gosia.43
12.10.07, 18:55
i jeszcze nie wiem czy zakotwiczę , czy to tylko przypadek.
Napotkany przez przypadek człowiek prowadzi nas do kolejnego a ten
do jeszcze następnego. Tak tu trafiłam. Ale podobno nic nie dzieje
się nie przez przypadek...
Przeczytałam "przyszpilony " wątek i odkryłam , że nie tylko ja mam
z tym wszystkim wątpliwości. Czyżbym też była "zakręcona" ?
A dziś szczególnie mam taki nieszczególny dzień. W swoim bycie
jestem zupełnie nieobecna , a w swoim niebycie - taka dziwnie
realna. Sama nie wiem czy potrzebuję dobrego słowa , czy szukam
guza....ale wiem , że coś musi mną wstrząsnąć ..
Gdyby przez przypadek ktoś powiedział mi co mam z tym zrobić , to
byłabym wdzięczna , a jeżeli przez przypadek nikt nie będzie chciał
zapodać lekarstwa - to widocznie sama muszę się z tym swoim stanem
uporać...
a wszystkim - dobry wieczor ..

gosia