Kim bede/bedziesz za 10 lat... :))

13.06.07, 17:14
tak mnie naszlo kim bede, jak bede zył, jakie potrzeby
bede miał za powiedzmy 10 lat...

Czy ten sam czlowiek, czy jednak inny...
czy ten sam styl zycia, czy własnie juz sie zmienie...

Do tych por trwałem na tych samych pozycjach,
tak mało co zmieniałem sie i swoje potrzeby czy przyzywczajenia...
ale teraz moze nastapic drastyczna zmiana!?
    • 1.bazyl Re: Kim bede/bedziesz za 10 lat... :)) 13.06.07, 18:33
      Dr. Phil (program, ktory czasem ogladam) mowi, ze jesli chcesz wiedziec, jak
      ktos sie bedzie zachowywal w przyszlosci, spojrz w jego przeszlosc. Im jestem
      starsza, tym mniej wierze w to, ze ludzie sie zmieniaja...

      Co do Twojego pytania - mam zamiar byc Szczesliwa Kobieta. Reszta to detal.

      Co mnie troche przeraza, to fakt, ze moje dzieci beda wtedy w okresie
      nastoletniego buntu, a nie wiem jak sobie z tym poradze. Jak to mawiala moja
      babcia - przyjdzie czas, bedzie rada.

      "tak mało co zmieniałem sie i swoje potrzeby czy przyzywczajenia...
      > ale teraz moze nastapic drastyczna zmiana!?"
      Ale to nie jest przypadkiem tak, ze Cie zamkna, i drastycznie zmienisz wtedy
      tryb zycia na bardziej ustabilizowanywink
      • andreas.007 Re: Kim bede/bedziesz za 10 lat... :)) 13.06.07, 18:46
        oj Bazyl ludzi zamykaja, to tylko z tej wyzszej pólki politycznej
        i to raczej areszty...
        normalnie za takie przestepstwa powiedzmy gospodarcze zwyklaków,
        to conajwyzej zawiasy... wink)

        No, chyba zebym jechał po pijaku i spowodowal wypadek... crying(

        Ja mysle o swoich potrzebach, bo jeszcze czasami wyskocze do dyskoteki,
        ale przeciez jest jakas granica... crying(

        Jeszcze, ale juz co raz mniej, wyskocze na jakis podryw...
        jak to kolega mawia popatrzec na patologie i zapolowac!
        Juz jakos tak mniej mi sie chce - dzis mnie wlasnie wyciaga!

        I tak mnie zastanowiło... za 10 lat!

        Moze bede wolał... no własnie... co bede wolał?
        Czy juz nic nie bedzie mi sie chciało... bo taki mam jakis stan... .(
        • 1.bazyl Re: Kim bede/bedziesz za 10 lat... :)) 13.06.07, 18:59
          Pilch w swojej ostatniej ksiazce marzy, zeby z Najpiekniejsza Kobieta Swiata
          pic herbate malinowa i ogladac filmy na HBO w domowym zaciszu...

          Jak Ci sie taka wizja podobasmile
          • 1.bazyl Re: Kim bede/bedziesz za 10 lat... :)) 13.06.07, 19:12
            Ja mysle o swoich potrzebach, bo jeszcze czasami wyskocze do dyskoteki,
            ale przeciez jest jakas granica... crying(

            Ale nie martw sie tak, zawsze jeszcze Ci zostana wieczorki w Klubie Seniora i
            Bal Siwego Wlosa - na pewno jakas laseczke (czy tez o laseczcesmile uda Ci sie
            poderwac...
          • andreas.007 Re: Kim bede/bedziesz za 10 lat... :)) 13.06.07, 19:13
            pewnie to jakis kompleks,
            ale najpiekniejsze kobiety swiata mi sie podobaja,
            ale mnie nie pociagają... wink - absolutnie!

            Pociagaja mnie kobiety z jakas wada,
            która staje w moich oczach niesamowita zaleta!
            Pewnie stad tak latałem po agencjach i te kobiety mnie zawsze pociagały...

            Nie lubie ideałow, bo sam nie czuje sie ideałem,
            a rzaczej pełnym wad i niedoskonałosci i wobec ideału
            czuje sie jakis gorszy, zaraz rece mi sie poca,
            a wobec normalnej czuje sie dobrze, musi miec jaka wade...

            Pewnie to jakis kompleks niedoskonałosci, niesmialosci, nie wiary w siebie...

            tak wiec nie dla mnie ta najpiekniejsza... wink
            • 1.bazyl Re: Kim bede/bedziesz za 10 lat... :)) 13.06.07, 19:21
              Te ladne sa takie same jak brzydsze, tylko...ladniejsze...

              Zebys wiedzial, ile kompleksow potrafi miec dziewczyna przez otoczenie
              postrzegana jako ladna, to bys dopiero sie zdziwil...

              Ale w sumie - to mile podejscie do kobietsmile

              P.S. Czy udalo mi sie trafic w 1000 na Twoim forum?smile
              • andreas.007 Re: Kim bede/bedziesz za 10 lat... :)) 13.06.07, 20:08
                chyba trafiłas 1000 - gratuluje!

                A Ty chciałabys z najpieknieszym... a moze z najinteligentniejszym?

                Bo ja ani z najpiekniejsza, ani z najinteligentniejszą...
                tak jakos!

                pewnie masz racje, ze najpiekniejsza moze byc zakompleksiona,
                moze własnie dlatego mnie odstreczaja,
                bo te kompleksy wywołuja okreslona postawe i to nie tyle ta uroda,
                co te kompleksy, a moze strach o odtracenie...
                a moze mój mały erotomanizm boi sie swojej dosadnosci?

                A Ty jak garniesz sie do piekna i inteligencji...
                • 1.bazyl Re: Kim bede/bedziesz za 10 lat... :)) 13.06.07, 20:34
                  smile
                  Nie, wlasciwie to zawsze podobali mi sie mezczyzni brzydale, ale o ciekawej
                  twarzy (w rodzaju Belmondo). Jak bylam mloda i glupia, to strasznie imponowali
                  mi matematycy i fizycysmile. Zawsze tez podobali mi sie inteligentni, ale dopiero
                  po paru pomylkach nauczylam sie, ze inteligencja sluzy czesto do maskowania
                  wlasnych kompleksow, i raczej nie chodzi w parze z dobrocia serca i
                  poczciwoscia charakteru...

                  Ogolnie to pociagaja mnie mezczyzni z pasja, lubiacy to co robia...

                  Do superprzystojnych facetow nie mam zaufania - bo wydaje mi sie, ze sa
                  narcyzami...

                  A czemu tak sie dopytujesz?smile))
    • praszczur1 Za10 lat bedziesz miał ponad 60 lat 13.06.07, 21:00
      Będziesz miał jeszcze mniej włosów, a te co Ci zostaną to siwe. Będziesz mniej
      wydawał na fryzjera , ale za to więcej na Viagrę lub inny nowszy patent na
      "kuśki stojenie i młode dupy będą patrzeć na Ciebie nie jako na obiekt uczuć
      lecz żródło finansów, a starsze z obrzydzeniem jak na wyleniałego Casanovę.
      Zostaną Ci tylko "kapłanki miłości płatnej" opartej na trwałych ekonomicznych
      podstawach. A nadmiar uczuciowości może zaspokoić pies jedyna prawdziwa miłość
      którą można mieć za pieniądze, ale też i bez.
      • andreas.007 Re: Za10 lat bedziesz miał ponad 60 lat 13.06.07, 21:17
        tu sie mylisz za 10 lat nie bede miał ponad 60..... wink)

        Jezeli miałbys racje, to lece łapac ostatnie chwile miłosci prawdziwej,
        bo potem czeka mnie tylko płatna, pusta i nijaka bytnosc,
        oparta na ekonomii... straszna perspektywa!
        • praszczur1 Re: Za10 lat bedziesz miał ponad 60 lat 13.06.07, 21:22
          andreas.007 napisał:

          > tu sie mylisz za 10 lat nie bede miał ponad 60..... wink)
          >
          > Jezeli miałbys racje, to lece łapac ostatnie chwile miłosci prawdziwej,
          > bo potem czeka mnie tylko płatna, pusta i nijaka bytnosc,
          > oparta na ekonomii... straszna perspektywa!
          >....................................................................
          No faktycznie , to prawie 60. Co za różnica. Po 50- każdy jest starym chujem, i
          praw natury nie zmienisz.
      • 1.bazyl Re: Za10 lat bedziesz miał ponad 60 lat 13.06.07, 21:23
        Optymistyczna wersja - za dziesiec lat Andreas wreszcie poczuje, ze dojrzal i
        dorosl. Ustatkuje sie przy boku Kobiety Zycia, ktora dla Niego automatycznie
        bedzie rowniez Najpiekniejsza Kobieta Swiata i Najlepsza z Zon (bo takie
        wlasnie sa Kobiety Zyciasmile, z ktora bedzie uprawial godzinami namietny seks
        tantryczny bez wspomagaczy.
        Po dlugiej podrozy na Wschod odbytej przed 9 laty i pobycie w klasztorze
        Shaolin, gdzie studiowal sztuke medytacji i doskonalil sztuki walki, osiagnie
        rownowage wewnetrzna, doskonalosc ciala i szczyty rozwoju duchowego.
        Porzuci picie na rzecz odzywiania sie swiatlem i poswieci sie dzialanosci
        humanitarnej.

        Bedzie jednak nadal pomagal w rozwoju jednostkom nie tak zaawansowanym jak On,
        piszac na Forum Szczecin teksty pelne glebokiej madrosci i humanitaryzmu.
        Zostanie rowniez autorem kilku ksiazek, rozchwytywanych przez zglodnialych
        fanow jego tworczosci.

        wink
        • andreas.007 Re: Za10 lat bedziesz miał ponad 60 lat 13.06.07, 21:54
          skad wiesz o klasztorze Shaolin -
          bodaj 32 tysiece za rok kosztuje tam pobyt!
          Skad wiesz, ze ... pisałem o tym, pamietasz?

          Nie wykluczam wspomagaczy, bo nie uwazam je za jakies zło,
          bo wytwarzanie endorfin, to chemia...
          Alkohol jest tez takim wspomagaczem przeciez, jest wiele naturalnych...
          kupiłem niedawno soczek z żen szenia z tymze korzeniem... działa!


          Dzieki Bazyl, bo Praszczur roztacza jakas wizje straszliwa,
          nie wiem ile ma lat, ale jak to mowi z praktyki - to straszne!
          Jak zartuje - to jest potworem igrajac sobie z czyjegoś zycia... wink)
          • praszczur1 Re: Za10 lat bedziesz miał ponad 60 lat 13.06.07, 23:28
            Zamiast pić sok z żeń-szenia to kup sobie korzeń i przywiąż do fiuta. Daje
            znakomite rezultaty. Te "wizje straszliwe" to proza życia w pewnym wieku
            lekkomyślny młodzianku, i los Ci jej nie poskąpi. No chyba, że nie dożyjesz. A
            potworem jestem byłym, teraz to już raczej potworkiem-piernikiem.
    • beatrix13 Re: Kim bede/bedziesz za 10 lat... :)) 13.06.07, 23:02
      nadal fajną i normalną kobietą , bogatszą w doświadczenia życiowe
    • andreas.007 powiem Wam bede taki sam jak dzis... ;))) 14.06.07, 23:36
      czyli w standardzie siłownia, dyskoteki, puby, impry...
      zycie na maksa bez ograniczen i po barierkach!

      Tak sie bawi, tak sie bawi, nasz klub emerytów!
      Zawsze idziemy na całość.... wink)
      • 1.bazyl Re: powiem Wam bede taki sam jak dzis... ;))) 23.06.07, 08:22
        Bylam kiedys na wykladzie (z gatunku tych, na ktore chodza okularnice wink),
        ktory rozpoczal sie od pewnego cwiczenia. Prowadzacy poprosil, zeby dokladnie
        wyobrazic sobie swoje marzenie, ktore chcialoby sie zrealizowac w ciagu roku
        (no, Ty 10 lat, to pewnie odpowiednio wieksze...). Potem trzeba bylo je
        opowiedziec sasiadowi, moze w celu zrdoworozsadkowej weryfikacji, a moze w celu
        dokladniejszego sprecyzowania.
        Nastepnie polecil wyobrazic sobie, ze wlasnie minal ten rok, i nasze marzenie
        (ktore stalo sie juz planem) zostalo wcielone w zycie, i uzmyslowic sobie
        wlasne uczucia.

        A potem przystapic do realizacji tego planu z takim poziomem energii i wiara w
        jego powodzenie, jakie mielismy pod koniec cwiczenia...
        • bella1 Re: powiem Wam bede taki sam jak dzis... ;))) 15.06.08, 00:12
          Za dziewiec......smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja