Dodaj do ulubionych

niech zyja chusty na wakacjach!

08.08.09, 19:46
nie wyobrazam sobie nie miec chust ze soba. W MT chodzi i 3-latka jak jej sie
nozki zmecza i 8-mio miesieczniak jak idziemy na plaze (nieszczesne schody).
Nati z kolei sluzy nie tylko do noszenia ale tez swietnie tworzy atmosfere do
snu w dzien jak jest duzo ludzi i w wozku wyciszyc sie nie mozna. Nie
wyobrazam sobie urlopu bez chust. Tak tylko chcialam sie pochwalic :)
Obserwuj wątek
    • joa8 Re: niech zyja chusty na wakacjach! 09.08.09, 13:28
      moja Zosia w te wakacje "zdobyła" już Łysicę i Lackową (najwyższy szczyt Beskidu
      Niskiego :-) oraz ruiny Zamku Spiskiego na Słowacji.
      W Polsce na południu nie spotkaliśmy nikogo w chuście, za to na Słowacji kilka
      rodzin, głównie w vatanajach :-)

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ud/qh/ssbe/zz3otaTbmkByg5bFoB.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ud/qh/ssbe/FFCkOZeTkhvWvAsUEB.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ud/qh/ssbe/DjJox1Lzu5AB3pwGvB.jpg
      • sil.bi Re: niech zyja chusty na wakacjach! 13.08.09, 09:29
        My po dwóch pobytach na Mazurach i jednym w Górach Sowich nie
        spotkaliśmy NIKOGO z chustą, MT, czymkolwiek. W górach było kilka
        fajnych nosideł turystycznych dla starszych dzieci. A oprócz tego
        wisiadełka wszędzie, dumne mamy i tatusiowie w BabyBjornach, etc.
        Teraz mi tych dzieci szkoda:(.
      • beatazet Re: niech zyja chusty na wakacjach! 17.08.09, 07:58
        A ja nad morzem Świnoujście-Międzywodzie-Dziwów-Dziwnów ekwidziałam
        1. maluszka w beżowej ( tkana?? elastyczna??, takie coś ze sznureczkiem
        zaciąganym na karku)
        2.maluszka w tkanej w zielone pasy (pięknie wyglądała, tata chyba nosił)
        3. trochę starsze w pouchu
        4. my w tkanej
      • patka05 Re: niech zyja chusty na wakacjach! 20.08.09, 15:26
        rupiowa napisała:

        > wrocilam wreszcie do domu, po 2 tygodniach spedzonych nad morzem stan chust -
        > zero, stan nosidel - kilka, stan zawistnych spojrzen - miliony.
        >


        Byłam jeden dzień w Gdyni - na najbardziej chyba pięknej i uczęszczanej przez
        rodziny z dziećmi plaży i deptaku Redłowskim. Ja z chustą. Spotkałam trzy
        wisiadła, jedno ergo i jedna mama w czymś dziwnym... wyglądało to na chustę, ale
        dziecko wisiało w niej w kroku, przodem do świata...
        • askg Re: niech zyja chusty na wakacjach! 20.08.09, 16:42
          Nasza chusta i chuścioch tez powędrował po Beskidzie Śląskim a dokładniej po Szczyrku i okolicach ;-)
          Byliśmy widowiskiem w granatowej Nati i brązowym Nubiku z jęzorkiem ;P no i profesjonalnym turystycznym na szlak
          Wisiadeł max i to wszelakiego typu ;( Bardziej "pomysłowio" rodzice (czytaj ojcowie) wnosili maluchy przodem do świata przewieszone na ramieniu
          Chust zero - na z jednym wyjątkiem ale to nie wiem jak zakwalifikować (dziecko w kieszonce przodem do świata)
          Za to w Chudowie jedna mama w pomarańczowej chuście w paski zamotana w kieszonke ;-)
      • kanga_roo Re: niech zyja chusty na wakacjach! 20.08.09, 20:43
        byliśmy na zlocie żaglowców w Gdyni, w Helu na Helu, w Ogrodzieńcu i
        Krakowie. nigdzie nawet nie zabraliśmy wózka. widzieliśmy miliony
        wózków, sporo nosideł i wisiadeł i jedną chustę.
        ale: chodziliśmy po "Darze", myszkowaliśmy w ruinach Ogrodzieńca, a
        nawet smoczą jamę zwiedziliśmy - niewykonalne bez chusty :-)
        • abepe Re: niech zyja chusty na wakacjach! 22.08.09, 10:09
          Jasne, bez chusty na wakacjach ani rusz:)
          Dwa lata temu nasz chustownik miał w wakacje 3-4 miesiące i
          chustowaliśmy bardzo dużo po naszych rejonach (okolice trójmiasta) w
          okolicach Torunia i Bydgoszczy na wakacjach. Rok temu zepsuł nam się
          samochód i do Krakowa jechaliśmy pociagiem. Zupełnie nie odczuliśmy
          braku wózka, chusty wystarczyły. Mój mąż idąc z młodym w chuście a
          starszym za rękę spotkał ojca w zupełnie takiej samej sytuacji i
          mówił, że to fajne uczucie:)
          W tym roku chusta służy głównie na dłuższe łażenie, dziecię jest
          bardzo piesze:) Trójmiasto, Kraków - spotykamy pojedyncze chusty.
          Gdy spotykam zachustowanego rodzica a sama jestem bez chusty mam
          ochotę porozumiewawczo mrugać albo dawać inne sygnały. Nie uważacie,
          że rodzice chustowi powinni nosić jakieś rozpoznawcze elementy?
          Chyba sobie zrobię apaszki z rożków chust:))
    • kugorki Re: niech zyja chusty na wakacjach! 23.08.09, 10:21
      ja sama zamotana w Lubiatowie na plaży, tam dwa nosidła.
      Druga rodzina w Dębkach (kieszonka, nie znam się na chustach), inna pani w
      niebieskiej kieszonce, potem my zamotani-nati oliwkowe paski (nazwy też nie znam) :)
      i kilka niewygodnych nosidełek, jedno całkiem wyczynowe.
      Też spodziewałam się więcej!
      dla nas było jak zbawienie w kilku sytuacjach :)
    • gandzia4 Re: niech zyja chusty na wakacjach! 26.08.09, 17:35
      A to my w MT własnej roboty:
      1. W neolitycznej kopalni krzemienia w Krzemionkach Opatowskich

      www.fotosik.pl]http://images47.fotosik.pl/188/24bda102a7678438med.jpg
      2. W Zwierzyńcu w drodze na Piaseczną Górę

      www.fotosik.pl]http://images46.fotosik.pl/188/e2fda8da48086ff0med.jpg
      3. A tak się słodko śpi u tatusia na plecach i w nosie się ma widoki też Zwierzyniec

      www.fotosik.pl]http://images39.fotosik.pl/184/efeac0cf8e96bfe2med.jpg
      • gandzia4 PS 26.08.09, 17:39
        Korniszoniasta, jest bardzo dużo chodzącą osóbką, chętnie też jeździ w wózku,
        ale MT i chusty są niezastąpione w miejscach takich jak na powyższych fotach,
        gdzie wózkiem się za żadne skarby nie da a nóżki jeszcze za krótkie na
        kilkukilometrowe trasy;)
    • desse_o Re: niech zyja chusty na wakacjach! 28.08.09, 11:48
      Dzięki dziewczyny za rozwianie wątpliwości, ja zaraz na pierwszy urlop z mężem i
      dzieckiem lecę. Zdecydowałam się wziąć tylko chustę, ale mąż miał obiekcje.
      Dzięki waszym opiniom wiem już, że robię dobrze. Wózek nie będzie potrzebny.
    • anel_ma Re: niech zyja chusty na wakacjach! 29.08.09, 23:44
      my w Borach Tucholskich: nocny leśny off-road po krzadylach - tylko
      chusta!!!
      wyjeżdzając widziałam jedną mamę w pomarańczowej (Nati?) w
      Swornegaciach
      we wszystkich miastach odwiedzanych (Kartuzy, Kościerzyna, Chojnice)
      spojrzenia pełne zdziwienia, czasem chyba zazdrości (wózkowych
      rodziców)
      nawet rowerem wodmym pływaliśmy - młoda prawie roczniak słodko
      zasnęła na 1,5h zamotana na mnie i ją jeszcze ogonem osłaniałam, bo
      strasznie wiało, choć trochę się cięzko pedałowało z
      takim "brzuchem"
    • gandzia4 Re: niech zyja chusty na wakacjach! 31.08.09, 13:49
      Wczoraj w Kazimierzu Dolnym nad Wisłą widziałam pierwszy raz w tym roku dziecia
      w chuście. Maluszka kilku miesięcznego niósł tatuś, a my jak na złość bez MT i
      bez chusty szarpaliśmy się na kocich łbach z wózkiem:(, no ale w planach
      mieliśmy pokazy lotnicze w Radomiu (tam z wózkiem wygodniej) i dokładnie w
      momencie jak ruszaliśmy z domu podali informację o katastrofie i stąd nagła
      zmiana planów bez przeładowywania auta:(
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka