andreas.007
22.02.08, 09:54
Czyz miłośc nie jest jak pekniety ulubiony kubek,
który nieustannie próbujemy sklejac... bo uwazamy,
ze wszystko w nim smakuje najpiekniej?
Kochane naderwane uszko, cudowny wzorek,
ciepło grzejace dłonie i akuratna wielkość.
Czasami jednak musimy sie go pozbyc,
bo wszystko sie juz sypie...
A moze jeszcze wytrzyma, kolejny goracy napój...