egac
14.08.09, 15:21
Starszego synka nosiłam w chuście mniej więcej do roczku póki nie zaszłam w
ciążę z drugim. Na samą myśl o spacerze z dwójką dzieci mam gęsią skórkę. Jak
mała się urodzi w listopadzie Antek będzie miał 20mcy. Póki co ucieka, więc
muszę taszczyć wózek. Poza tym nóżki czasem odmawiają posłuszeństwa, więc żeby
go nie nieść 500m do domu, zabieram wózek. Może ktoś tak miał (taką mała
różnicę między dziećmi)? Jak sobie radziłyście?
Dwoje uwieszonych na mnie zimą odpada ;)