za tym, że
          rozsądnie podchodzę do tematu.
          Natomiast w ogóle w tym zakresie przesłanką nie był upadek.
          Gdyż mamy oboje takie doświadczenie, miałam wywrotkę w przód, na boki ... i
          chyba o takich sytuacjach mogą pisać ludzie, którzy nie wiedzą jak do nich
          dochodzi.
          Pomijam fakt wypadku z samochodem - wtedy i chusta i fotelik naprawdę niewiele
          pomogą. Ryzykować będzie każdy - czy dziecko ma 1 rok czy 5 lat.
          • run_away83 Re: Dziecko w plecaczek i na rower ? 06.05.09, 13:03
            > Hmm może warto zaznaczyć, że do tej pory nie wsadziłam dziecka w
            fotelik, mimo
            > że z mężem pokonujemy tygodniowo kilkadziesiąt kilometrów, a
            bywało, ze
            > jeździlam dziennie 10-15km podobnie mój mąż.

            no cóż... bywało że pokonywałam dziennie 60-80 km, niemal dzień w
            dzień przez 2 miesiące, po mieście i za miastem, po drogach
            publicznych, przez pola i lasy, często z całym wakacyjnym dobytkiem
            na
            plecach :D 10-20 km to średni dystans który pokonuję dziennie w
            mieście jeśli wybieram rower jako środek transportu; wycieczki
            robbimy zwykle sporo dłuższe (30-40 km)

            Maks ma 2 latka i wydaje mi się, ż
            > e
            > powoli nadchodzi czas, żeby go wsadzić w fotelik. To chyba
            przemawia za tym, że
            > rozsądnie podchodzę do tematu.

            wg mnie wiek nie jest tutaj wytyczną, liczy się moment osiągnięcia
            wagi i wzrostu umożliwiających dobranie fotelika; moment kiedy
            pozycja siedząca nie jest dla malucha pozycją wymuszoną; obwód głowy
            na tyle duży żeby można było dopasować i prawidłowo zapiąć kask.
            jedno dziecko będzie gotowe na krótką przejażdżkę mając rok, inne w
            wieku dwóch lat - o tym najlepiej zadecydują rodzice.

            rozsądek i ostrożność niestety nie wystarczą, potrzebna jest jeszcze
            wyobraźnia. jesteś w stanie przewidzieć co Ty zrobisz, ale innych
            uczestników ruchu trzeba traktować jako nieprzewidywalnych, tzw.
            zasada ograniczonego zaufania, którą zna większość kierowców, ale już
            rowerzyści, narciarze, snowboardziści często o niej zapominają :(

            > Natomiast w ogóle w tym zakresie przesłanką nie był upadek.
            > Gdyż mamy oboje takie doświadczenie, miałam wywrotkę w przód, na
            boki ... i
            > chyba o takich sytuacjach mogą pisać ludzie, którzy nie wiedzą jak
            do nich
            > dochodzi.

            nie możesz zakładać że nigdy nie wywrócisz się z dzieckiem, nic nie
            da Ci takiej pewności. jedyne co możesz zrobić to zabezpieczyć
            dziecko w możliwie najlepszy sposób przed konsekwencjami wywrotki,
            albo w ogóle zrezygnować z jeżdżenia... niestety, niezależnie od tego
            jak powoli i ostrożnie będziesz jechać, może zdarzyć się coś czego
            nie uda Ci się przewidzieć; do upadku może dojść w najdziwniejszych
            okolicznościach. najgroźniejszy mój upadek (fikołka przez kierownicę)
            zafundował mi starszy pan, który uznał ścieżkę rowerową za deptak i
            spacerował sobie ochoczo samym środkiem, a kiedy chciałam go wyminąć
            (uprzedziwszy dzwonkiem, z prędkością ok. 10 km/h), obsypał mnie
            wyzwiskami i wsadził mi laskę w szprychy przedniego koła... w ogóle
            większość wywrotek zaliczyłam na prostej i równej drodze, jadąc
            niezbyt szybko - jakieś dziecko wyrwało się matce i wbiegło mi pod
            koła; skoczył na mnie w parku wieeelki pies; wjechał we mnie
            rowerzysta rowerzysta jadący jednokierunkową ścieżką pod prąd; ktoś
            zaparkował na ścieżce rowerowej i otworzył drzwi, kiedy chciałam
            wyminąć auto... długo bym mogła jeszcze wymieniać :/ z młodym w
            foteliku wywróciłam tylko się raz, musiałam dość ostro hamować bo na
            ścieżkę rowerową bez uprzedzenia wpakował się pieszy. rozdarłam
            spodnie na kolanie, poobijałam się trochę, młody się nawet nie
            obudził :D

            > Pomijam fakt wypadku z samochodem - wtedy i chusta i fotelik
            naprawdę niewiele
            > pomogą. Ryzykować będzie każdy - czy dziecko ma 1 rok czy 5 lat.

            tutaj absolutnie się zgadzam, dlatego z dzieckiem nie jeżdżę po
            drogach publicznych, a w mieście nigdy nie jadę jezdnią ale korzystam
            ze ścieżek rowerowych; chodników też unikam bo wymieszany ruch
            rowerowo-pieszy też stwarza mnóstwo zagrożeń.

            życzę przyjemnych i bezpiecznych wycieczek :)
    • budzik11 Re: Dziecko w plecaczek i na rower ? 05.05.09, 17:24
      A tu sobie możesz poczytać: chusty.info/forum/viewtopic.php?f=2&t=16900
Pełna wersja