A może się zakochać na nowo?

24.11.07, 08:05
Kurcze, zostawić to co było,wymalować swoje smutki na nieboskłonie i rzucic na pożarcie wilków i co tam - cała naprzód, bez bania sie bez lęków z dawnych lat, życie toczy się dalej, a psy zawsze będą szczekać za oknem.
    • bella1 Re: A może się zakochać na nowo? 24.11.07, 09:40
      A trawa..- bedzie bardziej zielona u sasiada....smile
    • andreas.007 Re: A może się zakochać na nowo? 24.11.07, 13:58
      tak masz racje zakochac sie i byc zakochanym,
      ale takze byc kochanym i kochac...
      pieknie, pieknie...
      Ide sie zakochac!
      • beatrix13 Re: A może się zakochać na nowo? 24.11.07, 14:40
        a ja wolę stan pomiędzy jednym a drugim zakochaniemsmile
        • andreas.007 Re: A może się zakochać na nowo? 24.11.07, 14:54
          alez moja miła fajnie jest w jednym pubie,
          ale fajniej w drugim, a pomiedzy
          to trzeba szybko sie przemiescic!
          wink
          • beatrix13 Re: A może się zakochać na nowo? 24.11.07, 15:00
            przyspieszam zatem
            • xxtoja_live Re: A może się zakochać na nowo? 24.11.07, 17:20
              Właśnie bez tej ostrożności tak po prostu zakochac się
              • beatrix13 Re: A może się zakochać na nowo? 24.11.07, 18:24
                xxtoja ,nie kalkuluj, idź na żywioł
                • xxtoja_live Re: A może się zakochać na nowo? 24.11.07, 19:28
                  Wystarczy żywioł ognia, które zodiakalne barany mają, prawda ?!
                  • beatrix13 Re: A może się zakochać na nowo? 24.11.07, 19:46
                    ja jestem zodiakalny baran z ascendentem w skorpionie,
                    bardziej juz się nie dasmile
                    • xxtoja_live Re: A może się zakochać na nowo? 24.11.07, 20:09
                      a ja jestem zodiakalny baran z ascendentem w strzelcu,
                      chyba ja raczej jestem bardziej ognista, bo jedno i drugie to trygon ognia,
                      a skorpion jest ósmym znakiem zodiaku posiadający jako jeden z niewielu dwie planety opiekuńcze Plutona i Marsa, jego trygonem jest woda
                      • tikki Dla wierzacych w horoskopy... 24.11.07, 22:10
                        za www.czary.pl:
                        "HOROSKOP dla BARANA na SŁOŃCE W STRZELCU
                        od 22.11.2007 do 22.12.2007

                        Miłosława Krogulska, Izabela Podlaska

                        Zapowiada się udany miesiąc. Jesienne wieczory wcale nie będą
                        napawać cię smutkiem. Nie przegapisz żadnego przedświątecznego
                        spotkania w pracy czy u przyjaciół. Będziesz energiczny, pomysłowy i
                        w dobrym humorze.

                        Twoje tranzyty

                        Trygon Słońca sprawi, że nabierzesz sił i optymizmu.
                        Kwinkunks Merkurego do 30.11 uczyni się przenikliwym.
                        Trygon Merkurego od 1.12 do 18.12 pomoże ci w pracy, a kwadratura od
                        19.12 sprzyja opanowaniu przedświątecznego zamieszania.
                        Opozycja Wenus do 4.12 dobrze wróży relacjom miłosnym, kwinkunks od
                        5.12 sprzyja odkrywaniu miłosnych sekretów.
                        Kwadratura Marsa przestrzega przed rodzinnymi sporami.
                        Trygon Jowisza pomoże ci nabrać optymizmu, od 18.12 kwadratura
                        Jowisza zacznie wspierać twoją karierę.
                        Kwinkunks Saturna sprawi, że twoje osiągnięcia będą trwałe.
                        Półsekstyl Urana doradza, abyś poszukał nowych wyzwań.
                        Sekstyl Neptuna rozwinie twoją intuicję.
                        Trygon Plutona doda ci wytrwałości.

                        Główne wydarzenia

                        Planety pozwolą ci odetchnąć od stresów. Kłopotów, kłótni z innymi
                        ludźmi lub trudnych zadań będzie teraz trochę mniej niż w
                        poprzednich miesiącach, choć kwadratura Marsa przestrzega cię przed
                        nadmiernym wtrącaniem się w cudze sprawy. Wykorzystaj aurę
                        przedświątecznego zamieszania i w pracy nie bierz na siebie więcej,
                        niż jest to konieczne. Trygon Słońca uczyni cię bardziej ciekawskim
                        i niespokojnym. Okazji do spotkań z przyjaciółmi będzie więcej, a ty
                        sam chętnie zobaczysz starych znajomych. Zadbaj jednak, aby
                        obietnice, jakie składasz w tym miesiącu były realne. Możesz mieć
                        dobre chęci, ale nie wszystko zdołasz sam załatwić i zorganizować.

                        Udadzą się też grudniowe podróże, nawet te krótkie. Niechętnie
                        siedzieć będziesz w domu czy biurze. Twoje zainteresowanie światem,
                        najnowszymi wydarzeniami, a nawet polityką będzie większe niż w
                        poprzednich miesiącach. Możesz odkryć niezwykłe hobby lub zaczytać
                        się w książce na temat historii lub biografii słynnej osoby.

                        Samopoczucie

                        Choć jesienne miesiące nie sprzyjają pracy nad kondycją, to będziesz
                        ruchliwy i energiczny. To dobry miesiąc, aby zaplanować trening na
                        siłowni lub w fitness. Nawet, jeśli nie schudniesz zgodnie z
                        zakładanym planem, to poznasz sympatycznych znajomych.

                        Jeśli cierpisz z powodu chorób, to twoje samopoczucie będzie się
                        poprawiać. Do 4.12 sprzyja ci opozycja Wenus i będą to także dobre
                        dni, aby zadbać o swoją urodę. W codziennym zamieszaniu pamiętaj o
                        kosmetyczce i fryzjerze.

                        Miłość

                        Zapowiada się miesiąc, w którym ludzie będą ci bardziej niż zwykle
                        przychylni. W sprawach miłości wiele się będzie działo! Trygon
                        Słońca sprzyja optymistycznemu podejściu do wszystkich uczuciowych
                        kłopotów. Nie będziesz przywiązywać się do drobiazgów i zwracać
                        uwagi na drobne różnice. Do 4.12 trygon Wenus dobrze wróży romansom,
                        wspólnym wyjazdom oraz dobrej zabawie we dwoje. Po 5.12 Wenus
                        znajdzie się w kwinkunksie do twojego znaku, co uczyni cię bardziej
                        namiętnym, ale też zazdrosnym.

                        Samotne Barany będą w doskonałej formie. Sprzyja ci szczęście
                        wszędzie tam, gdzie pojawiają się osoby wykształcone, a nawet
                        pochodzące z innych krajów. Swoją drugą połowę możesz spotkać na
                        lotnisku, na uniwersytecie lub w kościele! Bądź wesoły i pogodny, a
                        twoje zalety zostaną docenione.

                        Barany w stałych związkach będą planować wspólne wyjazdy i
                        inwestycje. Trygon Słońca sprzyja optymistycznemu podejściu do
                        wszystkich wspólnych spraw. Nie pozwolisz teraz, aby plotki lub
                        działania nieżyczliwych osób popsuły twoje relacje z partnerem. Nie
                        bagatelizuj jednak sporów, które dotyczą wspólnych wydatków. Ta
                        dziedzina waszego życia wymagać będzie w tym miesiącu troski. Zbyt
                        wielkie wydatki związane ze świętami mogą być powodem kłótni.
                        Postaraj się też, aby partner wiedział, kogo z dalszej rodziny
                        chcesz zaprosić na święta. W przypływie dobrego humoru możesz
                        obiecać dalszej rodzinie, że wyprawisz Święta na 20 osób!"

                        No, jak juz kwinkunks Wenus jest - to pozamiatane, Xxtoja, nie masz
                        sie co zastanawiacwink).

                        • xxtoja_live Re: Dla wierzacych w horoskopy... 25.11.07, 12:34
                          Dzięki za horoskop, jedno jest pewne, że na pewna teraz bedę miała dużo różnych spotkań w wieli miejscach i bedę poznawać różnych ludzi. Nawet ostatnio spotkałam faceta na ulicy z którym fajnie sobie gadaliśmy, mam jego namiary ogólne, bo mi powiedział kim jest, a i on tez ma moje namiary. Najbardziej mi sie podoba w tym horoskopie:
                          Samotne Barany będą w doskonałej formie. Sprzyja ci szczęście
                          > wszędzie tam, gdzie pojawiają się osoby wykształcone, a nawet
                          > pochodzące z innych krajów. Swoją drugą połowę możesz spotkać na
                          > lotnisku, na uniwersytecie lub w kościele! Kurcze lotnisko odpada, bo sie nie wybieram na wyspy, ale te inne miejsca, akurat oj bede odwiedzała. Może jakis druid się znajdzie.
                          • andreas.007 Re: Dla wierzacych w horoskopy... 26.11.07, 12:41
                            jak spotkany na ulicy,
                            on ma Twoje namiary, a Ty ogólnie wiesz kim on jest...
                            to znaczy, ze płaciłaś mandat.... wink)

                            Tak spotykanie ludzi jest twórcze,
                            daje kopa, a zastanie sie w starych ukladach
                            raczej nastraja destrukcyjnie...
                            • beatrix13 Re: Dla wierzacych w horoskopy... 26.11.07, 17:04
                              nareszcie zaczynasz gadać po ludzku
                            • xxtoja_live Re: Dla wierzacych w horoskopy... 26.11.07, 22:52
                              Wiem kim on jest, bo mi powiedział co robi. Żadnego mandatu nie płaciłam. Ja go o cos zapytałam i wywiązała sie rozmowa dotycząca mojej kurtki i dlatego wiem, że jest przedstawicielem tej firmy na Szczecin. A ja mam stary model i tak dalej rozmowa sie toczyła, a że ja akurat tą kurtkę wykorzystywałam do pracy, bo ma dużo kieszeni. Po prostu gadaliśmy o pracy. Takie było miłe gadanko i spotkanko.
                              • beatrix13 Re: Dla wierzacych w horoskopy... 26.11.07, 23:01
                                smile
                                to rozmowa owocna była
                                • xxtoja_live Re: Dla wierzacych w horoskopy... 26.11.07, 23:18
                                  Po prostu była miła, ale cóz to tylko juz wspomnienie. Jutro sie umówiłam z takim jednym bardzo inteligenciakiem, dzisiaj mu wysoka poprzeczke postawiłam i zobacze jak łamigłówkę rozwiąże.
                                  • beatrix13 Re: Dla wierzacych w horoskopy... 27.11.07, 14:10
                                    i tak trzymaj xxtojawink
                                    • xxtoja_live Re: Dla wierzacych w horoskopy... 27.11.07, 23:05
                                      śpotkanie było miłe, zobacze jakie jutro owoce przyniesie.
                                      • andreas.007 Re: Dla wierzacych w horoskopy... 28.11.07, 03:57
                                        aaa znaczy warzywniak prowadzi z owocami.... wink
                                        • xxtoja_live Re: Dla wierzacych w horoskopy... 28.11.07, 17:12
                                          Coś Ty nie prowadzi. Zdał ten egzamin, jestem z niego dumna. Jest to człowiek rozsądny i umie wyciągac wnioski.
                                          • andreas.007 Re: Dla wierzacych w horoskopy... 28.11.07, 23:46
                                            A SKAD BIERZE TE OWOCE CO TOBIE MIAŁ PRZYNIEŚĆ...
                                            a swoja droga jakie owoce lubisz?

                                            Ja lubie taki soczek grejpfrutowo-pomaranczowy wyciskany,
                                            ale podobno szkodzi na zoładek...
                                            • xxtoja_live Re: Dla wierzacych w horoskopy... 29.11.07, 07:16
                                              Te owoce są na poziomie intelektualnym i pewnych zachowań oraz dokonań. I to co zrobił, to przyniosło oczekiwane efekty, to takie porównanie całej struktury od świata przyrody.
                                              ..
                                              Lubię ananasy, grejpfruty czerwone oraz jabuszka i truskaweczki! do szampana oczywiscie. A soczek pomarańczowy podrażnia żołądek.
                                              ..
                                              A tak jest świat jest piękny - oj rozmarzyłam się troszkę.
    • andreas.007 ale "zakochac sie na nowo" sugeruje raczej 28.11.07, 16:57
      ale zakochac sie na nowo sugeruje raczej,
      jakby nie zakochanie sie w nowym partnerze, ale w starym na nowo...
      • gosia.43 zawsze warto zakochać się..... 28.11.07, 17:52
        Każda miłośc i każde zakochanie jest tego warte....i wszystkie
        bywają inne a przecież każde na swój sposób urocze...
        Kapitalny stan , niepowtarzalny...

        gosia
        i w listopadzie też może być maj.....smile
        g
      • beatrix13 Re: ale "zakochac sie na nowo" sugeruje raczej 28.11.07, 17:54
        stare przysłowie pszczół mówi: nigdy nie wchodź ponownie do tej
        samej rzeki;

        w życiu sprawdza się znakomicie
        • xxtoja_live Re: ale "zakochac sie na nowo" sugeruje raczej 28.11.07, 18:37
          Oczywiście, nie mozna drugi raz się zakochać w tej samej osobie, to jest po prostu niemożliwe, z resztą ja tego nie miałam na myśli. Po prostu Andreas robi prowokację.
          • andreas.007 Re: ale "zakochac sie na nowo" sugeruje raczej 28.11.07, 23:49
            prowokacja prowokacja, ale chyba mozna sie zakochac na nowo
            w tej samej osobie - naprawde...

            aczkolwiek w mojem przypadku nie jest to długotrwałe, ale jest!

            Nawet czesto doprowadzam, jakos chyba podswiadomie do rozstania
            czy chocby konfliktu, a potem zejscie sie i miłosc na nowo
            jest cudowna, jak nowa....
            • xxtoja_live Re: ale "zakochac sie na nowo" sugeruje raczej 29.11.07, 06:44
              Ej andre to jest po prostu replay.A to rczej nie świadczy o miłości. Ty chyba, tak mi się nasuwa taka myśl, że nie wiesz co to jest prawdziwa miłość, bo piszesz raczej o miłostkach i to różnych, które raczej poważnie nie traktujesz, a to jest tylko fascynacja chwilowa druga osoba i szukanie tych samych chwil, aby wnosiły to samo, a nie wspólne zycie, a życie jest przeciez różne i wnosi tez przy tym inne wartości, które sa ważne. To nie jest na dłuzszą metę. Lepiej sie przyznaj, że boisz sie miłości, dlatego nie wchodzisz w dłuzsze związki. Niektórzy uważaja, że to ogranicza ich wolność.
              • andreas.007 Re: ale "zakochac sie na nowo" sugeruje raczej 29.11.07, 12:10
                a jak odrózniasz miłostki od miłosci,
                jak miłostka trwa 3 lata, a miłośc to ile powinna trwac?

                Nie da sie moim zdaniem tak prosto oddzielic...

                Moge sie przyznac, ja jestem człowiek komputer,
                gdy sie ofiaruje, to co jakis czas czynie defragmentacje,
                testuje i analizuje - oczekuje z drugiej strony pewnosci miłosci,
                bo sam to samo ofiaruje!

                Nie zgodze sie, by nie mozna sie było zakochac na nowo...

                Powiem Tobie wiecej, osoba, która dokona w swoim zyciu zmian,
                nawet niechby tylko rewolucji wizualizacji - staje sie kims innym!
                Naprawde, zmienia sie wygladowo i charaktereologicznie -
                staje sie kims innym, a przynajmniej my dostrzegamy to,
                czego nie dostrzegalismy nigdy i zakochac sie mozna!

                Nie jestesmy prostym układem, który łatwo poznac i znamy,
                jestesmy sami dla siebie tajemnica - nie jest prawda,
                ze znamy siebie, a co dopiero inna osobe, a wiec odkrywajac
                w starej osobie inna osobe mozemy przezyc nowa miłośc...
                czy jakos tak!

                wink
                • xxtoja_live Re: ale "zakochac sie na nowo" sugeruje raczej 30.11.07, 02:08
                  Andre nie chcę tego analizować, bo znów od Ciebie dostanę po łapkach.
                  Niech juz to zostanie w naszych myslach, tylko powiedz czy jesteś z tym szczęśliwy
                  • andreas.007 Re: ale "zakochac sie na nowo" sugeruje raczej 30.11.07, 11:04
                    widzisz na szczescie człowieka wpływa wiele elementów...
                    nie tylko seks... wink)

                    Na mój stan wplywaja raczej elementy, ze tak powiem biznesowe.
                    • xxtoja_live Re: ale "zakochac sie na nowo" sugeruje raczej 01.12.07, 13:20
                      Och ten seks w naszych głowach i money money monay... jak to śpiewała Liza w Kabarecie.
                      • xxtoja_live Re: ale "zakochac sie na nowo" sugeruje raczej 01.12.07, 13:26
                        ie.youtube.com/watch?v=rkRIbUT6u7Q
                        dla przypomnienia
                    • xxtoja_live Re: ale "zakochac sie na nowo" sugeruje raczej 06.12.07, 09:15
                      hm, raczej nie zakocham sie na nowo, kocham tego samego i narazie jestesmy ze soba w związku w którym piorytetem jest wolność inspiracja.
            • dyrgosia Re: ale "zakochac sie na nowo" sugeruje raczej 06.12.07, 09:35
              andreas.007 napisał:

              > prowokacja prowokacja, ale chyba mozna sie zakochac na nowo
              > w tej samej osobie - naprawde...
              >
              Zdecydowanie, można...

              Zmieniamy się, więc zakochując się teoretycznie w tej samej osobie,
              zakochujesz się w kimś zupełnie innym...
              • andreas.007 Re: ale "zakochac sie na nowo" sugeruje raczej 06.12.07, 11:32
                jednego raza moja partnerka całkowicie zmieniła swój image...
                odniosłem wrazenie jak bym kochał inna osobe,
                a przeciez ta sama...
                Naprawde wiem, ze nawet powinnismy co jakis czas zmieniac sie,
                to pozwala nam zobaczyc i pokochac sie nam na nowo...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja