ksiamie
30.06.09, 08:50
obie byly jakies takie bardzo radosne. z racji tuszy babcia na
chuste nie chciala sie zdecydowac bo za goraco, ale dzis rano
przymierzylysmy mt - oczywiscie pomoglam sie zawiazac no i bomba!!
babcia powiedziala, ze zaraz po buleczki poleci - lansik poranny w
gdyni hihihihihi
szkoda ze nie moglam poobserwowac jak szly ulica i jak ludzie
reagowali. na mnie to pol biedy, bo ja mloda i krociutko obstrzyzona
wiec takiej to wszystko moze przyjsc do glowy. ale starsza osoba z
60-tka na karku w mt na ulicy to juz nie lada gratka dla pan
komentatorek naszych chustowo-meitaiowych wyczynow ;-p
ciesze sie ogromnie, ze od dzis nie tylko ja bede moja Tysie
nosic!!!!