Dodaj do ulubionych

Sportowe życie

21.06.10, 13:38
NIE WIEM CO MI SIĘ STAŁO (oczywiście wiem ale nie powiem). Od dwóch
tygodni zacząłem biegać. Nie, wbrew pozorom nie cierpię na biegunkę.
Regularnie zakładam swoje "najki", do tego jakieś stare łachy
sportowe i jazda w teren. Coś pięknego. W sobotę zaliczyłem bieg o
wschodzie słońca po niemal pustej plaży. N.i.e.d.o.o.p.i.s.a.n.i.a.
Lada dzień wskakuję na rower. Odbiło mi na starość. A jak tam u was
z tymi sprawami ? Znaczy nie ze starością, oczywiście ale ze
sportem ?
--
Bogacz rozdziera szaty, ubogi wychodzi ze skóry.
Obserwuj wątek
    • esmeralda_2 Re: Sportowe życie 21.06.10, 13:44
      po jakiej plaży biegasz?
      • beatrix13 Re: Sportowe życie 21.06.10, 14:59
        esmeralda_2 napisała:

        > po jakiej plaży biegasz?

        .......................
        zapewne szczecińskiej, wszak nad morzem leżymy
    • andreas.007 Re: Sportowe życie 21.06.10, 13:50
      Exman, wiesz, ze ja też... moze to jednak starość?
      Zamiast biegać za laskami, biegamy po lasku...

      Zazdroszcze Tobie tego biegu po plaży o wschodzie słońca!
      Kiedyś, gdy trenowałem troche, to biegalismy po plazy,
      ale w wodzie po kolana...

      Teraz częściej rowerek, ale powoli wracam do biegania.
      • exman Re: Sportowe życie 21.06.10, 14:02
        po naszej, polskiej plaży, nad Bałtykiem biegałem przez cały
        weekend. Właśnie się zastanawiam czy mój rower się sprawdzi w
        leśnych terenach, bo mam taki trekingowy raczej (dawniej się
        mówiło "szosowy") ... ale co tam, najwyżej jak się gdzieś zakopię,
        to zadzwonię po was smile
        • alex-0_0 Re: Sportowe życie 21.06.10, 14:18
          Biegam codziennie. Co tydzień, zwiększam dystans o kilometr.
          W tym tygodniu, na liczniku 15 km. Docelowo - 20 km.

          Ze względu na starczy wiek, by nie rozwalić stawów na amen,
          biegam na orbitreku ...
          • andreas.007 Re: Sportowe życie 21.06.10, 14:38
            Wiesz... normalnie zatkało mnie, jak przeczytałem ten kilometraż.
            Dopiero wyjaśnienie, ze na orbitreku...

            Ale i tak szacun.
            Biegałem po 7-10 km, a czasem 13 km.
            Rozwaliłem sobie ściegna.
            Ale wracam do biegania, choc odkryłem przez to rowerek!
            • andreas.007 Re: Sportowe życie 21.06.10, 14:43
              aaa biegam i jezdze po lesie, miedzy drzewami i po górkach.
              Orbitrek czy wiosełka, to tylko na siłowni na pólgodzinna rozgrzewke.

              Ale widze, zesmy nie tylko duchem, ale i ciałem sie dobrali!
              • esmeralda_2 Re: Sportowe życie 21.06.10, 15:22
                andreas.007 napisał:
                Ale widze, zesmy nie tylko duchem, ale i ciałem sie dobrali!
                ..............
                W jednym tylko ciele
                dzieje się nie wiele,
                ale w ciałach dwóch
                zaczyna się ruch.

                Ciało do ciała usta do ust
                I nigdy więcej nie smuć się już
                Uśmiech za uśmiech i widzisz że
                Zawsze do ciała nie zmieniaj się
              • alex-0_0 Re: Sportowe życie 21.06.10, 15:26
                Niestety, o rowerze czy bieganiu po lesie
                mogę zapomnieć .... wyczynowe uprawianie sportu wychodzi bokiem.
                Stawy załatwione na amen ...
                Orbitrek to jedyne, rozsądne wyjście.
                Mam świadomość że 20 km orbitreka to w "realu" 10 km sad
                hmmmm .....
                a może zwiększę dystans? ....
                • andreas.007 ale mnie Ex podpuscił... 21.06.10, 15:48
                  Nie wytrzymałem, siadłem teraz na rowerek i zrobiłem
                  sobie 13 km w 50 minut...
                  Cudownie sie czuje!
                  Dzieki Exman, bo tak jakos mi sie nie chciało,
                  miałem meczacy weekend.
                  smile

                  PS.
                  Chyba, jak z górki jechałem to cos mi wleciało do buzi...
                  Takie sobie było w smaku, bez przyprawy.
    • 0kto Re: Sportowe życie 21.06.10, 14:18
      Wiesz, że brzmisz jak wyrzut sumienia? wink
      • exman Re: Sportowe życie 21.06.10, 14:39
        grunt, że jeszcze brzmię smile
    • tikki Re: Sportowe życie 21.06.10, 19:14
      Bieganie to nie jest sport dla kobiet z biustem. Ja nie wiem, jak ta
      Pamela to robi, swoją drogą...

      Do sportu mam stosunek maniakalno - depresyjny, niestety. Długie
      okresy znieruchomienia i depresji leczonej czekoladą przeplatam z
      krótkimi okresami aktywności na siłowni i fitnesie o zacięciu
      bokserskim. No, codziennie jeżdżę na rowerze, ale to komunikacyjnie,
      to się w sumie nie liczy. Smutne to właściwie...

      Chyba pójdę zjeść kawałek gorzkiej z płynnym nadzieniem miętowym smile.
      • exman Re: Sportowe życie 21.06.10, 21:10
        Ze wszystkiego można uczynić sport, jak to widać na przykładzie tikki smile
      • esmeralda_2 Re: Sportowe życie 21.06.10, 21:30
        tikki napisała:


        > Chyba pójdę zjeść kawałek gorzkiej z płynnym nadzieniem miętowym smile.
        ..
        PODZIEL SIĘ ZEMNĄ smile
        • tikki Re: Sportowe życie 21.06.10, 21:40
          Niestety, już zjedzona. Ale będę pamiętać na przyszłośćsmile.

          • beatrix13 Re: Sportowe życie 21.06.10, 23:23
            Tikki, ty to wiesz co dobresmile
    • ginger43 Re: Sportowe życie 21.06.10, 23:05
      Jestem czarownicą i wiem co Ci się stało tongue_out
      Bieganiu mówię nie, ale rowerowanie uwielbiam smile W piątek rowery na dach i w
      drogę, a raczej na bezdroża. Młoda po 12 km trochę marudzi, że jest padnięta,
      ale do przyszłego roku się wytrenuje do wyprawy na Bornholm albo lepiej
      holenderskie ścieżki smile Tylko ta masa mięśniowa jakoś ciężka trochę wink
      ................................................................
      Obowiązkiem każdego szczęśliwego kota jest radosne mruczenie! Mru, mru, mru...
      • 0kto Re: Sportowe życie 22.06.10, 07:24
        Hmmm, po sportowej zimie (prawie 4 tygodnie spędzone na nartach +
        odśnieżanie tongue_out) i składanych wiosną deklaracjach, że teraz to biegi
        i inne cuda-wianki, zapał do aktywności fizycznej przysiadł na
        tylnych łapach i czeka smile Ciągle brakowało czasu i energii na ten
        pierwszy krok. Dojrzewam, choć motywacja kiepska, bo mój BMI ledwo
        przekracza 20, ale przydałoby się poprawić kondycję, nabrać kolorów.
        Może dziś... smile
        • esmeralda_2 Re: Sportowe życie 22.06.10, 10:07
          Chyba kupię rower.Mam nadzieję, że za 700 złociszy jakiś znajdę.
          • exman Re: Sportowe życie 22.06.10, 10:23
            700 zika to sporo kasy, więc nie kupuj byle barachła w Realu czy
            innym Tesco. Sprawdź oferty sklepów rowerowych, m.innymi na 5-go
            Lipca, Piłsudskiego czy Starkiewicza. Tam zawsze ci dobrze doradzą i
            w razie czego przyjmą reklamację na miejscu a i rower przygotują do
            jazdy jak należy.
            • esmeralda_2 Re: Sportowe życie 22.06.10, 10:58
              dzięki, bo czasami czuję się zagubiona
              • alex-0_0 Re: Sportowe życie 22.06.10, 11:39
                I powiedz że dla Ciebie, i żeby rama była w miarę lekka ....
                Bo możesz załatwić się jak ja .... wybrałam śliczniusi, wielgachny,
                ciężki, terenowy rowerek, pojechałam w las i stanęłam .... nie
                mogłam tej kobyły ruszyć .... przyssał się skurczybyk do piachu big_grin
                • andreas.007 Re: Sportowe życie 22.06.10, 12:44
                  teraz te rowery, takie bardziej specjalistyczne...
                  ten na piaski, ten na górki, ten na szose, ten na wycieczki.
                  Mam rower, ktory super jest na górki i piaski, ale po asfalcie,
                  to niestety mniej....

                  Trzeba bardzo konkretnie zastanowic sie jaki chcemy i do czego.
                  Niektorzy maja po kilka rowerów na rózne okazje.
                  • esmeralda_2 Re: Sportowe życie 22.06.10, 20:35
                    nie frustruj mnie, bo ja mam kaskę tylko na jeden
                    • exman Re: Sportowe życie 22.06.10, 20:46
                      No i nie zapomnij o wyszczuplających spodenkach.
                      • esmeralda_2 Re: Sportowe życie 22.06.10, 21:25
                        hm czytałeś o tej prezerwatywie?
                        • exman Re: Sportowe życie 22.06.10, 21:33
                          tak, a co , chcesz mi skrócić berło ?
                          • esmeralda_2 Re: Sportowe życie 22.06.10, 21:48
                            berło jest przecież cenne, toć insygnia władzy w naszym słowiańskim grodzie
    • mamoniowa303 Re: Sportowe życie 22.06.10, 22:34
      Przekonalam sie o jednym, niewazna waga, wazny wyglad. Mozna miec
      kosci obciagniete skora , zmarszczki na twarzy i na pewno nie jest
      to sympatyczny widok. Lepeij wyglada wysportowana, umiesniona
      sylwetka z rozswietlona twarza.
      ja akurat duzo chodze, mam niezla kondycje, rowniez niebawem mam
      zamiar odkurzyc rower. Oby tyklko pogoda sprzyjala...smile
      • gosia.43 Gdybym powiedziała , że 22.06.10, 23:31
        zazdroszczę takiej "sportowej " postawy - byłoby to naiwne , bo
        przecież każdy może sobie pobiegać.... No właśnie - a jednak
        potrzeba jakiejś mobilizacji , zapłonu , iskry , żeby ruszyć dupsko
        i nie tylko o tym pisac , ale - zwyczajnie - zacząć działać...
        gosia

        no więc - jestem naiwna smile
        g
        • ziege77 Re: Gdybym powiedziała , że 23.06.10, 11:04
          jestem wysportowana - byłoby to kłamstwo
          od lat nie moge sie zebrac i ruszyc swych czterech liter.
          fakt duzo chodzę, spaceruje po polach z psem ale jakos nie bardzo mam ochotę sie
          zmeczyc i spocic smile
          i nie jest mi z tym zle wink
          • exman Re: Gdybym powiedziała , że 23.06.10, 19:01
            Piszesz tak, bo nie wiesz albo już zapomniałaś jakie to uczucie, gdy zmęczona
            jesteś szczęśliwa.
            • andreas.007 Re: Gdybym powiedziała , że 23.06.10, 19:45
              Potwierdzam.
              Kocham się zmeczyć, ale tak porządnie...
              a potem kapiel lub sauna!
              Super jeszcze masaż i lezaczek.
              • alex-0_0 Re: Gdybym powiedziała , że 24.06.10, 09:08
                W 100% zgadzam się z Exem i Adkiem....
                Ja się człowiek zajedzie tak, że oddychanie boli,
                to po kilkunastu minutach dostaje takiego speeda że mógłby góry
                przenosić smile
                O chęci na sex, nie wspomnę wink
                • ginger43 Re: Gdybym powiedziała , że 24.06.10, 09:25
                  alex-0_0 napisała:
                  > O chęci na sex, nie wspomnę wink

                  W związku z powyższym uprawianie sportu dla niektórych jest
                  niewskazane tongue_out

                  ................................................................
                  Obowiązkiem każdego szczęśliwego kota jest radosne mruczenie! Mru,
                  mru, mru...
                  • alex-0_0 Re: Gdybym powiedziała , że 24.06.10, 09:33
                    ginger43 napisała:

                    > alex-0_0 napisała:
                    > > O chęci na sex, nie wspomnę wink
                    >
                    > W związku z powyższym uprawianie sportu dla niektórych jest
                    > niewskazane tongue_out
                    >

                    smile smile
                    Sport jako substytut też się sprawdza smile
                • esmeralda_2 Re: Gdybym powiedziała , że 24.06.10, 09:33
                  alex-0_0 napisała:

                  > W 100% zgadzam się z Exem i Adkiem....
                  > ......
                  > O chęci na sex, nie wspomnę wink

                  //////
                  dzisiaj jest Polski Dzień Przytulania a więc, czas zacząć......
          • beatrix13 Re: Gdybym powiedziała , że 24.06.10, 12:55
            wysportowana nigdy nie byłam
            sportem zawsze interesowałam się
            formą ruchu, którą uprawiam są długie spacery, zwykle w tygodniu
            codzinnie 5 km, o ile nie pada,w weekendy z pomocą kijków dlaje, bo
            10-15 km
            bieganie niegdy mnie interesowało, tym bardziej,że jest szkodliwe
            dla kręgosłupa i stawów, toż samo z rowerem, na którym nawet
            zakręcać nie umiemsmile
            • exman Re: Gdybym powiedziała , że 24.06.10, 13:57
              Biedna ta nasza Matka Ziemia, nie dość że ją depczemy to jeszcze
              niektórzy ją kłują kijami. I JAK TO POTEM WYGLĄDA TAKA TRASA ?
              Uważam, że kijowicze powinni chodzić po specjalnych, wydzielonych
              spacerniakach, z dala od terenów zielonych. Najlepiej po betonie.
              • andreas.007 Re: Gdybym powiedziała , że 24.06.10, 14:14
                Zgadzam się - jeżdżę rowerem własnie nie po sciezkach,
                ale w lesie miedzy drzewami po górkach,
                żeby nie niszczyć ścieżek dla spacerujacych...
                dziś ze 20 km zrobiłem pomiędzy drzewami i galeziami, szyszkami...
                Super jazda najpierw pod górki, a potem z górki!
                Szaleństwo!

                A swoją droga runda golfa to 9-10 km...
                plus machniecia kijami
                • andreas.007 Re: Gdybym powiedziała , że 24.06.10, 14:35
                  a i drobny sukces odnotowalem - żadnego upadku nie było!
                  Bo zdarzały mi się jedna, dwie wywrotki...
                  a dziś mimo trudnej trasy bez upadku i bez "moczenia się" w strumykach!
                  Trzeba to oblac.
                  smile
                  • alex-0_0 Re: Gdybym powiedziała , że 25.06.10, 10:02
                    andreas.007 napisał:

                    > a i drobny sukces odnotowalem - żadnego upadku nie było!



                    big_grin big_grin big_grin big_grin
                    dawno się tak nie śmiałam, jak po przeczytaniu tego wpisu
                    smile
                    • exman Re: Gdybym powiedziała , że 25.06.10, 10:15
                      Wbrew pozorom, taki zdrowy, jędrny śmiech można potraktować jako
                      dyscypinę sportową. Ileż to mięśni przy nim pracuje smile
                    • andreas.007 Re: Gdybym powiedziała , że 25.06.10, 10:45
                      A co w tym Alex smiesznego?

                      Jak bys tak zasuwała z górki - nie ścieżką dla spacerowiczów,
                      ale taka powiedzmy, gdzie prowadzi sie wycinki w lesie...
                      miedzy drzewami, ze strumykami, gdzie pełno gałezi,
                      konarów i innych - nie zawsze wszystko da sie ominąć.
                      Żeby wjechac pod górke musze rozpedzic sie... z górki na maksa.

                      Mój rower nie nadaje sie na asfaltowe sciezki i takimi nie jezdze.
                      • alex-0_0 Re: Gdybym powiedziała , że 25.06.10, 10:59
                        Nie masz co się tak ciskać Adek
                        bo powód do śmiechu był, w najlepszym tego słowa znaczeniu ....
                        System skojarzeniowy za to odpowiada ... i już smile

                        Obrazek jaki zobaczyłam po przeczytaniu ww zdania:
                        Mały chłopczyk (ok. 4-5 lat), właśnie odczepiono od jego rowerka
                        dodatkowe, boczne kółka .... Zrobił rundkę dookoła bloku ....
                        wraca i mówi uśmiechnięty do mamy:
                        Ani razu nie upadłem !!!



                        No nic na to nie poradzę smile
                        • exman Re: Gdybym powiedziała , że 25.06.10, 19:45
                          Właśnie wróciłem z mojej leśnej trasy, jest pięknie, chyba zacznę wydłużać
                          dystans, bo coś za lekko mi się biegnie i za szybko ... dobiegam smile
                          • tikki Re: Gdybym powiedziała , że 26.06.10, 00:52
                            No, jak się za szybko kończy, to faktycznie - mniejsza satysfakcja
                            jest wink.
                            • exman Re: Gdybym powiedziała , że 26.06.10, 16:12
                              To różnie bywa, czasami to nawet lepiej smile
                              • exman Rower 29.06.10, 10:15
                                Na Mazowszu to mają fajnie, gdzie się i którędy nie pojedzie -
                                wszędzie płasko. U nas niestety, jest za to pięknie !!!
                                • alex-0_0 Siłownia 30.06.10, 10:38
                                  Którą polecacie?
                                  I nie koniecznie chodzi o mega sprzęt .... bardziej biega o very
                                  profesjonalnego instruktora
                                  • esmeralda_2 Re: Siłownia 30.06.10, 11:50
                                    a tam, to co chcesz się z instruktorem umówić, a tak kupiłam Gianta.
                                    • alex-0_0 Re: Siłownia 30.06.10, 11:56
                                      Giant .... he he ... znajomo brzmi smile .... nie jedź do lasu!

                                      Może być instruktorka wink byleby się znała na rzeczy wink
                                      • esmeralda_2 Re: Siłownia 30.06.10, 13:18
                                        hm, boję się bo co to znaczy nie jedź do lasu.A instruktorka ma na imię Wioleta.wink
                                        • alex-0_0 Re: Siłownia 30.06.10, 14:08
                                          esmeralda_2 napisała:

                                          > hm, boję się bo co to znaczy nie jedź do lasu.

                                          Już mówię:
                                          alex-0_0 22.06.10, 11:39

                                          I powiedz że dla Ciebie, i żeby rama była w miarę lekka ....
                                          Bo możesz załatwić się jak ja .... wybrałam śliczniusi, wielgachny,
                                          ciężki, terenowy rowerek, pojechałam w las i stanęłam .... nie
                                          mogłam tej kobyły ruszyć .... przyssał się skurczybyk do piachu smile

                                          A instruktorka Wioleta to spec od siłki czy fitnesowiec?
                                          • esmeralda_2 Re: Siłownia 30.06.10, 14:46
                                            Pilates,Mix,Pump,Stretching- wiem tyko,że jest pasjonatką i strasznie gadatliwa,
                                            dużo chce powiedzieć i wytłumaczyć.
                                            ...
                                            Ten rowerek jest akurat na mój wzrost i rama jest lekka,bo aluminiowa, koła 26
                                            cali, o taki
                                            https://everystyle.vizz.pl/johny/N1/DSC04250_800x600.JPG
                                            ale jeszcze mogę oddać, bo koleżanki bardziej mi polecają holendra 28 cali.
                                            • alex-0_0 Re: Siłownia 30.06.10, 16:59
                                              Mój jest zdecydowanie większy (rower oczywiście)
                                            • tikki Re: Siłownia 30.06.10, 18:36
                                              Lepiej byłoby miec bagażnik, a i siodełko nie wygląda zbyt wygodnie.
                                              • exman Re: Siłownia 30.06.10, 20:43
                                                No i nie ma poduszek.
                                                • tikki Re: Siłownia 30.06.10, 20:57
                                                  I czemu kupiłaś męski?
                                                  • exman Re: Siłownia 30.06.10, 21:02
                                                    Pewnie był w promocji.
                                                  • gosia.43 Seks - jeszcze seks 30.06.10, 23:08
                                                    to też sportowe wyzwanie , formę się wyrabia i jak można z
                                                    kilogramów zejść smile
                                                    gosia
                                                  • exman Re: Seks - jeszcze seks 01.07.10, 07:13
                                                    o seksie się nie pisze, seks się po prostu uprawia smile
                                                  • alex-0_0 Re: Seks - jeszcze seks 01.07.10, 07:53
                                                    gosia.43 napisała:

                                                    > to też sportowe wyzwanie , formę się wyrabia i jak można z
                                                    > kilogramów zejść smile
                                                    > gosia
                                                    >


                                                    Sex jest przereklamowany ......
                                                    ostre bzykanko to tylko 100 kalorii ...
                                                  • gosia.43 Re: Seks - jeszcze seks 01.07.10, 08:57
                                                    Ale ile satysfakcji !
                                                    gosia

                                                    p.s. uprawiać to role można - jak grunt pozwoli i umiejętności smile
                                                    g
                                                  • exman Re: Seks - jeszcze seks 01.07.10, 09:47
                                                    Rolę można ale nie ugór.
                                                  • beatrix13 Re: Seks - jeszcze seks 16.07.10, 00:33
                                                    exman napisał:

                                                    > Rolę można ale nie ugór.

                                                    ...........
                                                    można i trójpolówkę po staropolsku
                                                  • andreas.007 Re: Seks na sportowo? 01.07.10, 09:43
                                                    hm, ta feminizacja typowo męskich sfer życia...
                                                    wink
                                                  • gosia.43 Re: Seks na sportowo? 01.07.10, 09:46
                                                    No ba - nawet wyczynowo !
                                                    I proszę mi tu nie zawłaszczać sobie za dużo smile
                                                    gosia

                                                  • alex-0_0 się chwalę ... a co! 06.07.10, 12:47
                                                    Robię już 40 km w 45-50 minut .... docelowo 50 km ....za 2
                                                    tygodnie smile
                                                    (oczywista na orbi ...)

                                                    ciekawe jak długo pociągnę big_grin ....
                                                  • andreas.007 Re: się chwalę ... a co! 06.07.10, 13:30
                                                    Alex miej przed oczami, pamietaj "po co" to robisz!
                                                    Otóż, tez jeszcze niedawno byłem w doskonałej formie,
                                                    nie tylko na bieżni, rowerku czy orbiteku, ale i w terenie.
                                                    Nadto na siłowni biłem swoje rekordy i na dyskotekach...
                                                    aż... nie wytrzymały stawy i sciegna.

                                                    Teraz wiem, ze zapomniałem po co to robie -
                                                    bo przeciez to nie miał byc wyczyn, ale rekreacja!

                                                    Uspokoiłem swoje "wyczyny"... ale rany goją sie powoli.

                                                    Alex pamietaj więc, ze w naszym wykonaniu to tylko rekreacja,
                                                    podkreśle na grubo DLA ZDROWIA!

                                                    Tak więc prosze nie rzucaj "ciekawe jak długo pociągnę big_grin ...."
                                                    tylko zwolnij i rób to dla zdrowia, a nie przeciw sobie.

                                                    Lepiej dłuzej pociągnąć, a mniej...
                                                    przyjaciel mawia, ze lepiej mała łyzeczką powoli,
                                                    niz chochla się zadławic!

                                                    Tak dla mojej spokojnosci musiałem to napisac.
                                                  • alex-0_0 Re: się chwalę ... a co! 06.07.10, 13:42
                                                    Jajakobyły sportowiec wiem czym grozi wyczyn (już mam wszystko co
                                                    się da załatwione)
                                                    więc spoko ... już nic mnie nie grozi smile

                                                    A! Nadal uważam że to rekreacja, wszak robię to co drugi dzień big_grin
                                                  • exman Re: się chwalę ... a co! 06.07.10, 14:18
                                                    Ciągnij ciągnij, nie zwracaj uwagi na Andreasa smile
                                                  • alex-0_0 Re: się chwalę ... a co! 06.07.10, 14:34
                                                    smile smile smile
                                                    big_grin big_grin big_grin
                                                  • exman Re: się chwalę ... a co! 06.07.10, 14:45
                                                    Widzisz, i wszyscy są zadowoleni smile
    • andreas.007 Re: Sportowe życie 10.07.10, 07:59
      "- Także u wielu osób znajdujących się w silnym stresie obserwuje się
      dezorganizację zachowania i utratą kontroli nad sytuacją, w której się
      znaleźli - zwraca uwagę Fleshner. Jej zdaniem nadmierny stres najpierw
      atakuje właśnie korę przedczołową, powodując jej częściową blokadę.
      Wysyła ona wadliwe lub sprzeczne ze sobą instrukcje do innych partii
      mózgu. - Jest to potencjalnie niebezpieczne zjawisko. Może doprowadzić
      do kompletnego paraliżu decyzyjnego i kompletnej inercji. Człowiek z
      powodu stresu staje się tak ogłupiały, że przestaje robić cokolwiek.
      Zdarzało się to również gryzoniom, lecz te osobniki, które ćwiczyły
      mięśnie, radziły sobie dużo lepiej w takich chwilach. Nie wpadały w
      panikę, tylko próbowały podjąć wyzwanie i pokonać problem - twierdzi
      uczona.

      Inny wymyślony przez nią eksperyment, także z udziałem szczurów,
      wykazał, że aktywność fizyczna zmniejsza wahania stężenia adrenaliny.
      Jej poziom szybko rośnie, kiedy sytuacja wokół staje się napięta. To
      samo dotyczy innego hormonu norepinefryny. Obie te substancje są
      obficie wydzielane przez odpowiednie gruczoły w organizmie, jeśli
      znajdziemy się w stanie zagrożenia. Jednak oceny sytuacji dokonuje
      oczywiście mózg i to on w razie potrzeby uruchamia produkcję związków
      mobilizujących organizm do walki.

      Jeśli jednak mózg będzie zbyt często wszczynał alarm, system szybkiego
      reagowania na zagrożenie zostanie rozregulowany. - Jedną z konsekwencji
      może być zmniejszenie odporności na infekcje, ponieważ huśtawka
      hormonalna osłabia układ odpornościowy - podkreśla Fleshner. Podała ona
      zestresowanym szczurom bakterie wywołujące niegroźne stany zapalne
      układu oddechowego. I co się okazało? Części i dłużej chorowały te
      zwierzęta, które nie wykonywały ćwiczeń fizycznych. - Pokazaliśmy, że
      regularny wysiłek fizyczny jest zbawienny dla zdrowia szczurów. Jestem
      pewna, że z ludźmi jest podobnie - podsumowuje uczona."

      I wszystko jasne...
      • exman Rower na upały 13.07.10, 21:15
        Dzisiaj dałem, sobie ostro w kość (ogonową), piękna wyprawa, rower wymaga jednak
        regulacji, chyba urosłem od komunii ...
        • alex-0_0 Re: Rower na upały 14.07.10, 14:16
          Nie masz pojęcia jak się cieszę że to napisałeś .... to o kości smile
          Miło wiedzieć, że nie tylko ja mam tak wydelikaconą dupcię big_grin
        • tikki Re: Rower na upały 14.07.10, 16:11
          Może po prostu wystarczy zmienić siodełko na wygodniejsze?
          • alex-0_0 Re: Rower na upały 14.07.10, 16:26
            ale moje i żelowe i damskie .... no full wypas end dźamajka smile

            Mąż stale powtarza, że arystokrację wycięto w pień podczas rewolucji
            i za komuny, więc dla tej garstki co została, to puchowych siodełek
            nie opłaca się produkować wink
            • tikki Re: Rower na upały 14.07.10, 16:36
              No to już nie wiem...
              Trzeba pupę podnosić, jak się wjeżdża na przeszkody.

              W Holandii sprzedają też siodełka dla gejów - tzn. obciągnięte
              fioletowym futerkiem. Może taki wariantbig_grin?
              • exman Re: Rower na upały 14.07.10, 17:27
                Pupę to niech baba wyżej podnosi, faceta sprawą wojaczka i żeby do gara było co
                włożyć.
                • piernicyna Re: Rower na upały 15.07.10, 23:25

                  Glukozaminę już sobie zakupiłamsmile Muszę się tylko bardziej zorganizować, bo mam zamiar trochę popedałować w te wakacje.
              • beatrix13 Re: Rower na upały 16.07.10, 00:36
                tikki napisała:

                > Trzeba pupę podnosić, jak się wjeżdża na przeszkody.

                ...................
                czyli anglezowac jak przy skokach przez przeszkody na koniusmile
                • exman Re: Rower na upały 16.07.10, 09:29
                  beatrix13 napisała:


                  > ...................
                  > czyli anglezowac jak przy skokach przez przeszkody na koniusmile
                  >

                  A się ubawiłem jak to czytałem, użyłas tu takiej składni, że spadłem
                  z krzesła smile
                • andreas.007 Bea w jakim to jezyku... 16.07.10, 10:07
                  Bea w jakim to języku... wink
                  "czyli anglezowac jak przy skokach przez przeszkody na koniusmile"

                  bo ja znalazłem takie znaczenie tego słowa:

                  "1. unosić się rytmicznie w siodle podczas jazdy kłusem w celu złagodzenia
                  wstrząsów 2. przycinać ogon i grzywę konia na sposób angielski; anglizować."

                  Anglezuje sie w czasie jazdy kłusem...
                  bo to oznacza rytmiczne unoszenie sie w siode do ruchów konia,
                  a przy skokach przez przeszkode, to raczej trzeba sie
                  po prostu unieść w siodle... oczywiscie mozesz polemizowac,
                  że przy dojezdzie do przeszkody trzeba anglezowac...
                  zdaje mnie sie jednak, ze to technika jazdy bardziej.
                  Choc nie ukrywam, ze przy wybiciu konia tez trzeba
                  dostosowac sie do jego ruchu.

                  Czepiam się... skad my to znamy Bea...
                  wink
                  • alex-0_0 Re: Bea w jakim to jezyku... 16.07.10, 10:18
                    ojjj .... widzę że upał wzmaga napięcie ... sexualne wink
                    • exman Re: Bea w jakim to jezyku... 16.07.10, 10:47
                      Ty się nie patrz tylko wzmagaj razem z nami smile
                      • alex-0_0 Re: Bea w jakim to jezyku... 16.07.10, 11:51
                        ok smile w takim razie, w ramach "wzmagania", jadę jutro do Lipian na
                        jakiś wsiowy festyn militarny ... Chłop na wuesce to jest to big_grin
                        • exman Re: Bea w jakim to jezyku... 16.07.10, 12:04
                          Nie znam tej Wueski, fajna jakaś ?
                          • alex-0_0 Re: Bea w jakim to jezyku... 16.07.10, 12:23
                            No baaa ... Oko duże ma, dwie rączki - więc jest za co złapać,
                            sztywne zawieszenie, szerokie siedzisko, ciężko się prowadzi ale za
                            to jest brunetką wink
                            • exman Re: Bea w jakim to jezyku... 16.07.10, 12:40
                              To chłop ma z niej pociechę. Rocznik jakiś jeszcze na chodzie, co ?
                              Ciekawe czy kopci ...
                              • alex-0_0 Re: Bea w jakim to jezyku... 16.07.10, 13:16
                                nie dość że kopci to jeszcze żłopie ... a co do wieku ... to
                                wiesz ... szpachla, szpachla wink
                                • exman Re: Bea w jakim to jezyku... 16.07.10, 13:30
                                  Chłopina żeby na ręcznym nie pojechał tylko, jak to takie cudo ...
                                  • alex-0_0 Re: Bea w jakim to jezyku... 16.07.10, 14:19
                                    na ręcznym za długo nie można jechać ... bo puszczają wtedy
                                    wszystkie hamulce
                    • beatrix13 Re: Bea w jakim to jezyku... 16.07.10, 19:49
                      alex-0_0 napisała:

                      > ojjj .... widzę że upał wzmaga napięcie ... sexualne wink

                      ..................
                      moim chomikom owszem, bo gwałcą się niemiłosiernie
                  • beatrix13 Re: Bea w jakim to jezyku... 16.07.10, 19:43
                    upał nawet składnię potrafi zmienić, drodzy i czujni chłopcy z wassmile
                  • beatrix13 Re: Bea w jakim to jezyku... 16.07.10, 19:52
                    andreas.007 napisał:

                    > rytmiczne unoszenie sie w siode do ruchów konia,
                    > a przy skokach przez przeszkode, to raczej trzeba sie
                    > po prostu unieść w siodle... oczywiscie mozesz polemizowac,
                    > że przy dojezdzie do przeszkody trzeba anglezowac...
                    > zdaje mnie sie jednak, ze to technika jazdy bardziej.
                    > Choc nie ukrywam, ze przy wybiciu konia tez trzeba
                    > dostosowac sie do jego ruchu.
                    ....................
                    z ust mi to wyjąłeś
      • tikki Re: Sportowe życie 13.07.10, 21:19
        Ja już teraz wiem, czemu nic mi się nie chce robić ostatnio - jestem
        ogłupiała z powodu stresu, sorry - cierpię na paraliż decyzyjnybig_grin.
        Nie ma to jak dobra wymówkasmile
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka