Dlaczego zdrowa żywność jest taka niedobra?

08.11.07, 18:08
No nie rozumniem tego...
niby zdrowa a taka niedobra!

mam ciasteczka - strasznie niedobre...
a te obiadki wegetarianskie, no straszne!
    • beatrix13 Re: Dlaczego zdrowa żywność jest taka niedobra? 08.11.07, 18:19
      mnie kotlety sojowe nie przekonuja ,wyczuwam w tym fałsz,a swojego
      organizmu oszukiwać nie


      będę
    • tikki Re: Dlaczego zdrowa żywność jest taka niedobra? 08.11.07, 18:33
      Moze jest produkowana przez lobby zwolennikow niezdrowej zywnosci,
      ktorzy w ten chytry sposob zmuszaja do jedzenia smacznego?

      A moze to celowe - niesmacznego zjesz mniej, bedziesz szczuplejszy,
      a wiec jeszcze zdrowszy - dwa w jednym.

      Zreszta, jest wiele potraw wegetarianskich bardzo smacznych, pierogi
      na przyklad... Moze zle sie stolujesz? Sprobuj nalesnikow z serem i
      smietana w barze Turystasmile.
      • andreas.007 Re: Dlaczego zdrowa żywność jest taka niedobra? 08.11.07, 22:37
        prawda taka jest, ze pierogi w normalnym barze czy domu
        maja jednak inny smak niz wegetarianskie,
        bo nie uzywaja takze tłuszczów miesnych...

        Wegetarianskie, to czasami smakne sobie na Slaskiej...

        Turysta... dawno nie byłem!
        • bella1 Re: Dlaczego zdrowa żywność jest taka niedobra? 09.11.07, 00:09
          No wlasnie...Ped do destrukcji zalatwil nas na amen.Nawet - w tak podstawowej
          kwestii -jak jedzenie - nie znamy juz prawdy...
          Zjedz ziarno kukurydzy - prosto z kolby - surowe - /ble?/
          Posyp wiorkami masla,parmezanu,sola,walnij do mikrofalowki na minute../30 %
          sukcesu przemyslu kinowego..../
          Te fenomenalne spulchniacze,barwniki,dopelniacze,poprawiacze smaku......wink
          • andreas.007 Re: Dlaczego zdrowa żywność jest taka niedobra? 09.11.07, 08:46
            alez Bella zyjemy tak krótko i jeszcze mamy
            nie miec przyjemnosci z jedzenia?

            Oczywiscie ja wole zyc niezdrowo, ale niech to zycie
            nie bedzie ciagiem przykrych zdarzen dla zdrowia!

            Chodze na siłownie, ale cwicze spokojnie,
            raczej po prostu ruszam sie, a nie buduje mase mięsniowa...
            Dla przyjemnosci ruchu!

            Jem, staram sie zdrowo, bez konserwantów,
            ale przepraszam jem tez to co mi smakuje!

            Przeciez gdyby tak chciec zdrowo, to może byłoby długo,
            szaro i do dupy, jak papier toaletowy... to ale to Wy... wink
            • gosia.43 Re: Dlaczego zdrowa żywność jest taka niedobra? 09.11.07, 10:02
              Nie wiem czy Wy też tak macie - ale często mnie nachodzi ochota na
              coś do zjedzenia tego , czy tamtego .. Nie jest przy tym istotne -
              czy jest to zdrowe , czy nie..Organizm sam wysyła Nam sygnały i
              składa zapotrzebowanie...Może wystarczy posłuchać...smile
              gosia
              • andreas.007 Re: Dlaczego zdrowa żywność jest taka niedobra? 09.11.07, 10:27
                tak ja ostatnio miałem taki sygnał...
                zeby słoninke z szaszłyka i cebulke przypalona na noc!
                No, wiłem sie z bólu cały nastepny dzień!
                • gosia.43 Re: Dlaczego zdrowa żywność jest taka niedobra? 09.11.07, 11:14
                  Trzeba było sobie wódkę z pieprzem wypić - i nie miałbyś
                  problemów...smile
                  gosia
                  • andreas.007 Re: Dlaczego zdrowa żywność jest taka niedobra? 09.11.07, 13:05
                    uczyniłem tak wieczorem, ale zamiast wódki whisky,
                    a zamiast pieprzu coca cola...
                    dzis czuje sie juz dobrze!
              • tikki Re: Dlaczego zdrowa żywność jest taka niedobra? 09.11.07, 12:31
                To dobry sposob prz zalozeniu, ze organizm nie jest juz struty i
                zdegenerowany. Bo moze miec codziennie ochote na tabliczke czekolady
                albo pol litra wodki, a to juz inna historia...smile
              • beatrix13 Re: Dlaczego zdrowa żywność jest taka niedobra? 09.11.07, 13:23
                gosia.43 napisała:

                > Nie wiem czy Wy też tak macie - ale często mnie nachodzi ochota
                na coś do zjedzenia tego , czy tamtego .. Nie jest przy tym
                istotne - czy jest to zdrowe , czy nie..Organizm sam wysyła Nam
                sygnały i składa zapotrzebowanie...Może wystarczy posłuchać...smile

                .................................
                dokładnie tak samo mam i wsłuchuje się w mój organizm,bo on
                najlepiej wie co mu potrzeba,
                jak obiadam się czekolada tzn.że mam niedobory magnezu,jak chodzą za
                mną banany to potasu itd.
          • tikki Re: Dlaczego zdrowa żywność jest taka niedobra? 09.11.07, 12:38
            Szczerze mowiac to coraz bardziej przeraza mnie spacer po
            supermarkecie, gdzie ciagna sie dluuugie szeregi polek z zywnoscia
            tak spreparowana, ze nie tylko uzalezniajaca, ale juz wlasciwie
            trujaca. Te wszystkie chipsy, zelki, kolorowe jogurciki, zabielacze
            do kawy, zupki yum yum, sosy w proszku, ciasta do szybkiego
            upieczenia... Co gorsza, reklamy wbijaja w mozg (szczegolnie
            dzieciom) ze najlepsze posilki to deser Monte i batonik Mars...

            Syn moich znajomych bardzo silnie reaguje na koserwanty w jedzeniu -
            wzmozona agresja, tikami nerwowymi. Gotuja od podstaw, sami pieka
            chleb, bez zadnych bezoesanow itp. Jego system nerwowy jest po
            prostu wrazliwszy, a cala reszta nas - najzwyczajniej sie struwa na
            raty, na wlasne zyczenie...
            • andreas.007 Re: Dlaczego zdrowa żywność jest taka niedobra? 09.11.07, 13:09
              a ja to tak naprzemian czynie...
              a to zakupy w sklepie ze zdrowa zywnoscia, jakies miody, otrebusie,
              a to whisky z coca cola lub wóda z szaszłykiem...

              Znajomi nie moga wyjsc z podziwu raz tak, raz tak,
              i na razie jakios to sie kreci!
              • bella1 Re: Dlaczego zdrowa żywność jest taka niedobra? 09.11.07, 22:27
                Powinna byc mala korekta...Zdrowa zywnosc jest dobra,ale niesmaczna...wink
                • beatrix13 Re: Dlaczego zdrowa żywność jest taka niedobra? 09.11.07, 22:30
                  w przeciwieństwie do seksu,który jest i dobry i zdrowy
                  • bella1 Re: Dlaczego zdrowa żywność jest taka niedobra? 09.11.07, 23:08
                    Nie zawsze - Bea...,nie zawsze....smile
                    • piotr33k2 Re: Dlaczego zdrowa żywność jest taka niedobra? 17.11.07, 00:26
                      no nie wiem czy kotlety z soi modyfikowanej genetycznie są takie
                      zdrowsze od schabowego ,w ogóle tu trzeba odroznic dwie
                      rzeczy ,dieta związana z przypadlośćiami chorobowymi i moda na tak
                      zwaną zdrową żywność ,to drugie tzn tylko takie odżywianie to moim
                      zdaniem zupełny bezsens który i tak nic nie daje oprócz fałszywej
                      satysfakcji i iluzorycznego poczucia bezpieczęnstwa.
                      • xxtoja_live Re: Dlaczego zdrowa żywność jest taka niedobra? 17.11.07, 07:29
                        To co napisałes, nie jest prawdą, dietę nalezy mądrze stosować, ale ona ma być ułozona tylko dla Ciebie, ja stosuje eliminacje pewnych produktów i to raczej uważam nie jest dietą, po prostu nie jem produktów, ktore mi szkodza i efekt jest. Stosuję ja od stycznia z pewnymi przerywnikami, ale żadnego efektu jojo nie mam. Najważniejsze, że efekty widać i je czuję.
                        • piotr33k2 Re: Dlaczego zdrowa żywność jest taka niedobra? 17.11.07, 23:10
                          jest prawdą bo nie jesz tzw zdrowej żywnosci ze sklepów z tzw.
                          zdrowa zywnoscią tylko nie jesz tego co ci szkodzi .
                          • xxtoja_live Re: Dlaczego zdrowa żywność jest taka niedobra? 18.11.07, 14:23
                            Jem niektóre produkty, ale je akurat kupuję w Makro z półki ze zdrową zywnością, to samo mozna powiedzieć o ekologicznych produktach, ale czy są one zdrowe? nikt takich badań nie przeprowadzał. Nazwa zdrowa żywność uważam to nie jest ze sklepu ze zdrową żywnością, to tylko taka moda i robienie poczucia kupującym, że kupują i jedzą zdrową żywność.Np.ja jem od czasu do czsu serek tofu, czy piję sojowe mleko, albo w czystej postaci ziarno sojowe, a te kotlety po prostu sa dla mnie niedobre. Po prostu jem co mi smakuje i tyla. Czy my wiemy, że to co jemy jest akurat zdrowe? chociazby przykład afery żelatynowej w 1999r i walka koncernów o konsumentów - co jest lepsze dla zdrowia - masło czy margaryna?
                            Ja jem po prostu profilaktycznie(profilaktyka onkologiczna) ze wzgledu, bo uważam, że żywność ma bardzo duży wpływ na organizm i jest podstawa do dobrego samopoczucia i aktywności człowieka.
                            • andreas.007 ja mam diete na zycie 19.11.07, 00:07
                              ma racje Piotr, bo zywnosc w sklepach - mimo etykiet,
                              nie koniecznie musi byc zdrowa...

                              Ja na ten przykład zaopatruje sie czasami w sklepach
                              ze zdrowa zywnoscia, ale kupuje tam duperele,
                              to znaczy jakies otrębusie - to takie ciasteczka,
                              miód, herbatki ziołowe i soki, czasami jajka!

                              Moja metoda zbizona do metody Toja, a mianowicie
                              jem wszystko, ale czasami stosuje przerwe
                              i dzien wegetarianski robie...

                              Ostro pije i wyczerpujaco zyje,
                              ale czasami na sniadanie owsianka na mleku!

                              A tak poa tym, to naprawde ciezko by było pozywic sie,
                              gdyby chciało sie jesc zdrowa zywność!
                              Nie chodzi juz mi tu o smak - wegetarianskie pierogi ruskie,
                              sa całkiem inne... ale o mozliwosci zakupu!
                              • tikki Re: ja mam diete na zycie 19.11.07, 15:31
                                W ogole to w miare uplywu lat i starzenia sie (moich znajomych,
                                rzecz jasnasmile, widze, ze coraz trudniejsze staje sie przyjmowanie
                                gosci. Czesc z moich znajomych to wegetarianie, znam kilka osob,
                                ktore nie sola W OGOLE, z kolei czesc rodziny po roznych zabiegach i
                                na roznych dietach, czasem wzajemnie wykluczajacych sie... Najgorsza
                                jest jedna z ciotek, ktora zanecic mozna tylko suchym chlebem i
                                przegotowana woda...

                                Skomponowanie menu na rodzinny obiadek staje sie wyzwaniem. Nie
                                wspomne juz o znajomych, ktorzy przyszli przedwczoraj z synem nie
                                tolerujacym konserwantow. Szczerze mowiac, doprowadzona zostalam na
                                krawedz rozpaczy - nawet zdawaloby sie proste, przyrzadzone w domu
                                kotlety z kurczaka to przeciez - jajko do panierki zniesione przez
                                kure z hodowli przemyslowej, bulka tarta z chleba z ulepszaczami...

                                W zasadzie nalezaloby w przydomowym ogordku miec wlasna Mucke, pare
                                kur, i jakiegos swiniaka...

                                • piotr33k2 Re: ja mam diete na zycie 22.11.07, 00:13
                                  tez znam takich co to nie solą nie słodzą nie smarują itp. i to
                                  tylko profilaktycznie a nie chorobowo ,biedni ludzie umrą normalnie
                                  jak wszyscy ale za to zdrowsi, he he.
                                  • andreas.007 Re: ja mam diete na zycie 22.11.07, 00:56
                                    moja mama ma 79 lat i paliła - ale nie duzo,
                                    piła czesto, ale nie duzo, bo sie szybko upijała!
                                    W ogóle nie zyła zdrowo, a jeszcze w okolicy 1970
                                    zaraziła sie włosniem... wink)

                                    Niech mi ktos mówi o zdrowej zywnosci - w zyciu nie chorowała,
                                    no wiadomo teraz przy 79 latach, to zawsze cos tam niedomaga!
                                    Ale w pełni sprawna!
                                    • andreas.007 Re: ja mam diete na zycie 22.11.07, 00:58
                                      a zapomniałem dodac, ze prowadziła bujne zycie towarzyskie,
                                      znaczy do późna w nocy imprezy -
                                      całe zycie pracowała jako kelnerka-barmanka!
                                      • piotr33k2 Re: ja mam diete na zycie 25.11.07, 00:02
                                        z niczym nie nalezy jednak przesadzać,nawet z normalną zywnoscia, he
                                        he.a tak powaznie to np. mój ojciec nie pił za duzo ,nie palił nigdy
                                        w życiu ,prowadził zdrowy tryb zycia tzn nie przesadzał z
                                        jedzeniem ,uprawiał aktywnie przez całe życie turystyke tzn. chodził
                                        po górach (złota odznaka zasłużonego działacza pttk) pływał
                                        żaglówkami, kajakami(miedzynarodowe coroczne spływy kajakowe na
                                        dunajcu) nawet jachtami morskimi itd itp. mało chorował a nie dożył
                                        nawet 70,wylew i koniec .
                                        • xxtoja_live Re: ja mam diete na zycie 25.11.07, 06:32
                                          dla mnie to co przytoczyłeś nie sa argumenty, może dla ciebie są, ale dla mnie nie
                                          • andreas.007 Re: ja mam diete na zycie 28.11.07, 16:50
                                            po prostu nie ma gwarancji zadnej...
                                            jest tylko statystyka, która nakłania raczej
                                            do zdrowego trybu zycia i pozywiania sie!
    • tikki Re: Dlaczego zdrowa żywność jest taka niedobra? 28.11.07, 14:31
      Nie tak dawno ogladalam na BBC 1 program poswiecony eksperymentowi
      ze stosowaniem diety prehistorycznej. Eksperyment polegal na
      zgromadzeniu w jednym miejscu 12 smialkow ochotnikow, ktorzy przez
      10 dni mieli jesc wylacznie warzywa i owoce, popijajac zrodlana
      woda. W 11 dniu wprowadzono cos nowego - wreczono im patyki i
      prymitywne wedki i polecono nalapac ryb. Potem te wlasnorecznie
      zlapane (przez caly dzien) ryby zostaly przez uczestnikow
      eksperymentu upieczone (oczywiscie bez soli, ale posypane ziolami) i
      zjedzone z najwyzsza blogoscia...

      Dla niektorych, uzaleznionych od coli i chipsow i z zasady
      niejedzacych warzyw eksperyment byl bardzo trudny do przejscia. Ale
      skutkiem ubocznym byl (srednio) trzydziestoprocentowy spadek poziomu
      cholesterolu(!)

      Jakbys tak, Andreasie, zamiast isc na latwizne i po prostu kupowac w
      sklepie jedzenia pare dni przemieszkal we wlasnorecznie skleconym
      szalasie w lesie, zywiac sie wygrzebanymi korzonkami, orzechami
      podebranymi ze schowka wiewiorkom, smazonymi mrowkami i pedrakami, a
      w sezonie borowkami i jezynami - na pewno ciasteczko z otrab po
      powrocie zasmakowaloby Ci bardzo!

      Albo moze i nie, moze przeszedlbys na stale na korzonki...?smile
      • andreas.007 Re: Dlaczego zdrowa żywność jest taka niedobra? 28.11.07, 16:03
        tak o tym marze - o takim szałasie...

        Ale ja bym wiewiórkom nie podbierał zapasów,
        bym zjadł wiewiórke!

        Niestety, jedzenie w naszym zyciu juz nie tylko słuzy
        zaspokojeniu głodu, podtrzymaniu zycia, ale stało sie
        sposobem na zycie towarzyskie!

        Przy takim zyciu na korzonkach maleja tez potrzeby jedzeniowe,
        okazuje sie, ze organizm nie potrzebuje tyle ton tego wszystkiego!

        Tylko co robic z tym czasem zaoszczedzonym na procesie jedzenia,
        chyba poswieciłbym rozmnazaniu sie... wink
        • tikki Re: Dlaczego zdrowa żywność jest taka niedobra? 28.11.07, 16:28
          Myslisz, ze Kobiety Zycia ukrywaja sie w lesnych chaszczach?smile.

          Hm, ze znalezieniem partnerki do rozmnazania sie moglbys miec troche
          problem - chociaz... jakbys zanecil gwaltownym i trwalym
          schudnieciem + maseczkami z borowek, to kto wie...


          Naprawde bylbys w stanie taka puszysta wiewiorke zlapac, zabic,
          obedrzec ze skory i zjesc?!?
          • andreas.007 Re: Dlaczego zdrowa żywność jest taka niedobra? 28.11.07, 16:43
            jak byłbym w stanie zyc w szałasie o korzonkach i głodzie...
            to chyba byłbym w stanie wszystko!

            Obecnie moje zdobywanie pozywienia do spacer do pasnika
            zwanego restauracja czy jadłodajnia...
            to w takim stanie nie jestem w stanie nic
            oprócz siegniecie po portfel.

            Człowiek jest tylko zwierzeciem, czasami o tym zapominamy,
            ale przychodzi taki moment, ze słabe jednostki gina...
            chocby bez papieru toaletowego!

            Co do kobiety zycia, to wtedy tez szukałbym innej kobiety...
            przeciez kobieta zycia z salonu kosmetycznego
            przeniesiona do szałasu nie przeżyłaby... wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja