Dodaj do ulubionych

Niektórzy lubią poezję

19.04.10, 21:36

Niektórzy -
Czyli nie wszyscy.
Nawet nie większość wszystkich ale mniejszość.
Nie licząc szkół, gdzie się musi,
I samych poetów,
Będzie tych osób chyba dwie na tysiąc.

Lubią -
Ale lubi się także rosół z makaronem,
Lubi się komplementy i kolor niebieski,
Lubi się stary szalik,
Lubi się stawiać na swoim,
Lubi się głaskać psa.
Poezję -
Tylko co to takiego poezja.
Niejedna chwiejna odpowiedź już padła.
A ja nie wiem i nie wiem i trzymam się tego
Jak zbawiennej poręczy.
/Wisława Szymborska/
Obserwuj wątek
    • piernicyna Re: Niektórzy lubią poezję 28.04.10, 22:06

      I wlano w ciebie duszę nie anielską, czarną,
      Choć białym włosem strzępisz wybujałą szyję
      i wzdrygasz się w prawicy wypalonej skwarną
      Posuchą - a za tobą długie żalów chryje
      Albo okrągłe zera jak okrągłe grosze
      Wtaczają się w rubryki zaplecione giętko,
      Jak zrachowane jaja, kiedy idą w kosze
      Ostrożnie i pomału. - Czasem znowu prędko
      Nierozerwalny promień z ciebie głosek tryska
      I znakiem zapytania jak skrzywioną wędką
      Łowisz myśl, co opodal ledwo skrzelą błyska...

      O pióro! Tyś mi żaglem anielskiego skrzydła
      I czarodziejską zdrojów Mojżeszowych laską,
      - Tylko się w tęczowane barwiąc malowidła,
      Nie bądź papugą uczuć ani marzeń kraską-

      Sokolim prawem wichry pozagarniaj w siebie,
      Nie płowiej skwarem słońca i nie ciemniej słotą;
      Dzikie i i samodzielne, sterujące w niebie,
      Do żadnej czapki klamrą nie przykuj się złotą.

      Albowiem masz być piórem nie przesiąkłym wodą
      Przez bezustanne wichrów i nawałnic wpływy,
      Lecz piórem, którym ospę z krwią mieszają młodą
      Albo za wartkie strzałą przytwierdzają grzywy.
      /Norwid - Pióro/


        • piernicyna Re: Niektórzy lubią poezję 05.05.10, 21:38

          Narwali bzu, naszarpali,
          Nadarli go, natargali,
          Nanieśli świeżego, mokrego,
          Białego i tego bzowego.

          Liści tam - rwetes, olśnienie,
          Kwiecia - gąszcz, zatrzęsienie,
          Pachnie kropliste po uszy
          I ptak się wśród zawieruszył.

          Jak rwali zacietrzewieni
          W rozgardiaszu zieleni,
          To się narwany więzień
          Wtrzepotał, wplątał w gałęzie.

          Śmiechem się bez zanosi:
          A kto cię tutaj prosił?
          A on, zieleń śpiewając,
          Zarośla ćwierkiem zrosił.

          Głowę w bzy - na stracenie,
          W szalejące więzienie,
          W zapach, w perły i dreszcze!
          Rwijcie, nieście mi jeszcze!
          /Julian Tuwim/


    • ziege77 Re: Niektórzy lubią poezję 07.05.10, 11:39
      Samobójca - Zbigniew Herbert
      Był taki teatralny. Stanął przed lustrem w czarnym ubraniu z kwiatem
      w butonierce. Włożył do ust narządzie, czekał, aż lufa ociepli się
      i uśmiechając się z roztargnieniem do swego odbicia - strzelił.
      Spadł jak płaszcz zrzucony z ramion, ale dusza stała jeszcze jaki
      czas potrząsając głową coraz lżejszą, coraz lżejszą. A potem
      ociągając się weszła w to zakrwawione u szczytu ciało w chwili,
      gdy wyrównywała się jego temperatura z temperaturą przedmiotów,
      co - jak wiadomo - wróży długowieczność.
      • ziege77 Re: Niektórzy lubią poezję 07.05.10, 12:48
        mój ulubiony poeta...
        K.I Gałczyński
        ,, Dziwny wypadek"
        Dziwny wypadek
        na rogu Nowowiejskiej
        Szło ich prawie czterdziestu.
        Normalnie. Przy niedzieli.
        I nagle jeden westchnął.
        I wszyscy przystanęli.

        Bo ogarnął ich zachwyt,
        ze księżyc świecił niebu.
        Więc patrzeli nań, jakby
        śruba patrzała w rebus.

        Księżyc ma ten styl pracy,
        no – że schodzi i świeci,
        lecz poeci są tacy.

        Eech, poeci, poeci.
    • exman Re: Niektórzy lubią poezję 07.05.10, 18:30
      Kiedy nędzarz umiera, a śmierć swoje proso

      Sypie mu na przynętę, by w trumnę szedł boso,

      Rodzina z swej ofiarnej rozpaczy korzysta,

      By go obuć na wieczność, bo zbyt jest ciernista -

      I grosz trwoniąc ostatni dla nóg niedołęgi,

      Zdobywa buty z łyka, tak zwane trupięgi.

      A gdy już go wystroi w te zbytki żebracze,

      Wówczas dopiero widzi, że nędzarz - i płacze!



      Ja - poeta, co z nędzy chciałem się wymigać,

      Aby śpiewać bez troski i wieczność rozstrzygać,

      Gdy mnie w noc okradziono, drwię z ziemskiej mitręgi,

      Bo wiem, że tam - w zaświatach mam swoje trupięgi!

      Dar kochanki czy wrogów chytra zapomoga? -

      Wszystko jedno! W trupięgach pobiegnę do Boga!

      I będę się chełpliwie przechadzał w zaświecie,

      Właśnie tam i z powrotem po obłoków grzbiecie,

      I raz jeszcze - i nieraz - do trzeciego razu,

      Nie szczędząc oczom Boga moich stóp pokazu!

      A jeśli Bóg, cudaczną urażony pychą,

      Wzgardzi mną, jak nicością, obutą zbyt licho,

      Ja - gniewny, nim się duch mój z prochem utożsami,

      Będę tupał na Niego tymi trupięgami!

      (Bolek Leśmian)

      to był ten pierwszy wiersz ... kocham go pierwszą miłością.
        • piernicyna Re: Niektórzy lubią poezję 22.05.10, 23:58

          Płynność... płynność... falistość...
          Rytm wieczornych dostrzeżeń...
          Drżąca, żywa rtęcistość...
          Śnień wstydliwość i zwierzeń.

          Chwilna, zwiewna przelotność,
          Nikłe, smętne więdnienie,
          Cicha, cicha samotność,
          Cienie, cienie i cienie...

          Słowa: słowa ukryte.
          Oczy: oczy spuszczone
          (Przeświecanie rozkwitu
          Przez pajęczą zasłonę)
          /J.Tuwim/

            • piernicyna Re: Niektórzy lubią poezję 05.07.10, 18:27

              Leżę na łące.
              Nikogo nie ma: ja i słońce.

              Ciszą nabrzmiałą i wezbraną
              Napływa myśl:
              To pachnie siano.

              Wiatr ciągnie po trawach z szelestem,
              A u góry
              Siostry moje, białe chmury,
              Wędrują na wschód.

              Czy nie za wiele mi, że jestem?
              /K.Wierzyński/
                • piernicyna Re: Niektórzy lubią poezję 26.07.10, 22:22

                  Kiedy już księżyc nie płynie po niebie,
                  lecz w srebrnej zbroi chodzi -
                  poeta się rodzi
                  w tobie, koło ciebie.

                  Kiedy już łąka nie szumi, lecz z twych objęć
                  liść się wymyka i naraz przemawia -
                  poeta się zjawia
                  koło ciebie, w tobie.

                  Słońce wtedy jest sterem, wiatr żaglem
                  i ziemia niczym okręt rusza nagle,
                  prowadzona przez ciebie, przez poetę
                  ku portom dalekim - planetom.
                  /J. Ratajczak/
                  • piernicyna Re: Niektórzy lubią poezję 28.07.10, 16:37

                    "Święta dziewczynko z zapałkami
                    chroń nas przed staruchami
                    co płaczą że wszędzie zło
                    martwią się że nas okłamują
                    nie mówiąc nam o tym

                    a nas cieszy pole różowe
                    kiedy wschodzi zboże
                    nagietek który przekwita w październiku
                    pszczoły dokładnie złote
                    leszczyna co wydaje jednocześnie kwiaty i orzechy
                    spotykamy się z Matką Boską w ogrodzie
                    żyjemy z kundlem na co dzień
                    czujemy niewidzialne ręce
                    widzimy dalej
                    więcej"

    • exman Re: Niektórzy lubią poezję 04.09.10, 07:55
      "Kiedy czekasz aż świt jak włamywacz wśliźnie się przez zasłonę aby odebrać ci
      życie"

      wąż wpełzał do dziury,
      a ona poprosiła:
      opowiedz mi o
      sobie.
      i
      opowiedziałem
      jak dawno temu
      pobito mnie
      w jakimś zaułku
      w innym
      świecie.
      a ona na to że
      jesteśmy wszyscy
      jak gnane drogą
      świnie,
      nasze
      naćpane mózgi
      śpiewają
      chwałę
      noża.
      na
      boga,
      jesteś jakaś dziwna,
      powiedziałem.
      siedzieliśmy
      tam
      paląc
      papierosy
      o
      piątej
      nad ranem
      • piernicyna Re: Niektórzy lubią poezję 04.09.10, 23:30

        Zobacz, ile jesieni!
        Pełno jak w cebrze wina,
        A to dopiero początek,
        Dopiero się zaczyna.


        Nazłociło się liści,
        Że koszami wynosić,
        A trawa jaka bujna,
        Aż się prosi, by kosić.


        Lato, w butelki rozlane,
        Na półkach słodem się burzy.
        Zaraz korki wysadzi,
        Już nie wytrzyma dłużej.


        A tu uwiądem narasta
        Winna jabłeczna pora.
        Czerwienna, trawiasta, liściasta,
        W szkle pękatego gąsiora.


        Na gorącym kamieniu
        Jaszczurka jeszcze siedzi.
        Ziele, ziele wężowe
        Wije się z gibkiej miedzi.


        Siano suche i miodne
        Wiatrem nad łąką stoi.
        Westchnie, wonią powieje
        I znowu się uspokoi.


        Obłoki leża w stawie,
        Jak płatki w szklance wody.
        Laską pluskam ostrożnie,
        Aby nie zmącić pogody.


        Słońce głęboko weszło
        W wodę, we mnie i w ziemię,
        Wiatr nam oczy przymyka.
        Ciepłem przejęty drzemie.


        Z kuchni aromat leśny:
        Kipi we wrzątku igliwie.
        Ten wywar sam wymyśliłem:
        Bór wre w złocistej oliwie.


        I wiersze sam wymyśliłem.
        Nie wiem, czy co pomogą,
        Powoli je pisze, powoli,
        Z miłością, żalem, trwogą.


        I ty, mój czytelniku,
        Powoli, powoli czytaj
        Wielkie lato umiera
        I wielką jesień wita


        Wypiję kwartę jesieni,
        Do parku pustego wrócę,
        Nad zimną, ciemną ziemię
        Pod jasny księżyc się rzucę.
        /Julian Tuwim/


              • piernicyna Re: Niektórzy lubią poezję 09.09.10, 18:00

                To było tak, w ciemności nocy
                Z gałązki wylazł żywy pączek.
                Rozklejał się, ptakami kwiląc,
                O świcie - westchnął. To początek.

                Godzinę blisko się dokwiecał,
                Leniwie drzemiąc w cichej wiośnie.
                Ciągnęły go z lepkiego gniazdka
                Kwieciste ptaki coraz głośniej.

                Godzinę blisko się upierzał,
                Barw upatrując po ogrodzie.
                Wyciągał go z zawięzi miękkiej
                Skrzydlaty wietrzyk coraz słodziej.

                O, patrz, jak biją się o ciebie,
                Złączone w jeden zgiełk pstrokaty:
                Ptaki świergotem coraz tkliwszym.
                Coraz żarliwszą wonią kwiaty!

                Bezimiennego cię rozdwaja
                W dwa cudy jedna twórcza siła,
                I drży pod tobą niespokojna
                Gałązka, która cię powiła.

                Więc kto? więc jak? Zawiało chłodem.
                Czy ptak? czy kwiat? I gwar zamiera,
                I rozpaczliwy strach istnienia
                W struchlałym sercu świata wzbiera.

                Wtedy zerwałem go z gałęzi,
                Jak pierworodny owoc z drzewa:
                I bardzo słodką wonią dyszy,
                I bardzo smutne wiersze śpiewa.
                /Julian Tuwim - Pamięci Ojca/
                • piernicyna Re: Niektórzy lubią poezję 29.09.10, 18:08

                  Mieszkam po drugiej stronie dnia,
                  po drugiej stronie morza i nieba.
                  Tak daleko, że moja gwiazda wieczorna
                  jest twoją gwiazdą zaranną.
                  Posłuchaj, ile w powietrzu złota:
                  rok cały dla pszczół otwarty
                  jak kwitnący słonecznik.
                  Palmy, zielone koguty krajobrazu,
                  wychodzą na niebo, zanim słońce wstanie.
                  Tu przez cały rok niedziele są palmowe,
                  i więcej widziałem węży niż jabłoni
                  w przyrody dzikim kościele,
                  w tropikalnym baroku.
                  A mieszkam blisko, moim dniom
                  twój oddech towarzyszy nieustannie.
                  /Jan Zych - Próba opisu/
                  • piernicyna Re: Niektórzy lubią poezję 23.10.10, 21:01

                    Przypominam - wszystkiego przypomnieć nie zdołam;
                    Trawa... Za trawą wszechświat... A ja kogoś wołam.
                    Podoba mi się własne w powietrzu wołanie -
                    I pachnie macierzanka - i słońce śpi - w sianie.

                    A jeszcze? Co mi jeszcze z lat dawnych się marzy?
                    Ogród, gdzie dużo liści znajomych i twarzy -
                    Same liście i twarze! Liściasto i ludno!
                    Śmiech mój w końcu alei! Śmiech stłumić tak trudno!
                    Biegnę, głowę gmatwając w szumach, w podobłoczach!
                    Oddech nieba mam w piersi! Drzew wierzchołki w oczach!

                    Kroki moje już dudnią po grobli - nad rzeką.
                    Słychać je tak daleko! Tak cudnie daleko!
                    A teraz - bieg z powrotem do domu - przez trawę -
                    I po schodach, co lubią biegnących stóp wrzawę...
                    I pokój przepełniony wiosną i upałem,
                    I tym moim po kątach rozwłóczonym ciałem
                    Dotyk szyby - ustami. Podróż -w nic, w oszklenie -
                    I to czujne, bezbrzeżne z całych sił istnienie!
                    /Bolesław Leśmian/
                    • piernicyna Re: Niektórzy lubią poezję 17.01.11, 23:27

                      Co innego cebula.
                      Ona nie ma wnętrzności.
                      Jest sobą na wskroś cebula
                      do stopnia cebuliczności.
                      Cebulasta na zewnątrz,
                      cebulowa do rdzenia,
                      mogłaby wejrzeć w siebie
                      cebula bez przerażenia...

                      Cebula, to ja rozumiem:
                      najnadobniejszy brzuch świata.
                      Sam się aureolami
                      na własną chwałę oplata.
                      W nas - tłuszcze, nerwy, żyły,
                      śluzy i sekretności.
                      I jest nam odmówiony
                      idiotyzm doskonałości.
                      /Wisława Szymborska/
                        • piernicyna Re: Niektórzy lubią poezję 01.02.11, 20:38

                          Dokąd biegnie ta napisana sarna przez napisany las?
                          Czy z napisanej wody pić,
                          która jej pyszczek odbije jak kalka?
                          Dlaczego łeb podnosi, czy coś słyszy?

                          Na pożyczonych z prawdy czterech nóżkach wsparta
                          spod moich palców uchem strzyże.
                          Cisza - ten wyraz też szeleści po papierze
                          i rozgarnia
                          spowodowane słowem "las" gałęzie.

                          Nad białą kartką czają się do skoku
                          litery, które mogą ułożyć się źle,
                          zdania osaczające,
                          przed którymi nie będzie ratunku.

                          Jest w kropli atramentu spory zapas
                          myśliwych z przymrużonym okiem,
                          gotowych zbiec po stromym piórze w dół,
                          otoczyć sarnę, zlożyć się do strzału.

                          Zapominają, że nie tu jest życie.
                          Inne, czarno na białym, panują tu prawa.
                          Okamgnienie trwać będzie tak długo, jak zechcę,
                          pozwoli się podzielić na male wieczności
                          pełne wstrzymanych w locie kul.
                          Na zawsze, jeśli każę, nic się tu nie stanie.
                          Bez mojej woli nawet liść nie spadnie
                          ani źdźbło się nie ugnie pod kropką kopytka.

                          Jest więc taki świat,
                          nad którym los sprawuję niezależny?
                          Czas, który wiążę łańcuchami znaków?
                          Istnienie na mój rozkaz nieustanne?

                          Radość pisania.
                          Możność utrwalania.
                          Zemsta ręki śmiertelnej.
                          /Wisława Szymborska/

        • piernicyna Re: Niektórzy lubią poezję 05.02.11, 21:12

          Na płot, co własnym swoim płoctwem przerażony
          Wyziorne szczerzy dziury w sen o niedopłocie,
          Kot, kocurzak miauczurny, wlazł w psocie - łaskocie
          I podwójnym niekotem ściga cień zielony.

          A ty płotem, kociugo, chwiej,
          A ty kotem, płociugo, hej!

          Bezślepia, których nie ma, mrużąc w nieistowia
          Wikłające się w plątwie śpiewnego mruczywa,
          Dziewczynę - rozbiodrzynę pod pierzynę wzywa
          Na bezdosyt całunków i mękę ustowia.

          A ty płotem, kociugo, chwiej,
          A ty kotem, płociugo, hej!
          /Julian Tuwim - Jak Bolesław Leśmian napisałby wierszyk "Wlazł kotek na płotek"/
              • piernicyna Re: Niektórzy lubią poezję 24.02.11, 21:15

                Poeta jest podobny księciu na obłoku,
                Który brata się z burzą, a szydzi z łucznika;
                Lecz spędzony na ziemię i szczuty co kroku
                Wiecznie się o swe skrzydła olbrzymie potyka.
                /Charles Boudelaire Albatros tłumaczyła Wisława Szymborska/
                • piernicyna Re: Niektórzy lubią poezję 18.03.11, 23:13

                  "Myślę, że wiersze mają swojego Anioła Stróża, który się nimi opiekuje. Jeżeli chodzi o mnie, ułożyłem modlitwę do Anioła Stróża swoich wierszy. Modliłem się, żeby albo umarły, albo trafiły do człowieka.
                  • piernicyna Re: Niektórzy lubią poezję 02.04.11, 22:39

                    Gdy mnie coś nadto wzruszy
                    Lub serce mi podrażni,
                    Chowam się po uszy
                    Do swojej wyobraźni.

                    Tam o każdziutkiej porze
                    Schronienie mam zaciszne,
                    Gdzie myśl wyprawiać może
                    Przeróżne rzeczy śmiszne.

                    Miast czerpać próżną chwałę
                    W tym, że jak z książki gada,
                    W głupiutkie słówka małe
                    Calutka się rozpada.

                    Te słówka mi uciechy
                    Sprawiają nieraz mnóstwo,
                    Lubię ich puste śmiechy
                    I ducha ich ubóstwo.

                    Jak błazenkowie mali
                    Słówka się z słówkiem cacka,
                    To jęzor mu wywali,
                    To szczypnie je znienacka.

                    Jedno przez drugie hasa,
                    Wydając kwik wesoły,
                    Niby dzieciaków masa,
                    Gdy wyrwie się ze szkoły.

                    Jednemu w tej pogoni
                    Pąsem nabiegną lice,
                    Gdy żywszy ruch odsłoni
                    Młodziutkich płci różnice;

                    Inne, troszeczkę z boku,
                    Przystanie gdzieś nieśmiele
                    I stoi z mgiełką w oku
                    Jak zadumane cielę;

                    Te dwa, w pustocie nowej,
                    Objęły się przyjemnie
                    I same w rym gotowy
                    Splatają się beze mnie;

                    Ja patrzę na niewinne
                    Figielki miłych dziatek
                    I wolę niźli inne
                    Ten mały własny światek...
                    /Tadeusz Boy-Żeleński/
                    • piernicyna Re: Niektórzy lubią poezję 02.05.11, 17:51

                      Kiedy sobie zrozpaczona wiosna
                      W szklanej wannie przecięła arterie,
                      Jak szalony naległem na wiosła
                      I uciekłem z poezji na ferie.

                      Oplatany w rozgwiazdy, korale,
                      pokojówki, chichocąc w sieni,
                      Dom rozchwiały śpiewem syrenim,
                      Pląsem plotek i sztormem-skandalem.

                      Tak, to skandal, ćwierkliwe syrenki,
                      Żeby nago wyskoczyć z łożnicy
                      I w kwitnącym akwarium łazienki
                      Brzytwą ciach po majowej tętnicy!

                      Tak! zwabiłem, upiłem, uwiodłem!
                      Do ust wiłem się śpiewem-powojem!
                      Tak! a potem uciekłem! to podłe!
                      Wszystko prawda! Ale ja wiem swoje:

                      Że nie wolno, nie wolno zacisnąć
                      W taką rozkosz rozkwitu dokolną!
                      Tak zaliścić! zapachnieć! zabłysnąć!
                      Nawet brzozom po burzy - nie wolno!

                      Uprzedzałem dziewczynę zawziętą,
                      Widząc w oczach jej zieleń błyskawic:
                      "Jestem tylko człowiekiem! Pamiętaj!
                      Mimo wszystko - człowiekiem"... I na nic.

                      Teraz łowcy sensacji zziajani,
                      Nocnych świstków wydawcy - słowiki -
                      Oblegają telefon ariami
                      I bzem zieją radiowe głośniki.

                      A urzędnik - telegrafuje,
                      Jakby Chopin uderzał w klawisze:
                      Doktor śpiew buchającą tamuje,
                      Amant uciekł, a dom się kołysze.
                      /Tuwim/




                      • piernicyna Re: Niektórzy lubią poezję 10.05.11, 20:08

                        A w maju
                        Zwykłem jeździć, szanowni panowie,
                        Na przedniej platformie tramwaju!
                        Miasto na wskroś mnie przeszywa!
                        Co się tam dzieje w mej głowie:
                        Pędy, zapędy, ognie, ogniwa,
                        Wesoło w czubie i w piętach,
                        A najweselej na skrętach!
                        Na skrętach - koliście
                        Zagarniam zachwytem ramienia,
                        A drzewa w porywie natchnienia
                        Szaleją wiosenną wonią,
                        Z radości pęka pąkowie,
                        Ulice na alarm dzwonią,
                        Maju, maju!
                              • piernicyna Re: Piernicyna, ty nie tylko piernicys, ale 19.05.11, 22:28

                                Nad tymi kwiaty, co rosną na łące
                                I nad zdrojami, co u stóp ich płyną
                                Świeci wiosennych rozradowań słońce
                                Ranną godziną.

                                O jaka rozkosz! Jakie upojenie!
                                Rzucam te wszystkie, którem wyśnił gody,
                                Stokroć bogatszy znalazłszy dziś mienie
                                W łonie przyrody.
                                /Jan Kasprowicz/
                                • swarozyc Spóźnione, ale serdeczne.. 20.05.11, 22:08
                                  Już Wielkanoc, nadchodzą święta.
                                  Każdy mężczyzna o tym pamięta,
                                  by w tym okresie, zgodnie z obyczajem
                                  zrobić porządek koło swych jajek.
                                  Bo nabiał męski, mówiąc logicznie,
                                  Chce choć raz w roku wyglądać ślicznie.
                                  Z tej też okazji każdy chłop będzie
                                  do glancu czyścic swoje żołędzie.
                                  Czasem pędzelkiem, ultramaryną,
                                  Farbuje jaja, że ino,ino.
                                  Ale niekiedy, przyznacie sami,
                                  umie obchodzić się z jajeczkami.
                                  Więc naszym panom wpadł pomysł nowy,
                                  by powstał taki punkt usługowy.
                                  W nim znany plastyk poznański Kaja
                                  Będzie fachowo malował jaja.
                                  Takim, co mają jaja, jak wory,
                                  Będzie malował jaja we wzory.
                                  Takim, co mają małe kuleczki,
                                  To pomaluje w groszki, kropeczki.
                                  Kto chce mieć względy u swej kochanki,
                                  W ludowe niech się ustroi pisanki.
                                  A kto ma jaja niczym granaty,
                                  To pomaluje w poprzek lub w kwiaty.
                                  Obsługę zręczną Wam polecamy,
                                  wszystko bezpłatnie - celem reklamy.
                                  Gdy do nas przyjdziesz, siądziesz wygodnie,
                                  wystarczy tylko, że zdejmiesz spodnie.
                                  Potem Mistrz jaja Ci wymaluje,
                                  Jak będą śmierdzieć - wyperfumuje.
                                  Potem skończywszy - pożegna grzecznie,
                                  a Ty do domu wracasz świątecznie.
                                  Niesiesz swój nabiał dumnie jak pasza,
                                  tak to pracuje Spółdzielnia nasza.
                                  więc popierajcie naszą Spółdzielnię,
                                  która maluje jaja rzetelnie.
                            • piernicyna Re: Niektórzy lubią poezję 06.07.11, 00:13
                              Panno ze wszech piękniejsza, prawy bogów plodzie,
                              Dana z niebios tęskliwym sercom ku ochłodzie!
                              Nie spuszczaj ze mnie, proszę, łaskawej źrenicy!
                              Twoim ja darem żyję, z twoich łask skarbnicy
                              Wziąłem ten upominek, że mię w poczet kładnie,
                              Swych pastuszków Pan mądry, co w tych lasach władnie
                              I dając utroskanym myślom kęs ulżenia,
                              Składa ucho łaskawe na me wiejskie pienia...

                              A słuchając twych pieśni dzicy i okrutni
                              Miękczyli twarde serca wdziękiem twórczej lutni.
                              Same nawet niezgrabne z głuchych pustyń głazy
                              Brały kształtów rozlicznych pozorne obrazy:
                              I to się w słupy tocząc, to w bryły misterne,
                              Wskakały w mocne twierdze i gmachy obszerne.
                              Dziwiła się twarz niema, lew z jaskini bieżał,
                              Niedźwiedź słuchał, wilk u nóg zamyślony leżał.
                              Wiatry cichły szalone i na słodkie pienie
                              Bystre się zdały cofać do głowy strumienie...

                              Ty umysł niewymowną napawasz rozkoszą,
                              Twoje czarowne struny czarne smutki płoszą,
                              Ty prawdzie tor ubijasz, wiodąc ją misternie,
                              I różami pokrywać ostre umiesz ciernie,
                              Że człowiek omamiony twoim pieśniom gwoli,
                              Lubi to, co go gniewa, pragnie, co go boli.
                              A kiedy chęć szlachetna dzielne serca wzruszy,
                              Drogiej dla chluby kraju nie litować duszy,
                              Ty rycerzów prowadzisz między szyki zbrojne,
                              Czyniąc im wpośród trwogi umysły spokojne...

                              Tyś szczęśliwsza nad owe mądre bałamuty,
                              Co żakom Platonowe wartują statuty.
                              Oni stoją za drzwiami, gdzieś w pacholczym kole,
                              A ty mądrego Króla używasz przy stole,
                              Który na cię wzgardzoną w ubirze słowiańskim
                              Raczył z jasnego tronu rzucić okiem pańskim,
                              I zakłada ci Parnas na ojczystym łanie,
                              Byś już Tybrowi, ani zajrzała Sekwanie.
                              Za co ty imię jego i życzliwe chęci
                              Podaj na wygładzonej latami pamięci,
                              Stawiąc obok tych królów, z których łaski żyzna
                              Była w męże uczone i mądre ojczyzna.
                              /Adam Naruszewicz Do poezji/



    • tikki Re: Niektórzy lubią poezję 10.07.11, 10:47
      Preludium deszczowe

      Daj rękę. Wejdźmy w kościół, jak w głąb tajemnicy
      wiem o tym, że nie wierzysz...

      Tu są główne drzwi
      Tam okno z drzewem deszczu szumiącym z ulicy
      (teraz brzęczy jak beczka pełna strużyn wody
      tak zawsze kiedy kwaśne jabłko niepogody).

      Na ławce przy chorągwi naprzeciwko sieni
      panie po pięćdziesiątce - królewny jesieni
      bliżej panny we wdziankach z balonem urody
      obok święty bez teki z srebrną szklanką brody
      (może złoży nam na pierś order suchej nitki)
      na razie wprost z potopu świecą mokre łydki.
      W konfesjonał pod ścianą wrzucają zazdrości
      kłamstwa, obierki grzechu, szkielety miłości.

      Wiem o tym, że nie wierzysz...

      Tu się choć nikt nie schlapie, skarpetek nie zmoczy -
      własnie święta Tereska z róż wyjmuje oczy
      a w głębi sam Pan Jezus szuka Twego wzroku
      waźy Twoją niewiarę. Nareszcie masz spokój.

      Nie od razu płaczemy w łaski bożej deszczu
      Nawrócenie - nie zając. Znów ten dzięcioł deszczu.

      (ks. Jan Twardowski)
      • piernicyna Re: Niektórzy lubią poezję 10.07.11, 23:45

        Są trzy rodzaje ucieczki od świata.
        Pierwsza - z deszczu pod rynnę, najgłupsza, więc najczęstsza.
        Druga - w głąb siebie, gdzie nigdy nie odnajdziemy spokoju.
        Trzecia - najbardziej potrzebna: kiedy uciekamy od ułudy stworzeń w realność Pana Boga, z własnego życia w życie Jezusa.
        /Jan Twardowski/
        • piernicyna Re: Niektórzy lubią poezję 02.08.11, 23:50

          Bonusik dla Swara:

          Patrz, jak na środek wzbiwszy się nieba,
          Ogniem tchną żywym rumaki Feba:
          Trudno się ukryć, gdzie by upały
          Okrutne z góry nie dosięgały.

          Pełne wód przedtem płynących rączo
          Ledwo się miałkim dnem rzeki sączą,
          A gdzie koń bystry ledwo wpław chodził,
          Widziałem, jako leda pies brodził.

          Smutne kwiateczki ze mdłymi ziołki
          Zwiędłe ku ziemi chylą wierzchołki,
          Czekają, rychło z różanej dłoni
          Perłowej rosy Hesper uroni.

          Zemdlony żniwiarz upałem srogiem
          Dysze w południe leżąc pod brogiem.
          Zamilkły wdzięczne ptasząt okrzyki,
          Tylko się w chrustach swarzą koniki.

          Często, skopcone mglistymi kiry,
          Ciska grad niebo i ogień szczyry;
          Dnia za chmurami nie widać we dnie,
          Wszystko od trwogi stworzenie blednie.

          A ja pod moim słomianym dachem
          Starym się wesół posilam Bachem.
          Niechaj się niebo jako chce sroży,
          Czystego serca nikt nie zatrwoży.
          /Adam Naruszewicz - Lato/
          Secura mens juge convivium
              • piernicyna Re: Niektórzy lubią poezję 25.09.11, 21:30

                "Ja staram się mieć oczy i uszy szeroko otwarte. Nie umiem nadziwić się światu, chcę się zakorzenić, zachwycić martwą naturą z balonikiem, korzystam z najstarszego prawa wyobraźni, wierzę w Atlantydę, marzę o Himalajach, kocham się w leszczynie, obserwuję, jak zabita nagle z krzesła wstaje i nawet śpiewa czesząc włosy, które rosną i... mogłabym tak jeszcze długo wymieniać."
                /Pani Wisława Szymborska/
                  • piernicyna Re: Niektórzy lubią poezję 02.10.11, 23:49

                    Płacze dziewczynka:
                    baloniku wróć!
                    Ludzie pocieszają,
                    że powróci wnet...

                    Płacze dziewczyna,
                    że jej nie chce nikt...
                    Ludzie pocieszają,
                    a balonik - hen...

                    Płacze kobieta,
                    że ją rzucił mąż...
                    Ludzie pocieszają,
                    a balonik - hen...

                    Płacze staruszka:
                    gdybyż dłużej żyć...
                    A balonik wraca,
                    a błękitny - tuż...
                    (Piosenkę o błękitnym baloniku tłumaczył Wiktor Woroszylski)
                    • piernicyna Re: Niektórzy lubią poezję 26.11.11, 20:25

                      Znacie to?

                      Płynie wije się rzeczka
                      Jak błyszcząca wstążeczka,
                      Tu się srebrzy, tam ginie,
                      A tam znowu wypłynie.

                      Woda w rzeczce przejrzysta,
                      Zimna, bystra i czysta.
                      Biegnąc mruczy i szumi,
                      Ale kto ją zrozumie?

                      Tylko kamień i ryba
                      Znają mowę tę chyba,
                      Ale one, jak wiecie,
                      Znane milczki na świecie.
                      /Tuwim/
                      smile

                      • piernicyna Re: Niektórzy lubią poezję 23.01.12, 23:36

                        Bielą się pola, oj bielą,
                        Zasnęły krzewy i zioła
                        Pod miękką śniegu pościelą...
                        Biała pustynia dokoła.

                        Gdzie była łączka zielona,
                        Gdzie gaj rozkoszny brzozowy,
                        Drzew obnażone ramiona
                        Sterczą spod zaspy śniegowej.
                        /Adam Asnyk/

                        Jutro jadę na ferie smile do dzieci.
                          • piernicyna Re: Niektórzy lubią poezję 02.02.12, 00:41

                            "Kochani czytelnicy, niech da mi znać ten, kto wie, gdzie się podziewa współczucie, czyli wyobraźnia serca. Po drugie - uczę milczenia we wszystkich językach. Oprócz tego przywracam do miłości - to jedyna okazja. Pilnie poszukuję osoby do opłakiwania starców, którzy w przytułkach umierają. Jeśli ktoś byłby zainteresowany tymi moimi ogłoszeniami, to proszę o kontakt z redakcją. Mój adres jest jej znany. Z góry dziękuję."
                              • piernicyna Re: Niektórzy lubią poezję 10.02.12, 00:25

                                Śnie, który uczysz umierać człowieka
                                I ukazujesz smak przyszłego wieka,
                                Uspi na chwilę to śmiertelne ciało,
                                A dusza sobie niech pobuja mało!
                                Chce li, gdzie jasny dzień wychodzi z morza,
                                Chce li, gdzie, wieczór gaśnie pozna zorza
                                Albo gdzie śniegi panują i lody,
                                Albo gdzie wyschły przed gorącem wody.
                                Wolno jej w niebie gwiazdom się dziwować
                                I spornym biegom z bliska przypatrować,
                                A jako koła w społecznym mijaniu
                                Czynią dźwięk barzo wdzięczny przy słuchaniu.
                                Niech się nacieszy nieboga do woli,
                                A ciało, które odpoczynek woli,
                                Niechaj tym czasem tęsknice nie czuje,
                                A co to nie żyć, w czas się przypatruje.
                                /Jan Kochanowski - Do snu/
                                  • piernicyna Re: Niektórzy lubią poezję 28.02.12, 21:19

                                    Dobrze z dzieciństwa pamiętam ten lęk.
                                    Omijałam kałuże,
                                    zwłaszcza te świeże, po deszczu.
                                    Któraś z nich przecież mogła nie mieć dna,
                                    choć wyglądała jak inne.

                                    Stąpnę i nagle zapadnę się cała,
                                    zacznę wzlatywać w dół
                                    i jeszcze głębiej w dół,
                                    w kierunku chmur odbitych
                                    a może i dalej.

                                    Potem kałuża wyschnie,
                                    zamknie się nade mną,
                                    a ja na zawsze zatrzaśnięta - gdzie -
                                    z niedoniesionym na powierzchnię krzykiem.

                                    Dopiero potem przyszło zrozumienie:
                                    nie wszystkie złe przygody
                                    mieszczą się w regułach świata
                                    i nawet gdyby chciały
                                    nie mogą się zdarzyć.
                                    Pani Wisława Szymborska/
                                            • ginger43 Niektórzy lubią poezję 03.10.12, 22:36
                                              Przy Tobie to trudno nie lubić poezji smile Wiele ludzi nie wie o tym, że lubi - przynajmniej mam taką nadzieję.
                                              ................................................................
                                              Obowiązkiem każdego szczęśliwego kota jest radosne mruczenie! Mru, mru, mru...
                                                • ginger43 Re: Niektórzy lubią poezję 05.10.12, 12:09
                                                  A nieszczęśliwego jeszcze większym, wtedy jest szansa, że będzie bardziej szczęśliwy - chyba, że nie potrafi być sad bo tacy też są.

                                                  ................................................................
                                                  Obowiązkiem każdego szczęśliwego kota jest radosne mruczenie! Mru, mru, mru...
                                                  • piernicyna Re: Niektórzy lubią poezję 30.11.12, 23:43

                                                    "Ręce
                                                    Te
                                                    które podajemy
                                                    do dymisji
                                                    które nam się podają
                                                    za ręce

                                                    Te
                                                    którymi mocno trzymamy się
                                                    za głowę

                                                    Wszystkie
                                                    które dają nam
                                                    wolną rękę
                                                    przy wyborze decyzji
                                                    Te
                                                    które wymykają się
                                                    z rąk
                                                    Ręce
                                                    na których zawsze można polegać
                                                    jak na poległych."
                                                    /Ręce/
                                                  • piernicyna Re: Niektórzy lubią poezję 01.02.13, 23:11

                                                    "...Tak się złożyło, że jestem i patrzę.
                                                    Nade mną biały motyl trzepoce w powietrzu
                                                    skrzydełkami, co tylko do niego należą
                                                    i przelatuje mi przez ręce cień,
                                                    nie inny, nie czyjkolwiek, tylko jego własny.

                                                    Na taki widok zawsze opuszcza mnie pewność,
                                                    że to co ważne
                                                    ważniejsze jest od nieważnego."
                                                  • piernicyna Re: Niektórzy lubią poezję 08.03.13, 22:48

                                                    Aha, więc to są Himalaje.
                                                    Góry w biegu na Księżyc.
                                                    Chwila startu utrwalona
                                                    na rozprutym nagle niebie.
                                                    Pustynia chmur przebita.
                                                    Uderzenie w nic.
                                                    Echo - biała niemowa.
                                                    Cisza.

                                                    Yeti, niżej jest środa,
                                                    abecadło, chleb
                                                    i dwa a dwa to cztery
                                                    i topnieje śnieg.
                                                    Jest czerwone jabłuszko
                                                    przekrojone na krzyż.

                                                    Yeti, nie tylko zbrodnie
                                                    są u nas możliwe.
                                                    Yeti, nie wszystkie słowa
                                                    skazują na śmierć.

                                                    Dziedziczymy nadzieję -
                                                    dar zapominania.
                                                    Zobaczysz, jak rodzimy
                                                    dzieci na ruinach.

                                                    Yeti, Szekspira mamy.
                                                    Yeti, na skrzypcach gramy.
                                                    Yeti, o zmroku
                                                    zapalamy światło.

                                                    Tu - ni księżyc, ni ziemia
                                                    i łzy zamarzają.
                                                    O Yeti Półtwardowski,
                                                    zastanów się, wróć!

                                                    Tak w czterech ścianach lawin
                                                    wołałam do Yeti
                                                    przytupując dla rozgrzewki
                                                    na śniegu
                                                    na wiecznym.
                                                    /Z nieodbytej wyprawy w Himalaje/
                                                  • piernicyna Re: Niektórzy lubią poezję 02.07.13, 20:35

                                                    "Dwadzieścia siedem kości,
                                                    trzydzieści pięć mięśni,
                                                    około dwóch tysięcy komórek nerwowych
                                                    w każdej opuszce naszych pięciu palców.
                                                    To zupełnie wystarczy,
                                                    żeby napisać "Mein Kampf"
                                                    albo "Chatkę Puchatka"."
                                                  • piernicyna Re: Niektórzy lubią poezję 10.07.13, 23:58

                                                    Jednak w języku poezji, gdzie każde słowo się waży, nic już zwyczajne i normalne nie jest. Żaden kamień i żadna nad nim chmura. Żaden dzień i żadna po nim noc. A nade wszystko żadne niczyje na tym świecie istnienie
                                                    /Wisława Szymborska/
                                                  • piernicyna Re: Niektórzy lubią poezję 17.07.13, 23:43
                                                    Na fotografii, która jest jak oddychająca
                                                    magnolia, bierzesz życie wprost z pałacu
                                                    kultury, spada ci ono nagle z najwyższego
                                                    piętra, z którego widać czerwone światła
                                                    ulic i przechylając się, najdalej jak
                                                    umiesz, chcesz je uchwycić, ale w ręku
                                                    zostaje ci tylko błękitne piórko, wystrzelone
                                                    przez czuwające miasto
                                                    /KORNHAUSER/
                                                  • piernicyna Re: Niektórzy lubią poezję 01.09.13, 22:36

                                                    To, co jest naprawdę, za progiem widzenia,
                                                    co się tylko przed oślepłą źrenicą otwiera,
                                                    co się na mgnienie oka odkrywa,
                                                    gdy myśli skrzydła jak dłonie zmęczone
                                                    złożą się na chwilę na sercu
                                                    przez moment o sobie zapomnienia

                                                    Jakże to na słowa rozmienić,
                                                    co było nie mową lecz ciszy odbiciem,
                                                    w głębszą jeszcze ciszę spadającym liściem,
                                                    wszystkim i niczem?
                                                    /Ihnatowicz/

                                                  • piernicyna Re: Niektórzy lubią poezję 04.10.13, 23:18

                                                    Z pewnością jest jeszcze za wcześnie, ale
                                                    kiedy to miałoby się zacząć? Z pewnością nie
                                                    teraz, na kilka minut przed siódmą, z pewnością
                                                    nie tutaj, w pociągu relacji Warszawa - Lublin, i może
                                                    nawet nie z tymi ludźmi, których ósemka, nie wyłączając
                                                    mnie, patrzy właśnie w okno, druk i oczy sąsiadów, chociaż
                                                    ich kolor sprawdzić jest dużo łatwiej, sięgając w kierunku
                                                    torebki lub serca.
                                                    / Z pewnością Marcin Sendecki /
                                                  • piernicyna Re: Niektórzy lubią poezję 17.11.13, 00:39

                                                    "...Z okna jest piękny widok na jezioro,
                                                    ale ten widok sam siebie nie widzi.
                                                    Bezbarwnie i bezkształtnie,
                                                    bezgłośnie, bezwonnie
                                                    i bezboleśnie jest mu na tym świecie.

                                                    Bezdennie dnu jeziora
                                                    i bezbrzeżnie brzegom.
                                                    Nie mokro ani sucho jego wodzie.
                                                    Nie pojedynczo ani mnogo falom,
                                                    co szumią głuche na swój własny szum
                                                    wokół nie małych, nie dużych kamieni.

                                                    A wszystko to pod niebem z natury bezniebnym,
                                                    w którym zachodzi słońce nie zachodząc wcale
                                                    i kryje się nie kryjąc za bezwiedną chmurę.
                                                    Targa nią wiatr bez żadnych innych powodów,
                                                    jak tylko ten, że wieje..."
                                                  • piernicyna Re: Niektórzy lubią poezję 21.11.13, 22:09

                                                    "Spadł Ikar. Wielki skrzydlaty cień
                                                    Mknął po skałach, dolinach i po płaskim morzu.
                                                    Topniał wosk jego skrzydeł od bliskiego słońca, a ręce
                                                    W próżnym wysiłku chwytały się powietrza.

                                                    Rataj schodził z pochyłego pola niby przeorywał grunt stuleci,
                                                    Miarowo stąpały woły przyuczone do jarzma i pługa.

                                                    Spadł Ikar i zbliżał się do swego cienia,
                                                    Spadł tam, gdzie pasły się stada i roznosił się zapach owiec,
                                                    Malutki rataj stąpał za swoimi wołami.
                                                    Modre morze migotało pod słońcem, a fale
                                                    Jakby zastygły, oniemiały.

                                                    Rataj spokojnie kroczył za wołami i nie widział nieba.
                                                    Nie słyszał krzyku - no bo przywykł wpatrywać się w ziemię.

                                                    Spadł Ikar jak gdyby w jakimś śnie koszmarnym.
                                                    Z wyciem leciało ku niebu morze i brzeg się przybliżał.
                                                    Czepiał się przeto powietrza w niespodzianym locie.
                                                    Rozpostarłszy ręce dla objęć czekał cień na niego.
                                                    Ikar wyprzedził jakiegoś ptaka i sam siebie objął
                                                    I upadł w morze.

                                                    Rataj spokojnie postępował za wołami, nie słyszał, nie widział.
                                                    Pachniało ziemią i błyszczał lemiesz pod słońcem.
                                                    Rataj oczyścił pług na końcu bruzdy i wypuścił woły na popas.
                                                    Sam zaś legł na trawie i zobaczywszy ptaka
                                                    wymyślił Ikara.
                                                    /przełożył Florian Nieuważny/


                                                  • piernicyna Re: Niektórzy lubią poezję 29.12.13, 22:54

                                                    Myślę... że wiersze mają swojego Anioła Stróża, który się nimi opiekuje. Jeżeli chodzi o mnie ułożyłem modlitwę do Anioła Stróża swoich wierszy. Modliłem się, żeby albo umarły, albo trafiły do człowieka.
                                                    /x Twardowski/
                                                  • piernicyna Re: Niektórzy lubią poezję 22.06.14, 21:03
                                                    "Do tej krainy idź ścieżkami tonów,
                                                    Z których się rodzą spokojne muzyki,
                                                    Granicą dźwięków jeszcze niespełnionych,
                                                    zaczętych tylko.

                                                    Jeśli w noc czerwcową się rozlegnie
                                                    Brzęk, chrabąszcz w strunę u skrzypiec uderzy
                                                    Albo kot po klawiszach pazurkiem przebiegnie,
                                                    Możesz im wierzyć -
                                                    Idź, nim umilkną.

                                                    Do tej krainy - w Trzech Króli, wieczorem,
                                                    Gdy na kominie jasny ogień bucha
                                                    I rzędy rondli miedzianych oświetla,
                                                    A na ulicy śnieżnej tuż za domem
                                                    Huczy basetla.

                                                    Ledwo usypiasz, już przy tobie staje
                                                    Elf mały, z baśni zimowej norweskiej,
                                                    A wtedy miga niby baj po ścianie
                                                    Płomyk niebieski.

                                                    Stąpacie cicho, żeby nie obudzić
                                                    Rodziców, którzy śpią w dębowym łożu,
                                                    I - w lot kominem! w ciemny świat i czar
                                                    Białego mrozu.

                                                    Lot, lot. Noc w górze cicha i gwiaździsta,
                                                    W szronach na dnie prześwituje sioło
                                                    I nagle wiosna. Na różowych listkach
                                                    Księżyca koło.

                                                    Do tej krainy - lecz jakaż jest ona,
                                                    Wybudowana gdzieś na zgasłych tonach,
                                                    Pożar ognistym mieczem wejścia strzeże,
                                                    Umarły gil ćwierka u jej bram,
                                                    Siedzą z głową na rękach polegli żołnierze,
                                                    Na miast ruinie rzędy lisich jam
                                                    I mlecz, i wrzos na zapomnianych schronach.

                                                    Tam śnieżna góra jest pienistą falą,
                                                    Co trwa sekundę na równinie mórz.
                                                    Nim w głąb upadnie, gdzie się perły palą,
                                                    Trzmiel z tulipana strząśnie żółty kurz.
                                                    Nim nowa fala, księżycem zwabiona,
                                                    Klęknie i czoło powoli podźwignie,
                                                    Tysiąclecie jedno ludzkie skona,
                                                    A trzmiel w kielichu tulipana zniknie.

                                                    Do tej krainy przyjmij zaproszenie,
                                                    Nie pytaj, jak się dziś ona nazywa,
                                                    Wiesz, przez jak gorzkie tam idzie się cienie.
                                                    Czy jest szczęśliwa? Nie wiem, czy szczęśliwa.
                                                    Jak pióro strzały, która pierś przebiła,
                                                    Drga, błyszczy w słońcu i barwy przybiera -
                                                    Z bólem na zawsze ta ziemia złączona
                                                    I tylko smutek jej bramy otwiera.

                                                    Jeżeliś klęski zaznał, dosięgł lat
                                                    Dojrzałych, patrząc na gruzy i zgliszcza
                                                    I spustoszyła myśli twe jak wiatr
                                                    Litość najczystsza.

                                                    Jeżeliś nie chciał mówić odtąd nic,
                                                    Bo zapytałeś - po co, czy to warto
                                                    Straszliwy posąg, skamieniały krzyż
                                                    Ubierać farbą,
                                                    To wiedz, że ona blisko, żeś jest tuż.
                                                    I jeśli mówisz: żegnaj mi na wieki -
                                                    Witaj - odpowie echo z ziemskich puszcz,
                                                    Wstydliwa czułość obmyje powieki
                                                    I każde dawne pożegnania słowo
                                                    jest jak świtania dalekiego wstążka,
                                                    Rosa o brzasku, czeremchy gałązka,
                                                    A gdyś opłakał ją - ona przed tobą.
                                                    [Kraina poezji]




                                                  • piernicyna Re: Niektórzy lubią poezję 01.07.14, 22:42

                                                    "Noc ponura osiadła skał olbrzymie grzbiety,
                                                    Na ziemi i na niebie smutno i ponuro;
                                                    Tak ponuro i smutno, jak w duszy poety,
                                                    Co siedząc przy stoliku temperował pióro.

                                                    On szuka! nowych myśli w swej duszy odmęcie,
                                                    Myśli, by je uwiecznić nieśmiertelnym pieniem!
                                                    Ale myśli przeczuwszy kąpiel w atramencie,
                                                    W ciasnej głowie poety osiadły kamieniem.

                                                    On po sklepieniu nieba wieszcze oko toczył
                                                    I pół wieszczego pióra w wieszcze usta włożył,
                                                    I w wieszczym kałamarzu wieszczy nos umoczył
                                                    I dumał, dumał, dumał, aż spać się położył".
                                                    /Dumanie poety/

                                                  • piernicyna Re: Niektórzy lubią poezję 18.08.14, 11:12

                                                    Oto my, nadzy kochankowie,
                                                    piękni dla siebie – a to dosyć –
                                                    odziani tylko w listki powiek
                                                    leżymy wśród głębokiej nocy.

                                                    Ale już wiedzą o nas, wiedzą
                                                    te cztery kąty, ten piec piąty,
                                                    domyślne cienie w krzesłach siedzą
                                                    i stół w milczeniu trwa znaczącym.

                                                    I wiedzą szklanki, czemu na dnie
                                                    herbata stygnie nie dopita.
                                                    Swift już nadziei nie ma żadnej,
                                                    nikt go tej nocy nie przeczyta.

                                                    A ptaki? Złudzeń nie miej wcale:
                                                    wczoraj widziałam, jak na niebie
                                                    pisały jawnie i zuchwale
                                                    to imię, którym wołam ciebie.

                                                    A drzewa? Powiedz mi, co znaczy
                                                    ich szeptanina niestrudzona?
                                                    Mówisz: Wiatr chyba wiedzieć raczy.
                                                    A skąd się wiatr dowiedział o nas?

                                                    Wleciał przez okno nocny motyl
                                                    i kosmatymi skrzydełkami
                                                    toczy przyloty i odloty,
                                                    szumi uparcie ponad nami.

                                                    Może on widzi więcej od nas
                                                    bystrością owadziego wzroku?
                                                    Ja nie przeczuwałam, tyś nie odgadł,
                                                    że nasze serca świecą w mroku.
                                                    /Pani Wisława/
                                                  • piernicyna Re: Niektórzy lubią poezję 26.08.14, 20:40

                                                    "Rowy poziomkowe, ukwiecone rowy,
                                                    zapach błotny, zapach malinowy,
                                                    żuczki, muszki, puszki, słomki,
                                                    olbrzymie ukryte poziomki.
                                                    Warczą głośniej, głębiej, słabiej
                                                    na dnie dźwięczne głosy żabie.
                                                    Coś kwitnie biało obficie.
                                                    Trochę wyżej, dalej, w życie,
                                                    ozywa się coś, wabi, wabi,
                                                    coś szeleści - jak w atłasie,
                                                    mówi słowa - jakby ptasie,
                                                    kroki stawia - jakieś inne,
                                                    nie człowiecze, nie dziecinne...
                                                    niby że się tam, we zbożu,
                                                    do snu nie może ułożyć...
                                                    Niby, że się tam nie mieści!...
                                                    Wabi, świergocze, szeleści...
                                                    A jesienią - wzięto zboże,
                                                    Nic nie było na ugorze."
                                                    Latosad



                                                  • piernicyna Re: Niektórzy lubią poezję 08.09.14, 23:00

                                                    "Dni odfruwają pachnące,
                                                    wciąż krótsze, coraz bledsze,
                                                    szarzeje ziemia i słońce,
                                                    gęstnieje mrok i powietrze...

                                                    Szkoda
                                                    lata i słońca, i woni ---
                                                    Cóż, gdyby tak się nie poddać?
                                                    Odwrócić czas, a nie gonić?"
                                                  • piernicyna Re: Niektórzy lubią poezję 29.09.14, 19:45

                                                    "Tworzenie polega na tym, że się wyszarpuje jakąś cząstkę rzeczywistości. (...) Czasem wydaje mi się po prostu, że owa "radość pisania" polega na znalezieniu, a nawet samym poszukiwaniu tego słowa, które jest mi właśnie potrzebne, a którego niekiedy w ogóle nie ma i trzeba je stworzyć, (...)
                                                  • piernicyna Re: Niektórzy lubią poezję 30.09.14, 21:02

                                                    Należy do tych mężczyzn, co wszystko chcą robić sami.
                                                    Trzeba go kochać łącznie z półkami i szufladami.
                                                    Z tym, co na szafkach, w szafkach i co spod szafek wystaje.
                                                    Nie ma rzeczy, co nigdy na nic się nie przydaje.
                                                    (...)
                                                    trzy piórka kurki wodnej znad jeziora Mamry,
                                                    kilka korków szampana uwięzłych w cemencie,
                                                    dwa szkiełka osmolone przy eksperymencie,
                                                    stos deszczułek i sztabek, kartoników i płytek,
                                                    z których był albo będzie przypuszczalny pożytek,
                                                    (...)
                                                    A gdyby - zapytałam - wyrzucić stąd to czy owo?
                                                    Mężczyzna, którego kocham, spojrzał na mnie surowo.
                                                    /Męskie gospodarstwo - Pani Wisława/
                                                  • piernicyna Re: Niektórzy lubią poezję 30.12.14, 22:20


                                                    Ponad nocą, którą kochasz,
                                                    czas przechodzi gwiazdy mącąc,
                                                    a zbłąkana ręka w książkach
                                                    jak maleńki leży kosmos.
                                                    I cierpliwa fala oczu
                                                    drży w czekaniu niepojętym
                                                    na powrotny dzień i słońce
                                                    jak dziecinny śpiew kolędy.

                                                    W nocy tej lub innej nocy
                                                    powiesz wiekom bohaterskim
                                                    o twym buncie i miłości
                                                    pod drobniutkim dachem pięści;
                                                    i niedbały cień jak bronę
                                                    włócząc z sobą – staniesz wreszcie
                                                    nad swym sercem jak poranek,
                                                    nad swym ciałem jak gałęzią.

                                                    Stąd wołanie pójdzie rześkie
                                                    i potoczy się perlisty
                                                    piorun ziemski na królestwo
                                                    dłoni twoich jak na szyby,
                                                    tam toczący pług – górą
                                                    drzew bławatnych – człowiek wstęgą
                                                    widnokręgu idąc – pióro
                                                    znajdzie twe i powie: wielkość.

                                                    Tadeusz Gajcy - Piosenka o przemijaniu

                                                  • ginger43 Re: Niektórzy lubią poezję 22.01.15, 10:07
                                                    Poza tym, byłaby jednym wielkim koszmarem sad Ona jest po to, żeby zapomnieć o rzeczywistości smile czyż nie?

                                                    ................................................................
                                                    Obowiązkiem każdego szczęśliwego kota jest radosne mruczenie! Mru, mru, mru...
                                                  • piernicyna Re: Niektórzy lubią poezję 23.01.15, 07:55

                                                    Nie - nie ma ucieczkisad dlatego bujam sobie w obłokach (bo stamtąd wszystko widać), aby twardo stąpać po ziemi. W poezji szukam kontaktu z człowiekiem i wiedzy o ludziach, by w miarę sprawnie poruszać się w rzeczywistości. Czasem nawet udaje mi się ją zmieniać na lepszesmile

                                                    Wierzę, że Filantropi nie pozwolą umrzeć poezjismile
                                                  • marii51 Re: Niektórzy lubią poezję 26.01.15, 17:56
                                                    Pojawiam się, bo Was odszukałam .
                                                    W wątku o poezji, bo tez czasem coś nabazgram...
                                                    zaczytałam się .. jest dobrze bo piernicyna napisała:

                                                    >
                                                    > Nie - nie ma ucieczkisad dlatego bujam sobie w obłokach (bo stamtąd wszystko wid
                                                    > ać), aby twardo stąpać po ziemi. W poezji szukam kontaktu z człowiekiem i wiedz
                                                    > y o ludziach, by w miarę sprawnie poruszać się w rzeczywistości. Czasem nawet u
                                                    > daje mi się ją zmieniać na lepszesmile
                                                    >
                                                    > Wierzę, że Filantropi nie pozwolą umrzeć poezjismile
                                                    ~~~~~~~~~
                                                    tak tak jest dobrzesmile
                                                  • piernicyna Re: Niektórzy lubią poezję 29.01.15, 20:54
                                                    marii51 napisała:

                                                    > Pojawiam się, bo Was odszukałam .
                                                    > W wątku o poezji, bo tez czasem coś nabazgram...

                                                    smileNo dobrze, że jesteśsmileMarii-tym bardziej,że Puszkin ma do Ciebie sporo pytań:
                                                    "Więc kogo kochać? Komu wierzyć?
                                                    Kto nie zgotuje nigdy zdrad?
                                                    Kto naszym łokciem będzie mierzyć
                                                    Z usłużną miną - cały świat?
                                                    Kto o nas fałszu nie powtórzy?
                                                    Kto da przytułek podczas burzy?
                                                    Kto się nie zlęknie naszych plam?
                                                    Kto się nie znudzi nigdy nam?"


                                                  • marii51 Re: Niektórzy lubią poezję 30.01.15, 14:18
                                                    Ach to dlatego ..
                                                    '" Oniegin" Puszkina spadł mi
                                                    z półki?smile

                                                    ach te romantyczne serca
                                                    prośba do Veny...moja..
                                                    -cichutkim
                                                    powiewem wiatru nas odwiedzaj
                                                    delikatnym muśnięciem
                                                    promyków
                                                    wiosennego słońca
                                                    otul
                                                    bądż świeżutkim
                                                    natchnieniem
                                                    mojej miłości do życia ...
                                                    w pajęczynowej najcieńszej niteczce
                                                    uplataj nam każdy
                                                    wiosenny-nowy...
                                                    zaczynający się dzień
                                                    tak tak tak-
                                                  • marii51 Re: Niektórzy lubią poezję 01.02.15, 18:50

                                                    smileNo dobrze, że jesteśsmileMarii-tym bardziej,że Puszkin ma do Ciebie sporo pytań:
                                                    "Więc kogo kochać? Komu wierzyć?
                                                    Kto nie zgotuje nigdy zdrad?
                                                    Kto naszym łokciem będzie mierzyć
                                                    Z usłużną miną - cały świat?
                                                    Kto o nas fałszu nie powtórzy?
                                                    Kto da przytułek podczas burzy?
                                                    Kto się nie zlęknie naszych plam?
                                                    Kto się nie znudzi nigdy nam?"


                                                    bylo zapytanie-
                                                    odpowiedzialam przyjaciel
                                                  • piernicyna Re: Niektórzy lubią poezję 03.02.15, 00:45
                                                    marii51 napisała:

                                                    > bylo zapytanie-
                                                    > odpowiedzialam przyjaciel
                                                    PIĘKNIE
                                                    "Prawdziwy przyjaciel to ktoś, do kogo możesz zadzwonić o trzeciej w nocy i powiedzieć: 'Jestem w więzieniu w Meksyku', a on na to powie:'Nic się nie martw, zaraz tam będę'
                                                  • marii51 Re: Niektórzy lubią poezję 04.02.15, 09:40
                                                    skrzeń...aha śnieg skrzy

                                                    otulona myślami księżycowego światła
                                                    pełna pieknej dobrej czułej miłości ...
                                                    wsluchiwala się w rytm serca swojego
                                                    czy sil wystarczy i zabiegow ukojenia
                                                    pragnienia milości najczulszej
                                                    tak cudnej jak nigdy ...
                                                    stop stop...smilebrak veny
                                                  • ginger43 Re: Niektórzy lubią poezję 24.02.15, 08:10
                                                    Myślałam, że z rana niewłaściwe interpretuję to co napisałaś, ale zerknęłam na godzinę pisania i jest O.K. chociaż właściwie takie myśli można mieć o każdej porze dnia 😁 Tylko to "mię" zmieniła bym na "mnie".
                                                    ................................................................
                                                    Obowiązkiem każdego szczęśliwego kota jest radosne mruczenie! Mru, mru, mru...
                                                  • piernicyna Re: Niektórzy lubią poezję 04.04.15, 16:18

                                                    Katedra omszała. Wewnątrz
                                                    rubin w złotym kielichu.
                                                    Msza.
                                                    Starzec z kości słoniowej
                                                    uczynił znak krzyża
                                                    na tęczy.
                                                    Niżej niziutko
                                                    przy ziemi
                                                    klękają dzieci.
                                                    Dookoła.
                                                    Wiosna młoda wiosna
                                                    listkami zieleni
                                                    spryskała mury."
                                                    /Różewicz/
                                                  • piernicyna Re: Niektórzy lubią poezję 26.05.15, 20:54

                                                    Nie więźcie mnie, nie więźcie,
                                                    Nie powstrzymujcie mnie!
                                                    Ja muszę gonić szczęście,
                                                    Co szlakiem wiosny mknie.

                                                    Tak szybko, szybko pierzcha,
                                                    Tak wciąż ucieka z rąk!
                                                    Gdzie chwycę - tam już zmierzcha,
                                                    Już nowy skwita pąk...

                                                    Nie przekwitł mi sasanek,
                                                    Ukryty jeszcze w śnieg -
                                                    A już kaczeńców wianek
                                                    Na modrym stawie legł...

                                                    Wczoraj mi błysł rozkwitły
                                                    Biały wiśniowy sad -
                                                    A dziś puch bzu błękitny
                                                    Na moje oczy padł...

                                                    Nie więźcie mię! Nie więźcie!
                                                    Nie powstrzymujcie mnie!
                                                    Może dogonię - szczęście -
                                                    Co kwitnie - w białym bzie. -
                                                    /Ostrowska - Szczęście/
                                                    smile
                                                  • ginger43 Re: Niektórzy lubią poezję 27.05.15, 10:09
                                                    Jak pięknie wiosennie, jednocześnie oddaje stan ciągłego pośpiechu. Tak gnam, że nie mam czasu nawet zaglądać, dobrze że dostaję powiadomienia na @. Pisz, pisz Piernicynko smile


                                                    ................................................................
                                                    Obowiązkiem każdego szczęśliwego kota jest radosne mruczenie! Mru, mru, mru...
                                                  • piernicyna Re: Niektórzy lubią poezję 29.08.15, 21:23

                                                    Dla Ginger i Marii:
                                                    "Sierpień ma to do siebie,
                                                    że słonko już niżej na niebie,
                                                    że prawie skończono żniwa,
                                                    że ciut dnia co dnia ubywa.
                                                    I trawa już nie tak zielona,
                                                    bo zieleń jest słońcem zmęczona..."
                                                    /Jacek Chruścielewicz/

                                                    smile
                                                  • ginger43 Re: Niektórzy lubią poezję 31.08.15, 18:38
                                                    Dziękuję bardzo, właśnie wróciłam do cywilizacji i przerabiam się na kobietę miejską z leśnej sad Co do cytatu, to sama prawda, 31 stopni wczoraj, było zdecydowanie chłodniejsze niż miesiąc wcześniej, a co smutne, te dni już szybciej umykają...
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka