andreas.007
29.12.07, 13:55
Dlaczego tak niechetnie piszecie o swoich rozterkach?
Przeciez nie wierze, zebyscie nie miały/mieli...
a takie wybebeszenie naprawde daje ulge,
a to nawet nie chodzi o jakies rady - aczkolwiek moga byc,
ale samo wyrzucenie z siebie...
Ale takze przeciez, jest to tez jakies podzielenie sie doswiadczeniem
nawet jezeli przykrym, ale mogacym komus w pore pomóc
na zasadzie podobienstwa...
Naprawde to pomaga!
Oczywiscie pewne znajomosci siegajace do reala
na pewno temu przeszkadzaja, bo łatwiej jest anonimowo...
ale przeciez na pewno nie znacie sie wszyscy!