Dodaj do ulubionych

Muzyczne wahania nastroju

08.06.13, 20:32
Slucham sobie teraz nowego albumu Tesseract "Altered State" - swietna plyta, taka nastrojowa, lekko melancholijna, ale z pieprzem. Wciaga.
Ale jednoczesnie ciagnie mnie do nowej plyty Evile "Skull" albo do nowego albumu Sodom "Epitome of Torture".
Albo Revocation. Albo Eloa Vadaath. Albo The Ocean. Albo Megadeth. Albo Angelus Apatrida. Albo Persefone. Albo Animals as Leaders. Albo Between the buried and me. Albo Paradise Lost. Moze tez by Opeth lub na ten przyklad Iron Maiden, czy tez taki Mastodon.
Kurcze, jest tyle swietniej muzyki, czlowiekowi zycia nie starczy, zeby tego wszystkiego posluchac; kasy, zeby to wszystko kupic, miejsca w regale na CD tez nie starczy.
A chcialbym wszystko na raz, teraz, juz!
Obserwuj wątek
      • netfun Re: Muzyczne wahania nastroju 11.06.13, 19:45
        Ze niby co?
        Ze moj muzyczny gust do bani?
        OK, muza jest zdziebko mocniejsza, ale czy wzsyscy musza sluchac popwej papki?
        Albo quasi-intelektualnych wymocin-wypocin?

        Halo, jestem Netfun, mam prawie 37 lat, jestem uzalezniony od szerokiego spektrum nurtu muzycznego zwanego potocznie metalem \m/
        Halo, Netfun, witamy w Al-Metal!
        • tikki Re: Muzyczne wahania nastroju 17.06.13, 19:25
          Nie wiem, ja chyba dosyc lubie intelektualne wyniociny, jak sie tak zastanawiam.... to znaczy bardziej od metalu, sorrysmile.

          Ja z kolei ostatnio zdalam sobie sprawe, ze wiekszosci z ksiazek, ktore przeczytalam, juz wlasciwie nie pamietam, a gdybym chciala je przeczytac jeszcze raz, to juz mi chyba zycia nie starczy...
          Jest to w sumie dosyc obezwladniajace uczucie - jestesmy w srodku oceanu ludzkiej tworczosci, tyle ksiazek, filmow, muzyki, przybywa coraz wiecej i wiecej w dobie internetu i YouTube, czlowiek moze latwo wpasc w jakies szalenstwo nadazania, ktore i tak jest niemozliwe...
          • netfun Re: Muzyczne wahania nastroju 23.06.13, 21:24
            Ja tam nikogo nie chce nawrocic na "jedyna prawdziwa muzyczna wiare".
            Niektorzy nie beda wierzyc, ale intelektualny metal tez istnieje - ot, chocby teraz slucham sobie "Scale the summit". No po prostu balsam na moja dusze i uszy!

            A jesli chodzi o zagdniety przez Ciebie temat ksiazek - mam dokladnie to samo odczucie.
            Nie dam rady wszystkiego przeczytac. Normalnym stanem rzeczy jest dla mnie to, ze mam na zapasie okolo 20 ksiazek, ktore czekaja na swoja kolej. I wiem, ze chce przynajmniej 15 nastepnych kupic. I gdzie ja to wszystko upchne - regaly pelne sa juz CD wink
            No i kiedy znajde czas, zeby je wszystkie przeczytac?
            Bo do kina tez chetnie chodze...
            • tikki Re: Muzyczne wahania nastroju 28.06.13, 23:24
              Widze teraz, ze byc moze starosc ma jednak pewne dobre strony... Jak demencja calkowicie mozg zezre, mozna czytac w kolko jedna ksiazke - i zaraz zapominac co sie czytalo.
              Co za oszczednosc, i w dodatku - wiecej miejsca na polkach wink.

              • piernicyna Re: Muzyczne wahania nastroju 01.07.13, 23:41

                Tam gdzie są chęci nie ma możliwości
                a gdzie jest rozum tam brakuje zapału
                gdzie jest energia tam nie ma talentu
                gdzie jest entuzjazm tam brak rozeznania
                tam gdzie jest siła brak dobrych zamiarów
                gdzie wiele świateł tam mało promieni
                gdzie myśl karleje tam słowa w nadmiarze

                gdzie wielka cisza tam nasłuchuj szmeru
                gdzie świat się kończy nowy się poczyna
                /Elektorowicz/
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka