bella1
24.01.08, 07:05
Zaczelo sie od ksiazki na polpietrze.....Lezala sobie miesiacami,okladka do
sufitu...,ze az pomyslalam -ze czytalam...Myslec za bardzo nie mam czasu -
wiekszosc sie zgadzala/ ksiazka ,polska autorka,umiem czytac,lezy od
dawna./.... - wiec odpuscilam....I przyszla ona...- nuda....Mysle
sobie....Przeczytam przeczytane....
Zaczynam....znam.....Kontynuuje...- znam,no nie...tego bym nie wytrzebila z
pamieci...,nie znam....,czytalam?Nie czytalam!........I tak do polowy ksiazki...
Czytam w domu - po pol godziny miedzy pracami,pietnascie minut po pracy nr.2.
I nie rozgryzlam....Przerabiam drugi raz,czy dziewiczo?
"Polka" - Gretkowskiej.....
Chce mi sie cytowac....,smieje sie,zastanawiam....Na trzeci dzien czytania -
mowie o niej / Gretkowskiej/...,ze jest wielka....Czytalam Jej inne
ksiazki,ale opieram sie wlasnie na tej....To o mnie - i nic to,ze ' nie w
ciazy'........
................
Manuela o domu w Szwecji....Ja zaczynam kreciolek myslowy o domu w
Polsce....Moze ,ze drewniany,moze klimaty jeziora,ktore ' mnie lubi' - ale
zaczynam wpadac w paranoje......Jak cos robie - to nie robie "TU",ale
"TAM"....i dziwie sie,ze inna droga do korytarza

...Jak koncze 'robienie' -
to zaczyna sie szukanie tego,co "TAM",a nie "TU"...i szczzere zdziwienie......
.........Za tydzien porozmawiam z szefem o urlopie....Jak bedzie sie buntowal
- o wypowiedzeniu......
Sa rzeczy wazne i wazniejsze...Musze wyjechac do Polski.....Na miesiac
chociaz......Pobyc w swoich miejscach....,pooddychac 'swoim'....
Zarazona jestem.....
www.youtube.com/watch?v=fDQnkYwfNfk
Faktycznie,paranoja...Ta piosenka - tez o mnie