Kiedy, no kiedy przychodzi ten moment...

19.12.07, 01:35
Kiedy, no kiedy przychodzi ten moment na zmiane wszystkiego?
Mój sie bardzo zbliza, az czuje dreszcze!
Zmiana WSZYSTKIEGO, tego jeszcze nie było...

WSZYSTKIEGO, dane osobowe tylko zostana!

Poczatek nowego roku, to poczatek innego zycia...
CZY TO MOZLIWE w ogóle inne zycie?
    • exman Re: Kiedy, no kiedy przychodzi ten moment... 19.12.07, 07:39
      POWTARZAM RAZ JESZCZE , KUPUJę MAłą CHOINKę W DONICZCE ORAZ NIE ZAMIERZAM
      PRZEPROWADZAć ZMIANY PłCI.
      • andreas.007 Re: Kiedy, no kiedy przychodzi ten moment... 19.12.07, 11:19
        Nie no zmiane płci, to nigdy w zyciu...

        Ale chyba podobnie, jak na imprezie w pewnym momencie
        zaczynamy sie nudzic, tak samo w zyciu przeciez...
        w pewnym momencie stwierdza człowiek,
        ze wszystko jest w takim cyklu stale tak samo!

        A chciałby moze inaczej, jakos tak jak za młodego,
        ale trzyma go ten kierat niemozliwosci i obowiazków,
        ale jak nadarza sie okazja, to tylko trzeba to wykorzystac!

        Wprawdzie mówia, ze wygrywajacej druzyny sie nie zmienia,
        ale przeciez jest tyle rzeczy, których człowiek nie zobaczył...
        to moze byc ostatnia szansa!
Pełna wersja