Dodaj do ulubionych

niech zyja chusty na wakacjach!

08.08.09, 19:46
nie wyobrazam sobie nie miec chust ze soba. W MT chodzi i 3-latka jak jej sie
nozki zmecza i 8-mio miesieczniak jak idziemy na plaze (nieszczesne schody).
Nati z kolei sluzy nie tylko do noszenia ale tez swietnie tworzy atmosfere do
snu w dzien jak jest duzo ludzi i w wozku wyciszyc sie nie mozna. Nie
wyobrazam sobie urlopu bez chust. Tak tylko chcialam sie pochwalic :)

--
Paula & Zofia & Przemek
Obserwuj wątek
      • morepig Re: niech zyja chusty na wakacjach! 08.08.09, 21:05
        ja w ostrowie widzialam niestety tylko jedno masakryczne wisiadlo..
        a moze dwa? a moze to to samo bylo..

        zazdroszcze bycia nad morzem ;-)

        --
        https://m1.lilypie.com/BL20p1/.png

        a Miśkow jest 4 lata starszy ;-)
        Doradca po kursie podstawowym Die Trageschule ® Dresden
        www.trageschule-dresden.de
          • dordulka Re: niech zyja chusty na wakacjach! 08.08.09, 21:36
            Ja dzis u siebie (Mazury) widzialam pudełko-wisiadełko z maluchem na biodrze(!) obijajacym sie o udo i biodro matki przy kazdym kroku:-(
            --
            ...Polacy są tak agresywni, a to dlatego, że nie ma słońca
            nieomal przez siedem miesięcy w roku, a lato bywa czasem niegorące, tylko zimno i pada zimno i pada na to miejsce w środku Europy...
            • leneczkaz Re: niech zyja chusty na wakacjach! 09.08.09, 08:44
              Widziałam w Augustowie niedbale zamotaną mamusię (niedbale- fachowo, nie
              niedbale- nieumiejętnie ;)). Dzięć miał ok 2 lata i byl zamotany na biodrze.
              Bylam zla na siebie ze nie mialam chociaż MT-a coby na nią porozumiewawczo
              spojrzeć ;)
              Była zza granicy, różowa skóra i rude włosy ale mówiła po ang. a może irlandzku..
              W każdym razie cała wycieczka to ostatnie brudasy dla polskiego oka. Dresy
              porozciągane, szaro-bure (polaczki powystrajani jak nawesele) dzieć w pieluszcze
              samej pod tą chustą (polskie dzieci w ciepłym dresie bo było ok 22 stopnioe i
              chmury). W końcu mały zachciał siku to go wyjęła, postawiła na trawniku, zdjęła
              pieluchę (3 polaków zemdlało ;p) i .. nałożyłą nową bo on jednak nie chciał
              siusiusiu a już zrobił ;p.
              Rozpisałam się. W każdym razie widziałam zamotaną mamę ;)
    • joa8 Re: niech zyja chusty na wakacjach! 09.08.09, 13:28
      moja Zosia w te wakacje "zdobyła" już Łysicę i Lackową (najwyższy szczyt Beskidu
      Niskiego :-) oraz ruiny Zamku Spiskiego na Słowacji.
      W Polsce na południu nie spotkaliśmy nikogo w chuście, za to na Słowacji kilka
      rodzin, głównie w vatanajach :-)

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ud/qh/ssbe/zz3otaTbmkByg5bFoB.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ud/qh/ssbe/FFCkOZeTkhvWvAsUEB.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ud/qh/ssbe/DjJox1Lzu5AB3pwGvB.jpg
      --
      Mama w Centrum zaprasza!!!
    • edelka Re: niech zyja chusty na wakacjach! 11.08.09, 11:12
      my tez byliśmy nad morzem w Pobierowie. I się chustowałyśmy z Milenką. I moja
      bratowa tez się chustowała. A tak poza nami nic...
      A myślałam, że zobaczę kogoś z chustą.
      --
      Kasia z Natalką i Milenką
      NATALCIA 11.01.2006r., 8:05, 3370g, 53cm
      MILENKA 09.11.2008r., 12:27, 3990g, 57cm
      • sil.bi Re: niech zyja chusty na wakacjach! 13.08.09, 09:29
        My po dwóch pobytach na Mazurach i jednym w Górach Sowich nie
        spotkaliśmy NIKOGO z chustą, MT, czymkolwiek. W górach było kilka
        fajnych nosideł turystycznych dla starszych dzieci. A oprócz tego
        wisiadełka wszędzie, dumne mamy i tatusiowie w BabyBjornach, etc.
        Teraz mi tych dzieci szkoda:(.
        --
        https://suwaczki.maluchy.pl/li-27974.png
      • beatazet Re: niech zyja chusty na wakacjach! 17.08.09, 07:58
        A ja nad morzem Świnoujście-Międzywodzie-Dziwów-Dziwnów ekwidziałam
        1. maluszka w beżowej ( tkana?? elastyczna??, takie coś ze sznureczkiem
        zaciąganym na karku)
        2.maluszka w tkanej w zielone pasy (pięknie wyglądała, tata chyba nosił)
        3. trochę starsze w pouchu
        4. my w tkanej
        • kkasia_lublin Re: niech zyja chusty na wakacjach! 17.08.09, 10:40
          a my chustowalismy na Roztoczu:)https://www.kasia.pmail.pl/DSC05709a.JPG
          i jakie bylo nasze zdziwinie gdy na malenkiej plazy w zwierzyncu znalazly sie 3
          chusty:)
          jedna moja, druga elastyczna gabi i trzecia jakas kółkowa:)


          --
          To moja córka Kornelia kasia.pmail.pl/1/1.jpg
          a to ja i Misia:) kasia.pmail.pl/jaity.jpg
          a to Michalinka kasia.pmail.pl/l3.jpg
          i moje dwa szczęścia razem:) www.kasia.pmail.pl/razem.jpg
      • patka05 Re: niech zyja chusty na wakacjach! 20.08.09, 15:26
        rupiowa napisała:

        > wrocilam wreszcie do domu, po 2 tygodniach spedzonych nad morzem stan chust -
        > zero, stan nosidel - kilka, stan zawistnych spojrzen - miliony.
        >


        Byłam jeden dzień w Gdyni - na najbardziej chyba pięknej i uczęszczanej przez
        rodziny z dziećmi plaży i deptaku Redłowskim. Ja z chustą. Spotkałam trzy
        wisiadła, jedno ergo i jedna mama w czymś dziwnym... wyglądało to na chustę, ale
        dziecko wisiało w niej w kroku, przodem do świata...


        --
        Sierpniowe kociątko
        Styczniowa śnieżynka
        Odwiedź moje miasto!
        https://img398.imageshack.us/img398/5334/slingbaby.gif
        • askg Re: niech zyja chusty na wakacjach! 20.08.09, 16:42
          Nasza chusta i chuścioch tez powędrował po Beskidzie Śląskim a dokładniej po Szczyrku i okolicach ;-)
          Byliśmy widowiskiem w granatowej Nati i brązowym Nubiku z jęzorkiem ;P no i profesjonalnym turystycznym na szlak
          Wisiadeł max i to wszelakiego typu ;( Bardziej "pomysłowio" rodzice (czytaj ojcowie) wnosili maluchy przodem do świata przewieszone na ramieniu
          Chust zero - na z jednym wyjątkiem ale to nie wiem jak zakwalifikować (dziecko w kieszonce przodem do świata)
          Za to w Chudowie jedna mama w pomarańczowej chuście w paski zamotana w kieszonke ;-)
          --
          Asia
      • kanga_roo Re: niech zyja chusty na wakacjach! 20.08.09, 20:43
        byliśmy na zlocie żaglowców w Gdyni, w Helu na Helu, w Ogrodzieńcu i
        Krakowie. nigdzie nawet nie zabraliśmy wózka. widzieliśmy miliony
        wózków, sporo nosideł i wisiadeł i jedną chustę.
        ale: chodziliśmy po "Darze", myszkowaliśmy w ruinach Ogrodzieńca, a
        nawet smoczą jamę zwiedziliśmy - niewykonalne bez chusty :-)
        • abepe Re: niech zyja chusty na wakacjach! 22.08.09, 10:09
          Jasne, bez chusty na wakacjach ani rusz:)
          Dwa lata temu nasz chustownik miał w wakacje 3-4 miesiące i
          chustowaliśmy bardzo dużo po naszych rejonach (okolice trójmiasta) w
          okolicach Torunia i Bydgoszczy na wakacjach. Rok temu zepsuł nam się
          samochód i do Krakowa jechaliśmy pociagiem. Zupełnie nie odczuliśmy
          braku wózka, chusty wystarczyły. Mój mąż idąc z młodym w chuście a
          starszym za rękę spotkał ojca w zupełnie takiej samej sytuacji i
          mówił, że to fajne uczucie:)
          W tym roku chusta służy głównie na dłuższe łażenie, dziecię jest
          bardzo piesze:) Trójmiasto, Kraków - spotykamy pojedyncze chusty.
          Gdy spotykam zachustowanego rodzica a sama jestem bez chusty mam
          ochotę porozumiewawczo mrugać albo dawać inne sygnały. Nie uważacie,
          że rodzice chustowi powinni nosić jakieś rozpoznawcze elementy?
          Chyba sobie zrobię apaszki z rożków chust:))
          --
          "Straszna to myśl: dziecko z tzw. zdrowym rozsądkiem i trzeźwym na
          świat patrzeniem" (Tuwim)
    • kugorki Re: niech zyja chusty na wakacjach! 23.08.09, 10:21
      ja sama zamotana w Lubiatowie na plaży, tam dwa nosidła.
      Druga rodzina w Dębkach (kieszonka, nie znam się na chustach), inna pani w
      niebieskiej kieszonce, potem my zamotani-nati oliwkowe paski (nazwy też nie znam) :)
      i kilka niewygodnych nosidełek, jedno całkiem wyczynowe.
      Też spodziewałam się więcej!
      dla nas było jak zbawienie w kilku sytuacjach :)
      --
      na pewno: DAMY RADĘ, DAMY RADĘ, DAMY RADĘ :)
    • gandzia4 Re: niech zyja chusty na wakacjach! 26.08.09, 17:35
      A to my w MT własnej roboty:
      1. W neolitycznej kopalni krzemienia w Krzemionkach Opatowskich

      www.fotosik.pl]http://images47.fotosik.pl/188/24bda102a7678438med.jpg
      2. W Zwierzyńcu w drodze na Piaseczną Górę

      www.fotosik.pl]http://images46.fotosik.pl/188/e2fda8da48086ff0med.jpg
      3. A tak się słodko śpi u tatusia na plecach i w nosie się ma widoki też Zwierzyniec

      www.fotosik.pl]http://images39.fotosik.pl/184/efeac0cf8e96bfe2med.jpg
      --
      Daria myjąc zęby Gabrysi - "Gabrysia wyprostuj zęby"
      Oskar ma wieczorną nadruchliwość czterokończynową, Daria do niego "Oskar czy ty masz ADHD", Oskar -"Tak", Gabrysia - "A ja mam ABAB, to lepsze" Oskar na to - "Same oszołomy w tym domu"
      • gandzia4 PS 26.08.09, 17:39
        Korniszoniasta, jest bardzo dużo chodzącą osóbką, chętnie też jeździ w wózku,
        ale MT i chusty są niezastąpione w miejscach takich jak na powyższych fotach,
        gdzie wózkiem się za żadne skarby nie da a nóżki jeszcze za krótkie na
        kilkukilometrowe trasy;)
        --
        Daria myjąc zęby Gabrysi - "Gabrysia wyprostuj zęby"
        Oskar ma wieczorną nadruchliwość czterokończynową, Daria do niego "Oskar czy ty
        masz ADHD", Oskar -"Tak", Gabrysia - "A ja mam ABAB, to lepsze" Oskar na to -
        "Same oszołomy w tym domu"
    • desse_o Re: niech zyja chusty na wakacjach! 28.08.09, 11:48
      Dzięki dziewczyny za rozwianie wątpliwości, ja zaraz na pierwszy urlop z mężem i
      dzieckiem lecę. Zdecydowałam się wziąć tylko chustę, ale mąż miał obiekcje.
      Dzięki waszym opiniom wiem już, że robię dobrze. Wózek nie będzie potrzebny.
    • anel_ma Re: niech zyja chusty na wakacjach! 29.08.09, 23:44
      my w Borach Tucholskich: nocny leśny off-road po krzadylach - tylko
      chusta!!!
      wyjeżdzając widziałam jedną mamę w pomarańczowej (Nati?) w
      Swornegaciach
      we wszystkich miastach odwiedzanych (Kartuzy, Kościerzyna, Chojnice)
      spojrzenia pełne zdziwienia, czasem chyba zazdrości (wózkowych
      rodziców)
      nawet rowerem wodmym pływaliśmy - młoda prawie roczniak słodko
      zasnęła na 1,5h zamotana na mnie i ją jeszcze ogonem osłaniałam, bo
      strasznie wiało, choć trochę się cięzko pedałowało z
      takim "brzuchem"
      --
      Kasia, 13.09.2008
    • gandzia4 Re: niech zyja chusty na wakacjach! 31.08.09, 13:49
      Wczoraj w Kazimierzu Dolnym nad Wisłą widziałam pierwszy raz w tym roku dziecia
      w chuście. Maluszka kilku miesięcznego niósł tatuś, a my jak na złość bez MT i
      bez chusty szarpaliśmy się na kocich łbach z wózkiem:(, no ale w planach
      mieliśmy pokazy lotnicze w Radomiu (tam z wózkiem wygodniej) i dokładnie w
      momencie jak ruszaliśmy z domu podali informację o katastrofie i stąd nagła
      zmiana planów bez przeładowywania auta:(
      --
      Daria myjąc zęby Gabrysi - "Gabrysia wyprostuj zęby"
      Oskar ma wieczorną nadruchliwość czterokończynową, Daria do niego "Oskar czy ty
      masz ADHD", Oskar -"Tak", Gabrysia - "A ja mam ABAB, to lepsze" Oskar na to -
      "Same oszołomy w tym domu"
      • guruburu wspomnienie lata - sytuacje eXtremalne :D 01.09.09, 21:49
        Kasztanow na ziemi pelno i jak na zlosc sie w koncu dzis rozpadalo i padalo i padalo... Przypomnialy mi sie wiec pewne ekstremalne wycieczkowe sytuacje tegoroczne:
        http://i299.photobucket.com/albums/mm300/kawalekszmaty/extreme1.jpg Mlody chuste oprotestowal i jechal kawalek na hammockbagu :D
        http://i299.photobucket.com/albums/mm300/kawalekszmaty/extreme2.jpg
        Nie ma czasu na postoj bo spieszymy sie na ostatni pks, a po karmieniu...
        http://i299.photobucket.com/albums/mm300/kawalekszmaty/extreme3.jpg
        autorskie wiazanie pdt "teblak"
        • abepe Re: wspomnienie lata - sytuacje eXtremalne :D 02.09.09, 08:42
          Oj, Matko Polko z Brukseli:))))))))))))))
          --
          "Dzieje literatury dziecięcej(...)na pewno by wykazały, że bajka
          (...)zawsze była sednem i podstawą duchowego pokarmu małolatków
          (...).Dzieci bzdurzą i(...)chcą być bzdurzone. Potem im to
          przechodzi. Któremu nie przejdzie - zostaje poetą" (J.Tuwim)
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka