dlaczego ludzie sa mili i uprzjmi?

05.01.08, 13:31
moze nalezy sie zastanowic - dlaczego sa mili i uprzejmi...

Czy to ich słabośc, wychowanie,
a moze spokój i pewnośc siebie...
    • xxtoja_only Re: dlaczego ludzie sa mili i uprzjmi? 05.01.08, 14:18
      bo są mili i uprzejmi i nieznoszą chamstwa. To tylko właśnie takie zachowania, które dla nas wszystkich są pożądane.
      • gosia.43 Re: dlaczego ludzie sa mili i uprzjmi? 05.01.08, 14:40
        Ale też nie zapominajcie , ze kotka można na śmierć zagłaskać...smile
        gosia

        najważniejsze , żeby za nudno nie było i za monotonnie...smile
        g
        • andreas.007 Re: dlaczego ludzie sa mili i uprzjmi? 05.01.08, 14:47
          ale co powoduje, ze człowiek jest miły i uprzejmy,
          jakze czesto dla ludzi obcych....

          Moze człowiek jednak lubi czynic dobro,
          bardziej niz zło?
          • xxtoja_only Re: dlaczego ludzie sa mili i uprzjmi? 05.01.08, 17:02
            A Ty co wolisz, być w złym nastroju, czy dobrym, to takie filozoficzne, czy jedno może istniec bez drugiego?
            • gosia.43 Re: dlaczego ludzie sa mili i uprzjmi? 05.01.08, 17:49
              Co powoduje ? - składa sie na to mnóstwo czynnikow ; od
              wychowania , wyniesienia pewnej kultury z domu , poprzez nabycie
              i "obycie " w świecie , od środowiska , wykształcenia , wreszcie
              posiadanych cech osobowych , wlasnego , niepowtarzalnego ja...smile
              Myślę sobie , ze najważniejsze w tym wszystkim to jest pozostać
              sobą - raz człowiek jest bardziej miły , drugi raz mniej ,tez jest
              tak ,że nam się moze wydawac , ze tacy jestesmy a odbierają nas
              inaczej...
              Jest jeszce i tak , że zależy z kim mamy do czynienia - jeżeli
              ktoś jest dla nas niemiły , to nawety jesli startujemy z
              uprzejmoscią a ten ktoś nie reaguje - to zwyczajnie - trzeba
              przestac byc takim milutkim...smile
              gosia

              przykladów by można mnożyc..., ile ludzi , tyle wersji..smile
              g
              • andreas.007 Re: dlaczego ludzie sa mili i uprzjmi? 06.01.08, 16:42
                Nie zgodze sie, ze w przypadku napotkania chamstwa
                trzeba rezygnowac z siebie...

                Powiem nawet, ze w przpadku napotkania chamstwa trzeba byc
                milszym, to wtedy chamstwo czuje sie bardziej chamskie!
                • gosia.43 Re: dlaczego ludzie sa mili i uprzjmi? 06.01.08, 21:26
                  to nie rezygnacja z siebie - to odpowiedz za odpowiedz..., często w
                  takich przypadkach skuteczna...
                  gosia

                  trudno wchodzic komuś z wazeliną....smile
                  g
                  • andreas.007 Re: dlaczego ludzie sa mili i uprzjmi? 06.01.08, 23:09
                    ale bycie uprzejmym i milym dla człowieka
                    bedacego milym i uprzejmym, to nie zadna wazelina ani przymus!
                    Wybacz, ale ja puszczam przodem kobiete, to nie jest wazne
                    czy jest chamska czy nie - chamska tez puszcze
                    przodem i drzwi jej otworze!

                    Tak wiec, jak czlowiek mily i uprzejmy na chamstwo odpowiada
                    chamstwem, to jest to wbrew samemu sobie, czyli rezygnuje
                    ze swoich wartosci przyjmujac mu obce...

                    Chyba, ze sugerujesz, ze chamscy jestesmy z natury...
    • tikki Re: dlaczego ludzie sa mili i uprzjmi? 05.01.08, 20:03
      Jakis czas temu byl artykul w Wyborczej w dziale "nauka" na ten
      temat. Sa pewne mechanizmy niejako wdrukowane w mozg, a wynikajace
      z faktu, ze czlowiek to zwierze stadne. Np. wyswiadczenie komus
      przyslugi powoduje u tego kogos wyrazny dyskomfort i probe jak
      najszybszego "zwrocenia" tej przyslugi, ze by przywrocic stan
      rownowagi.

      Przypuszczam, ze w dawnych czasach wspolnoty lowieckiej czlowiek
      chamski dla innych mial pewnie ciezkie zycie i podlegal naturalnej
      eliminacji...

      W czasach, kiedy bylam szefowa, zauwazylam, ze znacznie znacznie
      lepiej zarzadza sie ludzmi, kiedy jest sie milym i uprzejmym. Kiedy
      chcialam, zeby ktos cos zrobil 'extra' najpierw mowilam mu, jak
      swietnie dal sobie rade z ostatnim zadaniem... Taka troche
      manipulacja, ale nie do konca - rzeczywiscie skupiam sie na tym,
      zeby w ludziach i zdarzeniach dostrzegac ta jasniejsza strone, a nie
      negatywna.

      Staram sie mowic ludziom mile rzeczy - bo uwazam, ze w ogole mowimy
      je sobie bardzo rzadko. Rodzina w najlepszej wierze, kierowana
      nieustajaca checia "ulepszania nas" z reguly wytyka nam bledy, a nie
      zachwyca sie osiagnieciami.
      Ale przez niektorych facetow moze to byc tez opacznie zrozumiane...wink

      Bycie milym i uprzejmym to taki smar, ktory ulatwia jazde bez pisku
      i zacierania zaworow. Trzeba tylko pamietac, ze nie warto byc milym
      za wszelka cene, no i ze sa ludzie, ktorzy faktycznie - bycie
      uprzejmym poczytuja za slabosc...



Inne wątki na temat:
Pełna wersja