Już mi sentyment odszedł i czas pożegnać się Andre

17.01.08, 06:53
A więc do miłego usłyszenia może kiedyś w realu. W sumie ostatnio zalogowałm się, aby tutaj trochę popisać. Niestety założyciel nie przewiduje innej formy. Pozdrawiam serdecznie was wszystkich.
    • oktomvre Re: Już mi sentyment odszedł i czas pożegnać się 17.01.08, 08:41
      Może lepiej odpocząć, poczekać na nowy sentyment, na chwilę cicho
      zniknąć i cicho powrócić? I cóż login przeszkadza, by go po prostu
      mieć? Heej...
    • andreas.007 Re: Już mi sentyment odszedł i czas pożegnać się 17.01.08, 15:54
      zalozyciel nie jest ani wyrocznia ani jasnowidzem nawet
      zeby mógł przewidziec wszystkie formy.
      A szczególnie wobec tak skomplikowanych struktur... wink)

      Sentymenty czasami jak pogoda z rana słoneczna,
      a konczy sie dzien deszczem... sentymenty to nasz przywilej,
      jak jazda kolejka rollercoasterem raz w góre raz w dól!

      Nie wstydzmy sie ich, nie kryjmy, niech zyja wlasnym zyciem!

      Toja wspaniale jest czytac Twoje mysli,
      a przeciez nie musze zgadzac sie ze wszystkimi.

      Nachodziły mnie takze rózne sentymenty i odchodzily...
      a to zeby napisac kim jestem, a to zeby zniknac.
      Ale przeciez moje bycie tu zalezy tylko ode mnie,
      a raczej od mojego akurat sentymentu, a wiec jestem tu lub nie!

      Forma jest bardzo płynna jak zawartośc butelki whisky
      czy tez nie przymierzajac naszej mózgownicy... .)
    • tikki Re: Już mi sentyment odszedł i czas pożegnać się 17.01.08, 20:09
      Z sentymentami jak z morzem - sa przyplywy i odplywy. Teraz masz
      odplyw, ale pewnie niedlugo wplyw Ksiezyca sprawi, ze znow bedzie
      przyplyw - wiecdo zobaczenia...smile.
Pełna wersja