Miłość i ...korkociąg !

22.02.08, 21:16
W zasadzie nie ma żadnej różnicy między spotkaniem w przypadkowej sytuacji,
gdy nie spodziewasz się, że spotkasz, że poczujesz, pokochasz, a jak
wytłumaczyć to uczucie gdy otwierasz wino i zamiast przereklamowanego zapachu
pierdolonego chateau czujesz aromat skóry kochanka/ki...może to kwestia
techniki wkręcania sie w korek ?
    • bella1 Re: Miłość i ...korkociąg ! 22.02.08, 21:27
      Ciesze sie,ze jestes,Exman......smile
    • kakq Re: Miłość i ...korkociąg ! 22.02.08, 21:31
      exman napisał:
      ...może to kwestia
      > techniki wkręcania sie w korek ?
      to zależy ja wkreca Cie kochanka /ekwink
      pzdr
      • gosia.43 Re: Miłość i ...korkociąg ! 23.02.08, 02:02
        a może otwierając to wino...myśli się i tęskni za Nim , za Nią...i
        wszystko jest tak nasiąknięte - nawet to wkręcanie i ..to wino...smile
        gosia
        • exman Re: Miłość i ...korkociąg ! 24.02.08, 12:46
          Pamiętacie tę scenę z Matrix'a gdy w brzuszek Keanu wkręcał się taki sympatyczny
          robaczek ? To była miłość właśnie.
          • esmeralda_2 Re: Miłość i ...korkociąg ! 24.02.08, 13:45
            Tak sobie myslę, że to zależy od wrażliwości, dźwięku, zapachu, pewnych wibracji, tęsknoty , pewnym zaistnieniem rzeczy, czy sytuacji, kóra uaktywnia i niewiadomo dlaczego właśnie w tej chwili taki obraz powstaje. A czasami jak mówią - głodnemu chleb na myśli i już.
            • oktomvre Re: Miłość i ...korkociąg ! 24.02.08, 13:59
              Kieliszek ma tę przewagę nad pewnym zagłębieniem, że można z nim
              spacerować i się nie wyleje. Korkociąg w tej sytuacji jest tylko
              akcesorium, jak kręcić, aby wykręcić smile
              • esmeralda_2 Re: Miłość i ...korkociąg ! 24.02.08, 14:11

                ale kieliszek może się zbić, a korkociąg może wyciągnąć.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja